Toyota Proace 2.0 D-4D 145 KM 6MT 2016 (I) opinie
Pod maską pracuje 2-litrowy turbodiesel, który najlepiej czuje się w spokojnej, regularnej eksploatacji. Przy jeździe mieszanej potrafi pozostać oszczędny, a moment obrotowy dostępny od niskich obrotów ułatwia ruszanie z ładunkiem i wyprzedzanie poza miastem. To silnik, który lubi częsty serwis olejowy i dobre paliwo.
Manualna skrzynia 6MT jest rozsądnym wyborem dla użytkownika, który chce ograniczyć koszty. Mechanicznie uchodzi za trwałą, ale przy intensywnej pracy zużywa się sprzęgło i koło dwumasowe. W autach eksploatowanych głównie w mieście warto też skontrolować stan wybieraka i półosi.
Pod względem praktycznym Proace robi to, czego oczekuje się od średniego vana. Szeroki otwór załadunkowy, przesuwne drzwi i dobra pozycja za kierownicą sprawiają, że auto dobrze sprawdza się w firmach usługowych, transporcie lokalnym i jako baza dla zabudowy. Kabina jest raczej prosta niż elegancka, ale funkcjonalna.
Największe ryzyka przy zakupie dotyczą osprzętu nowoczesnego diesla i typowo flotowego zużycia. Przed zakupem warto sprawdzić korekty wtryskiwaczy, historię dopaleń DPF, działanie układu AdBlue, stan zawieszenia i hamulców oraz ewentualne ślady przeciążania auta. Zadbaną sztukę można jednak eksploatować długo i przewidywalnie.
- Duża funkcjonalność w pracy i przewozie towaru
- Oszczędny diesel 2.0 przy spokojnej jeździe
- Dobra dostępność części zamiennych i zamienników
- Manualna skrzynia ogranicza koszty względem automatu
- Układ AdBlue i DPF wymaga uwagi
- Wnętrze szybko się zużywa w egzemplarzach flotowych
- Słaby prestiż i przeciętne wyciszenie
- Pod obciążeniem szybciej zużywa się sprzęgło i zawieszenie
Toyota Proace pierwszej generacji w odmianie 2.0 D-4D 145 KM z manualną skrzynią biegów jest typowym autem zadaniowym. To konstrukcja bliźniacza z modelami koncernu PSA, co oznacza szeroką dostępność części, dobrą znajomość auta w warsztatach i przewidywalne koszty codziennej obsługi. Najmocniejszą stroną tej wersji jest kompromis między osiągami a spalaniem: 145-konny diesel wystarcza do jazdy z ładunkiem i nie męczy kierowcy na trasie, a ręczna skrzynia ogranicza ryzyko drogich napraw automatu. Z drugiej strony nie jest to samochód bezobsługowy. Zaniedbania serwisowe szybko odbijają się na układzie EGR, DPF, AdBlue, sprzęgle czy elementach zawieszenia. W egzemplarzach flotowych kluczowe jest sprawdzenie historii przeglądów, stopnia zużycia kabiny i stanu przestrzeni ładunkowej. W dobrze utrzymanej sztuce Proace odwdzięcza się wysoką użytecznością, dobrą ergonomią pracy i sensowną wartością rynkową. To nie jest van dla kogoś, kto szuka komfortu osobówki, ale dla przedsiębiorcy albo kuriera może być bardzo trafionym narzędziem pracy.
Toyota Proace 2.0 D-4D 145 KM 6MT 2016 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Przestronne i ustawne nadwozie
- Niezłe osiągi jak na vana
- Rozsądne spalanie w trasie
- Szeroka baza części i serwisów
- Dobra ergonomia pracy kierowcy
- Ryzyko problemów z AdBlue i DPF
- Przeciętna jakość materiałów w kabinie
- W autach flotowych często duże zużycie mechaniczne
- Manual wymaga kontroli dwumasy i sprzęgła
- Niewielki zapas prestiżu na rynku wtórnym