Mercedes-Benz GLS 450 367 KM 2019 (X167) opinie
Największą zaletą GLS 450 jest kultura pracy układu napędowego. Rzędowa benzynowa szóstka M256 z układem mild hybrid pasuje do charakteru tego Mercedesa lepiej niż wiele bardziej efektownych konfiguracji, bo daje ciszę, płynność i bardzo naturalne oddawanie mocy bez wrażenia szarpania czy wysilenia. W takim aucie ogromne znaczenie ma nie sam katalogowy sprint, ale to, jak samochód reaguje w codziennej jeździe, przy spokojnym ruszaniu, manewrowaniu i lekkim dodaniu gazu. Tutaj GLS 450 jest po prostu elegancki w prowadzeniu i bardzo spójny jako luksusowy, rodzinny SUV premium.
W praktyce 367 KM w zupełności wystarcza do szybkiej jazdy nawet z kompletem pasażerów i bagaży. 9G-Tronic pracuje gładko, a 4MATIC pomaga przenieść moment na asfalt bez nerwowości, szczególnie zimą i na śliskiej nawierzchni. Ważne jest też to, że benzynowa odmiana lepiej znosi krótsze odcinki i miejskie użytkowanie niż duży diesel. Jeśli auto nie będzie regularnie robiło bardzo długich tras, GLS 450 ma pod tym względem wyraźnie więcej sensu eksploatacyjnego niż wysokoprężne warianty z całym pakietem wymagań układu oczyszczania spalin.
GLS pozostaje również bardzo mocnym argumentem dla dużej rodziny. Trzeci rząd siedzeń ma realną użyteczność, drugi rząd nie jest karą dla pasażerów, a wyciszenie i komfort resorowania sprawiają, że nawet długie wakacyjne przejazdy nie męczą. To samochód budowany z myślą o poczuciu przestrzeni i swobody, a nie tylko o modnej sylwetce SUV-a. Pod tym względem X167 nadal należy do czołówki segmentu, szczególnie dla kierowcy, który naprawdę potrzebuje siedmiu miejsc i premiumowego klimatu podróżowania.
Trzeba jednak pamiętać, że GLS 450 nie staje się rozsądnym budżetowo autem tylko dlatego, że unika dieslowskich tematów. M256 ma zaawansowany osprzęt, instalację 48 V i drogie podzespoły, a cały samochód waży ponad 2,5 tony i wykorzystuje komponenty kosztujące adekwatnie do klasy. Serwis skrzyni, napędu AWD, zawieszenia pneumatycznego, hamulców i elektroniki komfortu pozostaje drogi. Dlatego przy zakupie najważniejsze są historia, diagnostyka i ogólny poziom opieki serwisowej, a nie sam fakt, że pod maską pracuje kultura benzynowej szóstki zamiast diesla.
- Jeździsz mieszanie: miasto, krótkie odcinki i dłuższe trasy, więc wolisz benzynową rzędową szóstkę bez dieslowskich kompromisów eksploatacyjnych.
- Potrzebujesz naprawdę dużego, siedmioosobowego SUV-a premium z wysokim komfortem, ciszą i reprezentacyjnym charakterem.
- Cenisz płynność pracy, szybkie reakcje na gaz i kulturę jazdy bardziej niż maksymalnie niski wynik spalania w trasie.
- Akceptujesz koszty segmentu premium, jeśli w zamian dostajesz przestrzeń, prestiż i dopracowany układ napędowy do rodzinnego użycia.
- Szukasz możliwie taniego w eksploatacji siedmioosobowego auta rodzinnego, bo GLS 450 generuje rachunki adekwatne do luksusowego SUV-a premium.
- Robisz ogromne przebiegi autostradowe i zależy Ci głównie na minimalizacji kosztu paliwa, bo wtedy mocny diesel może mieć więcej sensu.
- Nie chcesz ryzyka kosztownych tematów związanych z pneumatyką, elektroniką komfortu, 48 V i rozbudowanym osprzętem nowoczesnej benzyny.
- Potrzebujesz auta bardziej zwartego i łatwiejszego w mieście, bo gabaryty GLS-a naprawdę czuć przy parkowaniu oraz codziennej logistyce.
