Renault Clio 2.0 16V 140 KM 6MT 2005 (III) opinie
W codziennym ruchu Clio III 2.0 16V sprawia wrażenie zwartego i chętnego do współpracy. Układ kierowniczy jest wystarczająco szybki, a manualna skrzynia pozwala utrzymywać silnik w zakresie obrotów, gdzie auto reaguje najżywiej. To propozycja dla kierowcy, który lubi sam pracować biegami i nie oczekuje bezwysiłkowego momentu dostępnego od niskich obrotów.
Silnik M4R ma opinię dość odpornego, o ile nie zaniedba się oleju, rozrządu i układu zapłonowego. Jednostka nie jest przesadnie kapryśna, ale źle znosi długą jazdę na starym oleju oraz oszczędności przy częściach eksploatacyjnych. Warto też sprawdzić, czy auto nie ma nierównej pracy na zimno i czy nie pojawiają się wycieki spod pokrywy lub z okolic osprzętu.
Koszty utrzymania są wyraźnie wyższe niż w zwykłych benzynowych Clio. Większe hamulce, szersze opony i częstsze zużycie elementów podwozia sprawiają, że budżet serwisowy trzeba planować z zapasem. W zamian dostaje się jednak auto, które nadal potrafi dawać analogową przyjemność z jazdy, dziś coraz rzadszą wśród małych hatchbacków.
Przed zakupem najważniejsza jest historia serwisu i jakość wcześniejszych napraw. Egzemplarz po amatorskim tuningu, z tanimi amortyzatorami lub nieoryginalnymi półosiami szybko okaże się drogi w doprowadzeniu do porządku. Dobrze utrzymane Clio 2.0 16V może być rozsądnym youngtimerem do jazdy, ale tylko wtedy, gdy punkt wyjścia jest naprawdę zdrowy.
- Wolnossący silnik daje przewidywalną reakcję na gaz i lubi wysokie obroty.
- Zwarta karoseria i niezłe podwozie zapewniają dużo frajdy na krętej drodze.
- Prostsza konstrukcja niż w turbo-hatchach ogranicza liczbę drogich niespodzianek.
- Bagażnik i pięć miejsc pozwalają używać auta także na co dzień.
- Wiele egzemplarzy było jeżdżonych agresywnie i ma ślady oszczędnego serwisu.
- Spalanie w mieście potrafi być dwucyfrowe, zwłaszcza przy dynamicznej jeździe.
- Skrzynia, sprzęgło i zawieszenie są kosztowniejsze niż w słabszych wersjach.
- Jakość plastików i wyciszenie nie dorastają do sportowego charakteru auta.
Renault Clio III z wolnossącym silnikiem 2.0 16V 140 KM jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą małego hatchbacka o wyraźnie sportowym charakterze, ale bez turbo i przesadnie skomplikowanego osprzętu. Auto chętnie wkręca się na obroty, dobrze reaguje na gaz i oferuje bardziej bezpośrednie wrażenia niż spokojniejsze odmiany 1.2 czy 1.6. Na co dzień czuć jednak, że to nie jest zwykła miejska wersja: zawieszenie bywa twardsze, spalanie rośnie przy dynamicznej jeździe, a koszty części eksploatacyjnych są wyższe niż w bazowych Clio. Największą przewagą tej wersji jest balans między osiągami a prostotą konstrukcji. Jeśli egzemplarz ma zdrowy silnik, świeży rozrząd i nie był katowany na torze, może dać sporo satysfakcji bez typowych ryzyk związanych z doładowaniem. Problem w tym, że wiele aut ma za sobą intensywną eksploatację, tuning albo oszczędzanie na serwisie. Trzeba więc bardzo dokładnie sprawdzić stan skrzyni, sprzęgła, zawieszenia i układu chłodzenia. W kabinie Clio III nie imponuje jakością materiałów, ale ergonomia jest przyzwoita, a pozycja za kierownicą sprzyja szybszej jeździe. Bagażnik pozostaje praktyczny jak na segment B, dlatego auto może służyć nie tylko do weekendowej zabawy. W ostatecznym rozrachunku to dobra opcja dla świadomego kierowcy, który kupuje stan, a nie samą moc z ogłoszenia.
Renault Clio 2.0 16V 140 KM 6MT 2005 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- chętny do obrotów silnik bez turbo
- dobre prowadzenie i zwinność
- przyzwoita praktyczność jak na hot hatch segmentu B
- solidne osiągi na tle zwykłych wersji Clio
- duża frajda z jazdy na ręcznej skrzyni
- wyższe koszty serwisu niż w słabszych Clio
- sporo zmęczonych egzemplarzy na rynku wtórnym
- umiarkowana jakość wnętrza
- realne spalanie wyraźnie rośnie w mieście
- skrzynia i zawieszenie wymagają kontroli przed zakupem