Volkswagen Tiguan 1.4 TSI 150 KM 4Motion 2012 (Mk1) opinie
Pierwszy Tiguan do dziś broni się tym, że jest jednym z ostatnich Volkswagenów zaprojektowanych jeszcze bardziej pod codzienne używanie niż pod pokaz. Dobra pozycja za kierownicą, czytelna ergonomia, normalna widoczność i rozsądnie zaprojektowane wnętrze powodują, że nawet po latach ten samochód nie męczy. Dla rodziny albo kierowcy, który potrzebuje jednego auta do wszystkiego, ten format nadal ma dużo sensu.
Benzynowe 1.4 TSI 150 KM 4Motion wygląda na papierze jak idealny środek: wyraźnie przyjemniejsze od najtańszych wolnossących benzyn, cichsze i mniej kapryśne w mieście niż diesel, a jednocześnie wystarczająco dynamiczne, by Tiguan nie sprawiał wrażenia ociężałego SUV-a. 240 Nm robi robotę w codziennym ruchu, a 4Motion poprawia spokój na mokrej nawierzchni, zimą i przy zwykłych rodzinnych wyjazdach poza asfalt idealny.
Problem polega na tym, że stary 1.4 TSI z rodziny EA111 nie jest silnikiem dla kogoś, kto chce kupić auto wyłącznie po haśle mały silnik = małe koszty. Łańcuch rozrządu, napinacz, nagar, układ odmy, wrażliwość na historię olejową i różne drobniejsze tematy osprzętu sprawiają, że po zakupie trzeba myśleć diagnostycznie, a nie życzeniowo. W dobrze utrzymanej sztuce auto potrafi być naprawdę przyjemne. W sztuce zaniedbanej szybko zamienia się w korektę cudzych oszczędności.
Na rynku wtórnym Tiguan 1.4 TSI kusi tym, że zwykle jest tańszy od diesli i bardziej naturalny dla kierowcy jeżdżącego po mieście, ale właśnie przez to często trafiają się auta kupowane wcześniej przez ludzi, którzy serwis traktowali reaktywnie. Najlepsza strategia to szukać egzemplarza z historią, słuchać pracy na zimno, sprawdzać rozruch, parametry korekt i potwierdzenie obsługi 4Motion. Wtedy dostajesz rozsądnego SUV-a benzynowego. Bez tego zostaje loteria z logo Volkswagena na masce.
- Jeździsz mieszanie: miasto, obwodnica, weekendowe trasy i chcesz benzynowego SUV-a, który nie męczy kulturą pracy jak stary diesel na krótkich odcinkach.
- Potrzebujesz 4Motion dla realnej pewności zimą i na mokrym, ale nie chcesz godzić się z typowo dieslowskim profilem eksploatacji oraz filtrem DPF.
- Akceptujesz, że 1.4 TSI EA111 wymaga selekcji egzemplarza, dobrego oleju, kontroli łańcucha i kupowania auta po faktach serwisowych, nie po opowieści sprzedającego.
- Wolisz spokojny, praktyczny SUV z normalną ergonomią od efektownego crossovera, który wygląda świeżej, ale w użyciu daje mniej realnej wartości.
- Szukasz benzynowego SUV-a absolutnie bezstresowego mechanicznie i nie chcesz słyszeć o łańcuchu rozrządu, nagarze ani diagnostyce silnika turbo z bezpośrednim wtryskiem.
- Kupujesz auto wyłącznie dlatego, że ma mały silnik na papierze i liczysz, że koszty będą hatchbackowe mimo masy SUV-a i napędu 4Motion.
- Chcesz samochodu do bardzo ciężkiej pracy autostradowej z pełnym obciążeniem, bo w takim scenariuszu 2.0 TDI nadal będzie bardziej naturalnym wyborem niż 1.4 TSI.
- Priorytetem jest najniższa cena zakupu, a nie historia serwisowa i realny stan konkretnego egzemplarza po latach użytkowania.
Tiguan Mk1 1.4 TSI 150 KM 4Motion jest ciekawy, bo łączy praktyczność kompaktowego SUV-a z kulturą pracy benzyny i napędem AWD, którego naprawdę da się użyć na co dzień. Nie jest tak tani w utrzymaniu, jak sugeruje pojemność 1.4, bo ten silnik wymaga czujności wobec łańcucha, nagaru, układu doładowania i jakości serwisu. Dla kierowcy robiącego umiarkowane przebiegi, ale chcącego normalnego zapasu mocy, to lepszy wybór niż diesel do miasta. Dla człowieka szukającego świętego spokoju mechanicznego nie będzie to pierwsza rekomendacja.
Volkswagen Tiguan 1.4 TSI 150 KM 4Motion 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Benzynowe 1.4 TSI pracuje ciszej i przyjemniej w mieście niż diesel, dzięki czemu Tiguan lepiej pasuje do kierowcy jeżdżącego także na krótszych odcinkach.
- 150 KM i 240 Nm wystarczają, by Tiguan nie sprawiał wrażenia ospałego SUV-a, szczególnie gdy auto jest załadowane rodziną i bagażem.
- 4Motion realnie poprawia trakcję oraz poczucie bezpieczeństwa na śliskiej nawierzchni, zamiast być wyłącznie marketingową naklejką na klapie.
- Kabina pierwszego Tiguana starzeje się dobrze: ergonomia, widoczność i funkcjonalność nadal są mocnym argumentem za tym modelem na co dzień.
- Rynek wtórny zna Tiguana bardzo dobrze, więc części, diagnostyka oraz późniejsza odsprzedaż są łatwiejsze niż w bardziej niszowych SUV-ach z tego okresu.
- Rodzina EA111 z łańcuchem rozrządu wymaga selekcji egzemplarza i czujności, więc 1.4 TSI nie jest benzyną dla osoby kupującej auto bez planu diagnostycznego.
- Mała pojemność nie oznacza małych kosztów, bo przy zaniedbaniach łatwo wejść w wydatki związane z rozrządem, osprzętem turbo i problemami typowymi dla wtrysku bezpośredniego.
- Spalanie w praktyce nie jest spektakularnie niskie jak na 1.4, szczególnie gdy korzystasz z 4Motion, krótkich tras i wysoko położonego nadwozia SUV-a.
- Dobre egzemplarze są wyraźnie droższe niż najtańsze oferty, ponieważ rynek nauczył się już, że tani Tiguan benzynowy bywa po prostu odroczonym rachunkiem.
- Jeśli jeździsz głównie trasowo i robisz duże przebiegi, diesel 2.0 TDI nadal będzie dla Tiguana bardziej naturalną konfiguracją niż 1.4 TSI.