Volvo XC90 T8 AWD 390 KM 8AT 2015 (II) opinie
Największą zaletą tej odmiany jest połączenie osiągów z komfortem. Układ T8 rozwija 390 KM, dzięki czemu XC90 sprawnie przyspiesza nawet z kompletem pasażerów. Auto dobrze izoluje od hałasu, ma wygodne fotele i w trasie daje poczucie jazdy klasę wyżej niż sugeruje wiek projektu. W mieście pomaga napęd elektryczny, który poprawia płynność ruszania i ogranicza zużycie paliwa na krótkich dystansach, jeśli bateria jest regularnie ładowana.
Z perspektywy kupującego używane auto najważniejszy jest stan układu hybrydowego. Sama benzynowa jednostka 2.0 Drive-E nie uchodzi za szczególnie problematyczną, ale osprzęt i rozbudowana elektronika zwiększają ryzyko drogich napraw. Trzeba sprawdzić kondycję akumulatora wysokonapięciowego, działanie ładowania, historię błędów oraz kulturę pracy skrzyni Aisin. W egzemplarzach serwisowanych oszczędnościowo częściej wychodzą drobiazgi elektroniczne i zaniedbania eksploatacyjne.
XC90 T8 jest także cięższe od klasycznych wersji, co przekłada się na szybsze zużycie elementów zawieszenia i hamulców. W autach z zawieszeniem pneumatycznym trzeba mieć rezerwę na naprawę kompresora, przewodów lub miechów. Z drugiej strony samochód dobrze znosi długie przebiegi autostradowe, jeśli olej w silniku i skrzyni był wymieniany częściej niż przewidują maksymalne interwały flotowe. To model, który bardziej lubi profilaktykę niż odkładanie serwisu.
Na rynku wtórnym odmiana T8 jest atrakcyjna dla rodzin i kierowców firmowych, którzy chcą bogato wyposażonego, reprezentacyjnego SUV-a. W zamian za wyższe koszty serwisu dostaje się bardzo przyjemny, szybki i praktyczny samochód z siedmioma miejscami. Najlepszym wyborem będzie egzemplarz z pełną historią, regularnym serwisem układu hybrydowego i potwierdzonym stanem baterii. Wtedy XC90 T8 potrafi być świetnym kompromisem między luksusem, funkcjonalnością i nowoczesnym napędem.
- Bardzo dobre osiągi jak na duży rodzinny SUV
- Wysoki komfort jazdy i świetne wyciszenie w trasie
- Możliwość krótkiej jazdy na prądzie w mieście
- Przestronne i praktyczne wnętrze z opcją 7 miejsc
- Skomplikowany i drogi w naprawie układ hybrydowy
- Wysokie koszty serwisu w ASO i przy bogatym wyposażeniu
- Duża masa przyspiesza zużycie zawieszenia i hamulców
- Niediagnostykowany egzemplarz może ukrywać kosztowne błędy elektroniki
Volvo XC90 II T8 AWD 390 KM to jedna z najbardziej interesujących odmian dużego SUV-a premium na rynku wtórnym, bo łączy luksusowe wykończenie, realnie bardzo dobre osiągi i możliwość jazdy w trybie elektrycznym na krótkich dystansach. W codziennym użytkowaniu auto imponuje wyciszeniem, wygodą foteli i spokojnym charakterem zawieszenia, a jednocześnie przy mocniejszym wciśnięciu gazu potrafi być naprawdę szybkie. To propozycja dla kierowców, którzy chcą siedmiomiejscowego auta rodzinnego, ale nie zamierzają rezygnować z prestiżu ani dynamiki. Trzeba jednak pamiętać, że T8 jest technicznie bardziej złożone od zwykłych wersji B5 czy D5. Dochodzi bateria wysokonapięciowa, tylny silnik elektryczny, rozbudowane chłodzenie i bardziej skomplikowana elektronika sterująca napędem. Zaniedbane egzemplarze mogą generować kosztowne wydatki, dlatego przed zakupem konieczna jest rzetelna diagnostyka komputerowa i ocena stanu hybrydy. Dobrze utrzymane sztuki odwdzięczają się wysoką kulturą pracy, niezłym tempem utraty wartości i bardzo uniwersalnym charakterem, ale nie jest to wersja dla osób szukających taniego w utrzymaniu SUV-a premium.
Volvo XC90 T8 AWD 390 KM 8AT 2015 (II) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo i ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Świetne osiągi i płynna praca układu napędowego
- Bardzo wysoki komfort podróżowania
- Przestronne, rodzinne wnętrze
- Bogate wyposażenie bezpieczeństwa
- Dobry wizerunek i mocna pozycja na rynku wtórnym
- Droga diagnostyka i naprawy układu PHEV
- Wysokie ceny serwisu oraz części premium
- Duża masa własna samochodu
- Elektronika i multimedia potrafią sprawiać kłopoty
- Realne spalanie bez ładowania jest wyraźnie wyższe od katalogowego