GLS 450 jest jedną z najbardziej uniwersalnych odmian X167, jeśli auto ma być naprawdę luksusowym, dużym SUV-em do wszystkiego, a nie tylko maszyną do autostradowych przebiegów. Benzynowa rzędowa szóstka M256 z układem mild hybrid daje tu dokładnie ten typ pracy, jakiego oczekuje się od flagowego Mercedesa: ciszę, płynność i bardzo naturalne oddawanie mocy. W praktyce kierowca dostaje samochód, który w ruchu miejskim, na krótkich odcinkach i w spokojnej eksploatacji rodzinnej bywa po prostu bardziej logiczny niż duży diesel, bo nie wnosi całego pakietu ryzyk związanych z DPF-em, AdBlue i profilem jazdy niepasującym do jednostki wysokoprężnej. Trzeba jednak pamiętać, że pod miękką i elegancką warstwą nadal kryje się bardzo duży, ciężki i kosztowny w utrzymaniu SUV premium z pneumatyką, skomplikowaną elektroniką, drogimi hamulcami i napędem AWD. Największą przewagą GLS 450 nad bazowymi oczekiwaniami wobec takiego auta jest spójność całego układu napędowego. M256 pracuje bardzo gładko, szybko buduje prędkość i nie sprawia wrażenia wysilonego nawet przy pełnym obciążeniu. 9G-Tronic nie musi tuszować dziur w charakterystyce momentu, bo benzynowa szóstka chętnie wchodzi na obroty i bardzo dobrze współpracuje z układem mild hybrid. W efekcie nawet codzienna jazda po mieście daje poczucie lekkości, którego brakuje wielu dużym SUV-om z mniejszymi silnikami. Drugi ważny argument to praktyka rodzinna i komfort. GLS pozostaje jednym z niewielu SUV-ów, które naprawdę oferują sensowny trzeci rząd siedzeń, dużą ilość miejsca i atmosferę auta klasy wyższej nawet przy komplecie pasażerów. W trasie ten Mercedes świetnie wycisza otoczenie, bardzo dobrze radzi sobie z nierównościami i pozwala jechać szybko bez zmęczenia. Jeśli ktoś szuka luksusowego siedmioosobowego auta bez kompromisów przestrzennych, X167 nadal robi bardzo mocne wrażenie. Zakup używanego egzemplarza wymaga jednak chłodnego podejścia. M256 to nowoczesna, zaawansowana konstrukcja z osprzętem, turbo, instalacją 48 V i rozbudowaną elektroniką, więc zaniedbany samochód potrafi być kosztowny nawet wtedy, gdy mechanicznie wydaje się zdrowy. Do tego dochodzą wydatki typowe dla dużego Mercedesa: pneumatykę, zawieszenie, hamulce, ogromne opony, serwis skrzyni oraz napędu 4MATIC. Dobrze utrzymany GLS 450 potrafi być świetnym, bardzo dopracowanym samochodem rodzinnym na lata. Tani egzemplarz z niejaszną historią nadal będzie tylko drogim SUV-em premium, tyle że z opóźnionym rachunkiem.
Mercedes-Benz GLS 450 367 KM 2019 (X167) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Rzędowa benzynowa szóstka M256 oferuje świetną kulturę pracy i bardzo naturalnie pasuje do luksusowego charakteru GLS-a.
- Benzynowa odmiana lepiej znosi krótkie odcinki i jazdę miejską niż duży diesel z rozbudowanym układem oczyszczania spalin.
- Kabina jest naprawdę przestronna, a trzeci rząd siedzeń ma realną użyteczność także dla rodzinnego scenariusza.
- 9G-Tronic i 4MATIC tworzą bardzo płynny, pewny i komfortowy zestaw na długie podróże oraz codzienne użytkowanie.
- Prestige, wyciszenie i ogólny poziom podróżowania stoją na poziomie, którego oczekuje się po flagowym SUV-ie Mercedesa.
- To nadal bardzo ciężki i drogi w utrzymaniu SUV premium, więc paliwo, ubezpieczenie, opony i hamulce kosztują odpowiednio do klasy auta.
- M256 z osprzętem, turbo i instalacją 48 V nie jest prostą konstrukcją, więc zaniedbany egzemplarz szybko staje się kosztowny.
- Pneumatyka, elektronika komfortu i rozbudowane wyposażenie zwiększają prawdopodobieństwo drogich tematów po latach.
- Gabaryty samochodu są ogromne, co w mieście i na ciasnych parkingach potrafi być zwyczajnie męczące.
- Realne spalanie jest wysokie i stanowi istotny koszt stały, zwłaszcza przy codziennej jeździe rodzinnej po mieście.