DS 5 2.0 BlueHDi 150 KM 6MT 2011 (I) opinie
DS 5 nie jest typowym hatchbackiem klasy średniej. To raczej designerskie gran turismo z podniesioną linią nadwozia i bardzo charakterystycznym wnętrzem. W odmianie BlueHDi 150 auto ma spokojny, dojrzały charakter i najlepiej czuje się w trasie, gdzie można docenić wygodne fotele, dobre wyciszenie i elastyczność dwulitrowego diesla.
W praktyce 150-konny BlueHDi okazuje się wystarczająco dynamiczny do codziennej jazdy. Nie robi z DS 5 sportowca, ale dobrze współpracuje z manualną skrzynią i pozwala sprawnie wyprzedzać bez ciągłego redukowania biegów. Dużą zaletą są też rozsądne koszty paliwa: przy spokojnej jeździe pozamiejskiej wynik około 5,5–6,0 l/100 km jest realny.
Przed zakupem najważniejszy jest stan osprzętu diesla. Trzeba sprawdzić pracę EGR, historię serwisową filtra DPF, działanie układu AdBlue/SCR, szczelność dolotu oraz kulturę pracy sprzęgła z kołem dwumasowym. Warto też upewnić się, że działają wszystkie elementy wyposażenia, bo DS 5 ma sporo elektroniki i drobne usterki potrafią irytować bardziej niż kosztować fortunę.
Jeżeli egzemplarz był serwisowany na czas, DS 5 odwdzięcza się bardzo przyjemnym charakterem. To auto dla kogoś, kto nie chce kolejnego przewidywalnego Passata czy A4. Nie będzie mistrzem przestronności ani królem rynku wtórnego, ale jako stylowy diesel do długich tras pozostaje naprawdę udaną, niszową propozycją.
- oryginalny design nadwozia i kabiny
- oszczędny i elastyczny diesel na trasę
- manual prostszy w utrzymaniu niż automat
- wysoki komfort podróżowania i dobre wyciszenie
- układ SCR i DPF nie lubią wyłącznie miasta
- elektronika potrafi sprawiać drobne problemy
- ograniczona praktyczność tylnej części kabiny
- wartość rezydualna słabsza niż u bardziej oczywistych rywali
DS 5 pierwszej generacji po liftingu z silnikiem 2.0 BlueHDi 150 KM i manualną skrzynią jest jedną z rozsądniejszych odmian w całej gamie. Nie daje sportowych emocji, ale bardzo dobrze pasuje do charakteru auta: spokojnego, wygodnego i nastawionego na długie trasy. Największą zaletą pozostaje design. Nadwozie wciąż wygląda świeżo, a wnętrze oferuje lotniczy klimat, bogate wyposażenie i poczucie obcowania z czymś mniej oczywistym niż niemiecka konkurencja. Diesel 150 KM nie jest demonem przyspieszenia, za to odwdzięcza się dobrą elastycznością i niskim spalaniem, szczególnie poza miastem. Manualna skrzynia dodatkowo upraszcza eksploatację względem starszych automatów. Trzeba jednak pamiętać, że BlueHDi to nowocześniejszy diesel z DPF i układem SCR, więc auto wymaga poprawnego serwisu, sensownej eksploatacji i regularnych dłuższych odcinków. W zaniedbanym egzemplarzu mogą zaboleć koszty EGR, DPF, AdBlue, dwumasy, nieszczelności dolotu i drobnej elektroniki. Jeśli jednak trafisz zadbane auto, DS 5 potrafi dać dużo satysfakcji: jest wygodny, cichy, charakterystyczny i nadal wyróżnia się na ulicy. To propozycja dla kierowcy, który bardziej ceni klimat, komfort i oryginalność niż rekordową praktyczność czy łatwość późniejszej odsprzedaży.
DS 5 2.0 BlueHDi 150 KM 6MT 2011 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- nietuzinkowy styl nadwozia i wnętrza
- bardzo dobry komfort w trasie
- niskie zużycie paliwa przy spokojnej jeździe
- manualna skrzynia upraszcza eksploatację
- bogate wyposażenie wielu egzemplarzy
- ryzyko kosztów DPF, EGR i AdBlue w zaniedbanych autach
- kapryśna drobna elektronika
- gorsza praktyczność niż sugerują gabaryty
- słabsza odsprzedaż niż u niemieckich konkurentów
- ciężkie auto szybciej zużywa elementy przedniego zawieszenia