Lexus RC F 477 KM 8AT 2014 (XC10) opinie
Lexus RC F XC10 przyciąga przede wszystkim tym, że powstał jeszcze według starej szkoły budowania aut sportowych. Duży wolnossący silnik V8, tylny napęd i klasyczny automat tworzą zestaw, który dziś jest już rzadkością. W codziennej jeździe auto potrafi być zaskakująco spokojne, ale po mocniejszym wciśnięciu gazu pokazuje bardzo bezpośredni, mechaniczny charakter. To propozycja dla kierowców, którzy cenią reakcję na gaz, brzmienie i wysokie obroty bardziej niż cyfrowe fajerwerki.
Pod względem trwałości RC F wypada dobrze, zwłaszcza na tle mocnych aut turbo o podobnych osiągach. Silnik 2UR-GSE ma opinię konstrukcji solidnej, pod warunkiem pilnowania jakości oleju, regularnych wymian i rozgrzewania auta przed ostrą jazdą. Skrzynia Aisin również jest udana, lecz w ciężkim coupé z wysokim momentem obrotowym nie warto wierzyć w marketing o bezobsługowości. Egzemplarze serwisowane profilaktycznie zwykle odwdzięczają się lepszą kulturą pracy i niższym ryzykiem drogich napraw.
Słabszy punkt RC F to koszty bieżące. Spalanie jest wysokie nawet przy spokojnym stylu jazdy, a podczas jazdy miejskiej lub autostradowej z większą prędkością szybko rośnie. Hamulce, opony oraz elementy zawieszenia również nie należą do tanich, szczególnie gdy auto było używane zgodnie z jego sportowym przeznaczeniem. Przed zakupem warto więc uwzględnić nie tylko cenę zakupu, ale też zapas na startowy serwis, inspekcję podwozia i ewentualne odświeżenie eksploatacyjne.
Na rynku wtórnym RC F jest autem niszowym, co działa w dwie strony. Z jednej strony trudniej znaleźć zadbany egzemplarz z przejrzystą historią, z drugiej popyt na zdrowe sztuki utrzymuje ceny na rozsądnym poziomie i ogranicza gwałtowną utratę wartości. Jeśli kupujący szuka samochodu bardziej emocjonalnego niż praktycznego i akceptuje wysokie koszty paliwa oraz serwisu, Lexus RC F nadal potrafi dać bardzo dużo satysfakcji i wyróżnić się na tle przewidywalnej niemieckiej konkurencji.
- Wolnossące V8 o bardzo dobrym brzmieniu i liniowej reakcji na gaz.
- Solidna jakość wykonania oraz zwykle lepsza trwałość niż w wielu mocnych autach turbo.
- Rzadkość na rynku i wyrazisty charakter zwiększają atrakcyjność kolekcjonerską.
- Dobrze zestopniowany automat i klasyczny RWD dają dużo frajdy z jazdy.
- Bardzo wysokie realne spalanie, szczególnie w mieście.
- Koszty hamulców, opon i serwisu są wyraźnie ponadprzeciętne.
- Spora masa ogranicza zwinność i przyspiesza zużycie podzespołów jezdnych.
- Na rynku wtórnym trzeba uważać na ślady jazdy torowej i słabo udokumentowany serwis.
Lexus RC F XC10 jest propozycją dla osób, które chcą czegoś bardziej analogowego niż nowoczesne turbodoładowane coupé klasy premium. Sercem auta jest pięciolitrowe V8 2UR-GSE rozwijające 477 KM, połączone z 8-biegowym automatem i napędem na tył. W praktyce daje to bardzo mocne osiągi, rasowy dźwięk i świetną reakcję na gaz przy wysokich obrotach. To samochód, który najlepiej czuje się na szybkiej trasie albo podczas dynamicznej jazdy po dobrym asfalcie, a nie w codziennym toczeniu się po mieście. Największą zaletą RC F jest jego charakter. Silnik nie ma typowej dla turbo brutalności od najniższych obrotów, ale oddaje moc liniowo i buduje emocje wraz ze wzrostem wskazówki obrotomierza. Dla wielu kierowców to właśnie ta cecha będzie ważniejsza niż suche porównanie sprintu do setki z niemieckimi konkurentami. Auto jest też solidnie zmontowane, a jakość wnętrza i ergonomia wypadają lepiej, niż można się spodziewać po sportowym coupé z tej epoki. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że RC F nie jest tani w utrzymaniu. Realne spalanie w mieście potrafi mocno przekroczyć 15 l/100 km, a komplet dobrych opon i większy serwis kosztują zauważalnie więcej niż w zwykłym Lexusie IS. Do tego dochodzi masa własna, która wpływa na zużycie hamulców i zawieszenia przy ostrej jeździe. Kupując używany egzemplarz, trzeba szczególnie patrzeć na historię serwisową, stan skrzyni, kondycję układu hamulcowego oraz ślady torowej eksploatacji. Mimo tych wad RC F ma dziś sporą przewagę nad konkurencją: jest stosunkowo rzadki, świetnie się starzeje i oferuje doświadczenie, którego coraz trudniej szukać w nowych autach. Jeśli priorytetem są emocje, trwały wolnossący silnik i odrobina egzotyki w segmencie premium, RC F pozostaje bardzo mocnym kandydatem. Jeśli jednak liczysz każdy tysiąc złotych po zakupie, bardziej racjonalne będą słabsze i lżejsze alternatywy.
Lexus RC F 477 KM 8AT 2014 (XC10) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Fenomenalne brzmienie i charakter wolnossącego V8.
- Dobra trwałość jednostki napędowej przy prawidłowym serwisie.
- Wysoka jakość wykonania wnętrza i ergonomia.
- Rzadko spotykany model o mocnym wizerunku.
- Tylny napęd i szybki automat zapewniają dużo frajdy z jazdy.
- Bardzo wysokie spalanie w realnym użytkowaniu.
- Drogi serwis eksploatacyjny, szczególnie hamulce i opony.
- Masa własna ogranicza lekkość prowadzenia.
- Mało praktyczne tylne siedzenia i ograniczona funkcjonalność na co dzień.
- Niewielka podaż zadbanych aut z pełną historią.