Skoda Kodiaq 1.5 TSI PHEV 204 KM 6DSG 2017 (NS) opinie
Najmocniejszą stroną Kodiaqa PHEV jest praktyczność. Kabina pozostaje obszerna w obu rzędach, pozycja za kierownicą jest wygodna, a zawieszenie dobrze radzi sobie z codzienną eksploatacją. To nadal samochód rodzinny z krwi i kości, a nie tylko technologiczna ciekawostka z gniazdkiem.
Napęd 1.5 TSI PHEV najlepiej pokazuje sens w mieście i na krótkich trasach podmiejskich. Regularnie ładowany potrafi znacząco ograniczyć zużycie benzyny, zapewnia cichą pracę przy starcie i sprawia, że duży SUV nie wydaje się ociężały przy spokojnej jeździe.
Z drugiej strony dochodzi większa złożoność techniczna. Przed zakupem używanego egzemplarza warto sprawdzić kondycję baterii, historię ładowania, poprawność działania ładowarki pokładowej i kulturę pracy skrzyni DSG podczas przełączania między napędami.
Dla kierowcy bez możliwości ładowania ta wersja ma mniej sensu. Masa własna jest wyższa, a potencjalne koszty przyszłych napraw układu hybrydowego mogą zniwelować korzyści. Dobrze dobrany egzemplarz będzie jednak bardzo udanym kompromisem między klasycznym SUV-em a autem elektrycznym.
- Bardzo przestronne wnętrze i duży bagażnik jak na PHEV
- Wysoka kultura jazdy w trybie elektrycznym
- Dobre osiągi do rodzinnego użytkowania
- Możliwość szybkiego ładowania DC wyróżnia ten model w segmencie
- Sens zakupu mocno zależy od regularnego ładowania
- Układ napędowy jest bardziej złożony niż w zwykłym TSI
- Wyższa masa pogarsza spalanie po rozładowaniu baterii
- Ceny używanych egzemplarzy długo pozostaną wysokie
Skoda Kodiaq w odmianie 1.5 TSI PHEV 204 KM jest jednym z ciekawszych rodzinnych SUV-ów dla osób, które chcą zejść z kosztów jazdy po mieście bez przesiadki do pełnego elektryka. Największą zaletą tej wersji jest połączenie dużej kabiny, bardzo sensownego bagażnika i napędu plug-in, który przy codziennym ładowaniu pozwala przez większość tygodnia jeździć niemal jak autem elektrycznym. W trasie Kodiaq nadal pozostaje wygodny, dobrze wyciszony i przewidywalny, a łączna moc 204 KM w zupełności wystarcza do sprawnej jazdy. Trzeba jednak pamiętać, że to wersja bardziej złożona technicznie niż klasyczne TSI lub TDI. Dochodzi akumulator trakcyjny, osprzęt ładowania, specyficzna skrzynia DSG dla hybrydy i większa wrażliwość na zaniedbania serwisowe. Używany egzemplarz powinien mieć potwierdzoną historię przeglądów, aktualizacji oprogramowania oraz brak błędów układu wysokiego napięcia. Warto też upewnić się, że auto nie jeździło stale na rozładowanej baterii, bo wtedy sens PHEV mocno spada. Na rynku wtórnym wersja PHEV będzie atrakcyjna dla rodzin z domowym wallboxem, jeżdżących głównie wokół miasta i okazjonalnie w dalsze trasy. Jeżeli ładowanie jest regularne, Kodiaq potrafi być bardzo oszczędny i przyjemny. Jeżeli nie ma gdzie go podłączać, lepiej rozważyć klasyczne 2.0 TDI albo miękką hybrydę, bo cięższy PHEV traci wtedy część przewag. Podsumowując: to nowoczesny, dopracowany i praktyczny SUV, ale tylko dla kierowcy świadomie korzystającego z napędu plug-in. Wtedy dostaje się wysoki komfort, dużo miejsca i dobre osiągi przy rozsądnych kosztach codziennych dojazdów.
Skoda Kodiaq 1.5 TSI PHEV 204 KM 6DSG 2017 (NS) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo i ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- duża przestrzeń dla rodziny
- realnie użyteczny tryb elektryczny
- dobra elastyczność całego układu
- komfortowe zawieszenie
- szybkie ładowanie DC jak na PHEV
- droższa i bardziej złożona mechanika
- po rozładowaniu baterii spalanie rośnie wyraźnie
- brak 4x4 w tej wersji
- wysokie ceny zakupu na starcie
- warto dokładnie weryfikować historię serwisową