Toyota Proace 2.0 D-4D 122 KM 8AT 2016 (I) opinie
Toyota Proace 2.0 D-4D 122 KM 8AT najlepiej pasuje do użytkownika, który oczekuje przede wszystkim wygody i przewidywalności. Automat Aisin sprawia, że częste ruszanie, cofanie i jazda po zatłoczonym mieście są po prostu mniej męczące niż w wersjach manualnych. To ważna zaleta w aucie użytkowym, które nierzadko pracuje po kilkanaście godzin dziennie.
Silnik 2.0 diesel o mocy 122 KM nie daje zapasu osiągów znanego z mocniejszych odmian, ale jest wystarczający do lekkiego i średniego obciążenia. Podczas zakupu trzeba jednak pamiętać, że ta konfiguracja bywa wybierana do intensywnej pracy flotowej, więc stan fotela, kierownicy i przestrzeni ładunkowej powie często więcej niż sam licznik przebiegu.
Koszty serwisu pozostają rozsądne, jeśli właściciel dba o krótsze interwały olejowe i nie wierzy w bezobsługowy automat. Najwięcej ryzyk dotyczy dziś osprzętu nowoczesnego diesla: DPF, zaworu EGR, czujników NOx oraz układu AdBlue. To nie są usterki wyjątkowe dla Proace, ale trzeba uwzględnić je w budżecie po zakupie.
W zamian użytkownik dostaje bardzo praktyczne auto z dobrą dostępnością części, wygodną pozycją za kierownicą i przyzwoitym komfortem jazdy. W kategorii vanów roboczych to propozycja rozsądna, szczególnie gdy zależy Ci na automacie i nie potrzebujesz wyraźnie lepszych osiągów mocniejszych wersji 2.0.
- automat Aisin dobrze sprawdza się w mieście i przy manewrach
- praktyczna kabina i duża funkcjonalność przestrzeni ładunkowej
- diesel 2.0 potrafi być trwały przy regularnym serwisie
- szeroka dostępność części i znajoma konstrukcja PSA/Toyota
- osiągi są przeciętne przy pełnym obciążeniu
- układ AdBlue i DPF potrafią generować koszty
- wiele egzemplarzy ma za sobą ciężkie życie flotowe
- automat wymaga profilaktycznej wymiany oleju mimo deklaracji producenta
Toyota Proace I z silnikiem 2.0 D-4D 122 KM i 8-biegowym automatem to użytkowa wersja średniego vana, która nie imponuje dynamiką, ale nadrabia kulturą pracy i łatwością obsługi. Dla kierowcy pracującego w mieście lub na krótkich trasach ważne jest to, że automat Aisin działa gładko, nie szarpie pod obciążeniem i lepiej znosi manewrowanie niż klasyczne sprzęgło w aucie dostawczym. Sam diesel 2.0 należy do znanej rodziny PSA i przy regularnej obsłudze potrafi przejechać duże przebiegi bez poważnego remontu, choć trzeba pilnować jakości oleju, stanu DPF oraz układu SCR z AdBlue. Na rynku wtórnym ta odmiana najczęściej trafia się jako auto flotowe, więc kluczowy jest nie tylko przebieg, ale przede wszystkim historia serwisowa. Egzemplarze jeżdżące głównie po mieście potrafią mieć więcej problemów z emisją spalin i osprzętem dolotu niż auta regularnie wyjeżdżające w trasę. Z drugiej strony konstrukcja zawieszenia jest prosta, części są szeroko dostępne, a większość napraw eksploatacyjnych nie rujnuje budżetu poza ASO. Odmiana 122-konna nie jest szybka, szczególnie po załadowaniu auta, ale w codziennej pracy oferuje wystarczającą elastyczność. Komfort resorowania stoi na dobrym poziomie jak na segment dostawczy, a kabina jest funkcjonalna i ergonomiczna. Trzeba tylko pamiętać, że nie jest to wersja dla osób wożących stale ciężki ładunek na autostradzie — wtedy lepiej wypadają mocniejsze warianty 150 lub 177 KM. Jeżeli priorytetem jest prosty w obsłudze van do miasta, kuriera lub lekkiego transportu, Proace 2.0 D-4D 122 KM 8AT ma sens. Warunek jest jeden: kupować po rzetelnej weryfikacji serwisu automatu, DPF i AdBlue, bo zaniedbane egzemplarze szybko kasują przewagę niskiej ceny zakupu.
Toyota Proace 2.0 D-4D 122 KM 8AT 2016 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wygodny automat w codziennej pracy
- praktyczne i funkcjonalne nadwozie
- rozsądne koszty podstawowego serwisu
- dobra dostępność części zamiennych
- przyzwoity komfort jazdy jak na vana
- słabsze osiągi po załadowaniu
- ryzyko problemów z AdBlue i DPF
- dużo aut po ciężkiej eksploatacji flotowej
- elektronika potrafi zgłaszać błędy emisji
- automat wymaga serwisu częściej niż sugeruje marketing