Chrysler 300C 3.0 V6 CRD 190 KM 5AT 2011 (II) opinie
Chrysler 300C II w wersji 3.0 V6 CRD robi dobre pierwsze wrażenie już samą sylwetką. To duży sedan z wyraźnie amerykańskim charakterem, ale pod techniką widać też silne wpływy Mercedesa. W praktyce oznacza to spokojne prowadzenie, wysoką stabilność przy prędkościach autostradowych i wygodne zawieszenie, które lepiej znosi długie podróże niż dynamiczne przeprawy po mieście. To auto kupuje się bardziej dla komfortu i stylu niż dla ostrej jazdy po zakrętach.
Silnik 3.0 V6 CRD dobrze pasuje do masy i przeznaczenia auta. 440 Nm momentu obrotowego daje przyjemną elastyczność, a klasyczny automat 5AT pracuje płynnie, jeśli był regularnie serwisowany. W codziennym użytkowaniu Chrysler nie jest przesadnie szybki z miejsca, ale w trasie sprawia wrażenie mocniejszego niż sugeruje sam wynik sprintu do setki. Najlepiej czuje się podczas spokojnego, płynnego pokonywania długich odcinków.
Największym ryzykiem przy zakupie używanego egzemplarza nie jest sama konstrukcja, tylko zaniedbania poprzednich właścicieli. Trzeba dokładnie sprawdzić stan filtra DPF, pracę skrzyni, historię wymian oleju oraz czy nie pojawiają się błędy elektroniki. Duże przebiegi nie muszą być problemem, o ile auto jeździło głównie w trasie i miało normalny serwis. Egzemplarz tani na starcie może szybko okazać się drogi po doprowadzeniu do porządku.
Na rynku wtórnym 300C II pozostaje propozycją niszową, ale właśnie to bywa jego siłą. Daje dużo przestrzeni, bogate wyposażenie i wyróżnia się z tłumu. Nie utrzyma wartości tak dobrze jak najbardziej pożądane niemieckie sedany, jednak przy rozsądnym zakupie może być ciekawą alternatywą dla kierowcy, który chce czegoś innego niż standardowe premium. Najważniejsze to kupić stan, a nie samą specyfikację.
- Wysoki komfort jazdy na trasie i bardzo dobre wyciszenie kabiny.
- Elastyczny diesel V6 z dużym momentem obrotowym.
- Przestronne wnętrze i solidny bagażnik jak na klasę auta.
- Niszowy charakter i styl wyraźnie odróżniający auto od typowych rywali.
- Koszty serwisu są wyraźnie wyższe niż w popularnych modelach klasy średniej.
- Skrzynia automatyczna i osprzęt diesla wymagają potwierdzonej obsługi.
- Elektronika i wyposażenie po latach potrafią generować drobne usterki.
- To duży sedan, więc w mieście przeszkadzają gabaryty i masa.
Chrysler 300C drugiej generacji z dieslem 3.0 V6 CRD to samochód, który wyróżnia się na tle popularnych niemieckich sedanów bardziej charakterem niż tabelką osiągów. Największą zaletą jest tutaj komfort jazdy. Auto dobrze tłumi nierówności, ma obszerną kabinę i świetnie czuje się w trasie. Jednocześnie silnik wysokoprężny zapewnia wysoki moment obrotowy dostępny od niskich obrotów, więc 300C sprawnie przyspiesza bez konieczności forsowania jednostki. To nie jest sportowy sedan, tylko stateczny, szybki krążownik na długie dystanse. W praktyce najważniejsza jest historia serwisowa. Diesel VM Motori potrafi robić duże przebiegi, ale nie lubi zaniedbań olejowych ani jazdy wyłącznie na krótkich odcinkach. Trzeba sprawdzić kondycję DPF, szczelność układu dolotowego, pracę klap wirowych i ogólny stan osprzętu. Równie ważna jest skrzynia 5AT pochodzenia Mercedesa. Sama konstrukcja jest uznawana za trwałą, jednak wymaga regularnej wymiany oleju. Egzemplarze bez potwierdzonego serwisu potrafią generować bardzo wysokie rachunki po zakupie. Od strony kosztów eksploatacji Chrysler nie jest okazją w stylu taniego auta flotowego. Części mechaniczne są dostępne, ale niektóre elementy nadwozia, wyposażenia i elektroniki bywają droższe lub mniej popularne niż w E-klasie czy serii 5. Z drugiej strony zakup używanego egzemplarza często wychodzi korzystniej niż w przypadku niemieckich odpowiedników, więc przy dobrze wybranym samochodzie bilans nadal może być rozsądny. To dobry wybór dla osoby, która szuka czegoś dużego, wygodnego i nietuzinkowego. Jeśli priorytetem są niskie koszty miasta i bezproblemowe krótkie trasy, lepiej poszukać prostszego modelu. Jeżeli jednak potrzebujesz reprezentacyjnego sedana na trasę i akceptujesz regularny, sensowny serwis, 300C II 3.0 CRD może dać sporo satysfakcji.
Chrysler 300C 3.0 V6 CRD 190 KM 5AT 2011 (II) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo wygodne zawieszenie
- mocny moment obrotowy diesla V6
- dobra stabilność na autostradzie
- przestronna kabina dla czterech dorosłych
- wyróżniający się styl nadwozia
- wysokie koszty większych napraw
- duża masa i gabaryty w mieście
- trzeba pilnować serwisu skrzyni automatycznej
- DPF i osprzęt diesla nie lubią krótkich tras
- niższa płynność odsprzedaży niż u niemieckich rywali