Renault Grand Scenic 1.4 TCe 130 KM 6MT 2009 (III) opinie
W praktyce Grand Scenic III 1.4 TCe najlepiej odnajduje się jako rodzinne auto do codziennych obowiązków, wyjazdów weekendowych i tras, w których ważniejsze od sportowych ambicji są wygoda, widoczność oraz ilość miejsca. Kabina jest ustawna, a przy pięciu osobach samochód daje naprawdę solidny bagażnik. To jeden z tych vanów, które nadal potrafią obronić sens istnienia w czasach SUV-ów.
Benzynowy silnik 1.4 TCe ma przewagę nad dieslem wtedy, gdy auto jeździ sporo po mieście albo na krótkich odcinkach. Nie ma tu DPF-u ani ryzyk typowych dla eksploatacji wysokoprężnej w korkach, za to jest lepsza kultura pracy i szybsze osiąganie temperatury roboczej. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że to nie jest prosta wolnossąca benzyna, tylko nowoczesne turbo, które wymaga pilnowania jakości serwisu.
Najważniejsze przy zakupie są historia wymian oleju, stan układu zapłonowego, brak niepokojących objawów ze strony turbiny i dolotu oraz ogólna kondycja auta rodzinnego, które często pracowało pod dużym obciążeniem. Zawieszenie, hamulce i sprzęgło potrafią powiedzieć sporo o tym, czy poprzedni właściciel używał samochodu głównie spokojnie, czy raczej traktował go zadaniowo bez większej troski o profilaktykę.
Jeżeli znajdziesz zadbany egzemplarz i zaakceptujesz spalanie wyższe niż w dieslu, Grand Scenic III 1.4 TCe odwdzięcza się funkcjonalnością, wygodą i przewidywalnym charakterem. To nie jest wybór dla osób szukających bezobsługowej benzyny na lata bez zaglądania do serwisu, ale dla świadomego użytkownika może być jedną z najbardziej sensownych odmian Grand Scenica III.
- Tak, jeśli potrzebujesz rodzinnego vana lepszego do miasta niż diesel z DPF-em.
- Tak, jeśli cenisz ciszę pracy i prostszą eksploatację niż w automacie.
- Tak, jeśli kupujesz auto z udokumentowanym serwisem i robisz przegląd startowy.
- Tak, jeśli ważniejsza jest praktyczność niż moda na SUV-y.
- Nie, jeśli oczekujesz spalania na poziomie oszczędnego diesla.
- Nie, jeśli szukasz benzyny całkowicie odpornej na zaniedbania olejowe.
- Nie, jeśli auto ma stale jeździć ciężko obciążone i często po autostradach.
- Nie, jeśli chcesz kupić najtańszy egzemplarz bez historii i bez budżetu na start.
Renault Grand Scenic III w wersji 1.4 TCe 130 KM 6MT jest jedną z rozsądniejszych benzynowych odmian tego modelu, zwłaszcza jeśli auto ma służyć rodzinie w mieszanym użytkowaniu i nie będzie stale obciążane pełnym kompletem pasażerów na autostradzie. Największą zaletą tej wersji jest udany kompromis między kulturą pracy a osiągami. Na tle bazowych diesli benzynowe TCe pracuje ciszej, szybciej się nagrzewa i lepiej pasuje do krótkich odcinków, gdzie jednostki dCi potrafią generować problemy z osprzętem emisji spalin. W codziennej eksploatacji Grand Scenic pozostaje bardzo praktycznym vanem: ma wygodną pozycję za kierownicą, dużo miejsca, rozsądny bagażnik i kabinę zaprojektowaną pod rodzinę. Z drugiej strony nie jest to wybór całkowicie wolny od ryzyk. Silnik turbo wymaga regularnego serwisu olejowego, spokojnego traktowania na zimno i kontroli osprzętu zapłonu oraz dolotu. Zaniedbane egzemplarze mogą okazać się droższe niż początkowo sugeruje atrakcyjna cena zakupu. Warto też pamiętać, że przy pełnym obciążeniu i siedmiu osobach na pokładzie 130 KM to raczej wystarczające minimum niż zapas mocy. Manualna skrzynia jest natomiast atutem, bo upraszcza eksploatację i zmniejsza ryzyko bardzo drogich usterek. Jeśli priorytetem są funkcjonalność, benzyna lepsza do miasta niż diesel i rozsądny budżet wejścia, Grand Scenic III 1.4 TCe może być dobrym wyborem. Warunek jest prosty: kupować egzemplarz z historią, po dokładnym przeglądzie i z rezerwą na serwis startowy.
Renault Grand Scenic 1.4 TCe 130 KM 6MT 2009 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra funkcjonalność rodzinnego vana
- benzyna lepiej pasuje do miasta niż diesel
- manualna skrzynia ogranicza ryzyko kosztownych usterek
- komfortowe zawieszenie i wygodna pozycja za kierownicą
- atrakcyjne ceny zakupu na rynku wtórnym
- silnik turbo wymaga pilnowania serwisu olejowego
- realne spalanie jest wyraźnie wyższe niż w dieslu
- drobna elektronika komfortu potrafi irytować
- przy pełnym obciążeniu osiągi są tylko wystarczające
- wartość rezydualna słabsza niż u części niemieckich rywali