Renault Latitude 3.0 dCi V6 240 KM 6AT 2010 (I) opinie
Największą zaletą tej wersji jest napęd. Diesel V6 rozwija 450 Nm i już od niskich obrotów daje poczucie lekkiej pracy z dużym, ciężkim sedanem. W praktyce oznacza to sprawne wyprzedzanie bez nerwowego redukowania i spokojną jazdę autostradową przy niskim hałasie w kabinie. To odmiana, która najbardziej pasuje do charakteru Latitude jako samochodu komfortowego, a nie flotowego środka transportu.
W codziennym użytkowaniu auto imponuje wyciszeniem, miękkim wybieraniem nierówności i bogatym wyposażeniem, które często obejmuje skórę, nawigację, czujniki parkowania czy elektryczne fotele. W zamian trzeba zaakceptować, że jest to model niszowy. Odsprzedaż bywa wolniejsza niż w przypadku Passata czy Superba, a niektóre elementy wyposażenia lub karoserii mogą wymagać cierpliwszych poszukiwań niż w popularniejszych konkurentach.
Przed zakupem koniecznie trzeba sprawdzić stan automatycznej skrzyni biegów po pełnym rozgrzaniu, historię wymian oleju i pracę silnika pod obciążeniem. Ten diesel lubi jazdę w trasie; egzemplarze eksploatowane głównie po mieście częściej łapią problemy z DPF i EGR. Warto też skontrolować szczelność klimatyzacji, poprawność działania systemu hands free, multimediów i wszystkich elementów wyposażenia komfortowego.
Jeżeli trafi się zadbany egzemplarz, Latitude 3.0 dCi V6 potrafi dać bardzo dużo samochodu za relatywnie niewielkie pieniądze. To nie jest wybór dla osoby, która chce najłatwiejszej odsprzedaży albo najniższych kosztów serwisu. To raczej propozycja dla kierowcy, który chce wygodnej, mocnej limuzyny z charakterem i jest gotów zapłacić za dobry serwis, aby utrzymać ją w formie.
- Świetna elastyczność i wysoka kultura pracy diesla V6
- Bardzo dobry komfort jazdy na długich trasach
- Bogate wyposażenie w cenie niższej niż u popularnych rywali
- Przy spokojnej jeździe rozsądne spalanie jak na osiągi i gabaryty
- Automat wymaga profilaktycznego serwisu i dokładnej diagnozy
- DPF oraz EGR nie lubią eksploatacji wyłącznie miejskiej
- Niszowy model sprzedaje się wolniej od konkurentów
- Elektronika komfortu potrafi generować drobne, kosztowne irytacje
Latitude z topowym dieslem V6 to jedna z tych propozycji, które na rynku wtórnym potrafią pozytywnie zaskoczyć stosunkiem osiągów do ceny zakupu. 240-konny silnik daje autu wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze odmiany 2.0 dCi, a automat dobrze pasuje do spokojnego, limuzynowego charakteru modelu. W trasie auto jest ciche, stabilne i zwyczajnie bardzo wygodne. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to nadal niszowe Renault, a więc samochód kupowany bardziej sercem i rozsądkiem budżetowym niż chłodną kalkulacją wartości rezydualnej. Kluczowe są: stan skrzyni po rozgrzaniu, jakość wcześniejszego serwisu, brak zaniedbań w układzie dolotowym oraz poprawne działanie elektroniki komfortu. Jeśli egzemplarz był regularnie obsługiwany, Latitude 3.0 dCi może być bardzo przyjemnym, szybkim autem na długie trasy. Jeśli nie – koszty doprowadzenia do porządku łatwo niwelują niską cenę wejścia.
Renault Latitude 3.0 dCi V6 240 KM 6AT 2010 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Mocny i bardzo elastyczny diesel V6
- Wysoki komfort zawieszenia oraz dobre wyciszenie
- Bogate wyposażenie względem ceny zakupu
- Dobra dynamika w trasie i na autostradzie
- Niska cena wejścia do dużej limuzyny segmentu D/E
- Ryzyko kosztownych napraw zaniedbanej skrzyni automatycznej
- DPF i EGR mogą generować wydatki przy jeździe miejskiej
- Słabsza płynność odsprzedaży niż u liderów segmentu
- Elektronika komfortu wymaga dokładnego sprawdzenia
- Droższy serwis niż w słabszych wersjach 2.0 dCi