Opel Vivaro-e 1.6 CDTI BiTurbo 145 KM 6MT 2014 (B) opinie
Na tle słabszych wariantów 1.6 CDTI odmiana 145 KM wypada dojrzalej w trasie. Lepsza elastyczność i 340 Nm momentu obrotowego pomagają przy wyprzedzaniu oraz jeździe z pełniejszym ładunkiem, więc kierowca nie musi tak często redukować biegu. Manualna skrzynia 6-biegowa dobrze pasuje do charakteru auta, a przy spokojnej jeździe pozwala utrzymać spalanie na rozsądnym poziomie.
Największe ryzyko dotyczy osprzętu silnika. W praktyce trzeba patrzeć na stan obu turbosprężarek, historię wymian oleju i objawy związane z DPF, EGR albo nieszczelnością układu dolotowego. Krótkie trasy, zaniedbany serwis i długie interwały olejowe potrafią zamienić pozornie zadbany egzemplarz w kosztowny projekt zaraz po zakupie.
Od strony użytkowej Vivaro B pozostaje bardzo sensownym vanem. Kabina jest prosta, ergonomia dobra, a części zawieszenia i hamulców dostępne. W autach pracujących zawodowo trzeba jednak dokładnie obejrzeć wnętrze, drzwi przesuwne, stan fotela kierowcy i ślady po zabudowie, bo pokazują one faktyczny stopień zużycia lepiej niż sam licznik.
Najlepiej kupować auta z jasną historią, po weryfikacji VIN i diagnostyce komputerowej. Jeżeli DPF regeneruje się prawidłowo, korekty wtrysków są równe, dwumasa nie hałasuje, a turbo nie dymi, 145-konne Vivaro potrafi być dobrym narzędziem do pracy. Bez tych kontroli łatwo przepłacić za egzemplarz, który chwilę później upomni się o kilka tysięcy złotych.
- Dobra elastyczność pod obciążeniem
- Praktyczna i pojemna karoseria
- Rozsądne spalanie jak na mocniejszą wersję
- Taniej utrzymać zawieszenie niż w wielu rywalach
- Wrażliwy na zaniedbane wymiany oleju
- BiTurbo podnosi koszt ewentualnych napraw
- Dwumasa i DPF często są na granicy po flotach
- Jakość egzemplarzy na rynku bywa nierówna
Opel Vivaro B z silnikiem 1.6 CDTI BiTurbo 145 KM to jedna z mocniejszych odmian pierwszej generacji modelu bliźniaczego z Renault Trafic III. W praktyce daje zauważalnie lepszą elastyczność od słabszych wersji, szczególnie gdy auto jeździ z ładunkiem albo regularnie wyjeżdża w trasę. To nie jest jednak bezobsługowy dostawczak. Dwuturbinowy diesel R9M lubi świeży olej, sprawny dolot i regularną diagnostykę, bo zaniedbania szybko odbijają się na kulturze pracy, DPF i osprzęcie. Sama konstrukcja vana jest funkcjonalna, a części eksploatacyjne do zawieszenia czy hamulców nie ruinują budżetu. Problem pojawia się wtedy, gdy kupujący wybiera auto po flocie bez historii i z przebiegiem cofniętym tylko na ogłoszeniu. Wtedy lista wydatków może objąć sprzęgło z dwumasą, EGR, wtryski, turbosprężarki i czyszczenie albo wymianę filtra cząstek stałych. Dobrze utrzymane Vivaro odwdzięcza się natomiast niezłym spalaniem, sensowną dynamiką i dużą użytecznością w codziennej pracy. To wersja dla osób, które naprawdę potrzebują mocniejszego diesla do roboty, a nie tylko chcą mieć najwyższą moc w cenniku. Przed zakupem warto poświęcić czas na jazdę próbną pod obciążeniem, odczyt błędów i sprawdzenie, jak silnik zachowuje się na zimno i po mocniejszym przyspieszeniu.
Opel Vivaro-e 1.6 CDTI BiTurbo 145 KM 6MT 2014 (B) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Dobra dynamika jak na vana średniej klasy
- Silnik dobrze znosi trasę i obciążenie przy właściwym serwisie
- Kabina i przestrzeń ładunkowa są bardzo praktyczne
- Części eksploatacyjne do podwozia są szeroko dostępne
- Manualna skrzynia dobrze współpracuje z momentem silnika
- Wysoka wrażliwość na zaniedbania olejowe
- BiTurbo zwiększa koszt napraw osprzętu
- DPF i EGR źle znoszą jazdę miejską
- Dwumasa oraz sprzęgło bywają mocno zużyte w autach flotowych
- Rynek pełen jest egzemplarzy po ciężkiej pracy