Renault Master 2.3 dCi 145 KM 6MT 2010 (III) opinie
Wariant 145-konny jest jedną z tych wersji Renault Mastera III, które najlepiej równoważą osiągi i koszty utrzymania. Dodatkowy moment obrotowy poprawia elastyczność przy ruszaniu z ładunkiem, na podjazdach i podczas jazdy pozamiejskiej. W praktyce oznacza to mniej męczącą pracę kierowcy i odrobinę większy zapas bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu wolniejszych pojazdów.
Pod względem eksploatacji Master nadal pozostaje samochodem roboczym z prostym, użytkowym charakterem. Kabina jest funkcjonalna, części łatwo dostępne, a niezależne warsztaty dobrze znają ten model. Dzięki temu nawet większe naprawy nie oznaczają zwykle tygodni przestoju, co w przypadku auta zarabiającego na siebie ma ogromne znaczenie.
Największym zagrożeniem przy zakupie używanego egzemplarza nie jest sama konstrukcja, lecz historia pracy. Samochody po kurierce, budowlance albo intensywnym transporcie lokalnym potrafią mieć zużyte sprzęgło, dwumasę, zawieszenie i osprzęt diesla znacznie bardziej, niż sugeruje licznik. Dlatego trzeba sprawdzić pracę skrzyni, reakcję silnika pod obciążeniem, kondycję DPF oraz ewentualne wycieki i świsty w dolocie.
Jeżeli auto ma czytelną historię, nie jest przeciążone i było serwisowane częściej niż wymaga książka, Renault Master III 2.3 dCi 145 KM okazuje się rozsądnym wyborem do firmy. To nie jest van kupowany dla komfortu czy prestiżu, lecz dla funkcjonalności, dostępności części i przewidywalności. W tej roli mocniejsza odmiana 145 KM wypada po prostu dojrzalej niż słabsze warianty.
- lepsza elastyczność niż w słabszych wersjach 2.3 dCi
- duża przestrzeń ładunkowa i szerokie możliwości zabudowy
- dobra dostępność części i serwisów niezależnych
- przewidywalne koszty utrzymania przy regularnym serwisie
- większość egzemplarzy ma za sobą ciężką pracę flotową
- sprzęgło, dwumasa i skrzynia nie lubią przeciążeń
- DPF i turbo źle znoszą zaniedbane interwały olejowe
- komfort akustyczny i wykończenie pozostają typowo użytkowe
Renault Master III z dieslem 2.3 dCi o mocy 145 KM i manualną skrzynią 6-biegową jest rozsądnym złotym środkiem w gamie tego modelu. W porównaniu ze słabszymi odmianami lepiej radzi sobie z pełnym ładunkiem, nie wymaga tak częstej redukcji biegów i daje kierowcy większy margines przy wyprzedzaniu czy włączaniu się do ruchu. Nadal nie jest to samochód szybki, ale w realnej pracy różnica względem wariantów 100-125 KM jest odczuwalna. Największą zaletą pozostaje praktyczne nadwozie, dobra dostępność części i szeroka znajomość modelu w niezależnych warsztatach. To ważne, bo auta dostawcze ocenia się głównie przez pryzmat czasu przestoju i kosztów napraw, a nie wrażeń z jazdy. Silnik M9T w tej wersji potrafi być trwały, o ile nie oszczędza się na oleju, filtrach i diagnostyce układu dolotowego oraz DPF. Słabym punktem pozostają egzemplarze po ciężkiej pracy flotowej, gdzie szybko wychodzi zużycie sprzęgła, dwumasy, skrzyni biegów i elementów zawieszenia. Do zakupu trzeba podejść ostrożnie, bo wielu sprzedawców oferuje auta po bardzo intensywnej eksploatacji, często z cofniętą lub niepełną historią. Dobrze utrzymany Master 145 KM odwdzięcza się jednak przewidywalnym serwisem i funkcjonalnością, której oczekują firmy transportowe, monterzy czy kurierzy.
Renault Master 2.3 dCi 145 KM 6MT 2010 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- dobra elastyczność przy ładunku jak na klasę
- praktyczne i pojemne nadwozie
- duża dostępność części zamiennych
- silnik dobrze znany niezależnym warsztatom
- rozsądny bilans osiągów do kosztów
- wiele aut jest mocno wyeksploatowanych
- manual i sprzęgło cierpią przy przeciążaniu
- DPF oraz turbo wymagają pilnowania serwisu
- wnętrze jest surowe i głośne w trasie
- prestiż oraz komfort są wyraźnie drugorzędne