Land Rover Range Rover Velar 2.0 D180 180 KM 6MT 2017 (L560) opinie
Na pierwszy plan wychodzi styl. Velar nawet po kilku latach wygląda świeżo i bardziej designersko niż większość niemieckich rywali. Kabina jest nowoczesna, wygodna na trasie i dobrze wyciszona, choć obsługa przez ekrany wymaga przyzwyczajenia. W praktyce auto najlepiej sprawdza się jako komfortowy SUV do jazdy autostradowej i międzymiastowej, gdzie diesel może pokazać swoje zalety.
Silnik 2.0 D180 nie robi z Velara sportowca, ale 430 Nm momentu zapewnia wystarczającą elastyczność do sprawnego wyprzedzania. Wersja z manualem jest rzadsza i bardziej użytkowa niż efektowna. Zaletą jest prostsza konstrukcja i niższe ryzyko kosztownej awarii automatu, wadą zaś nieco mniej premium charakter w korku i przy spokojnej jeździe miejskiej.
Największa ostrożność powinna dotyczyć typowych słabości współczesnych diesli premium. DPF, EGR, układ AdBlue i osprzęt chłodzenia lubią dawać o sobie znać, gdy auto jeździło na krótkich dystansach albo miało zbyt rzadko wymieniany olej. Przed zakupem obowiązkowe są skan błędów, jazda próbna na zimno i ciepło oraz kontrola historii serwisowej z fakturami.
Koszty utrzymania są niższe niż w mocniejszych benzynach, ale nadal wyraźnie premium. Części zawieszenia, elektronika i serwis markowy potrafią zaskoczyć, dlatego najlepszą strategią jest zakup możliwie przejrzystego egzemplarza i odkładanie budżetu rezerwowego. W zamian dostajesz samochód wyróżniający się na drodze, wygodny i oszczędniejszy w trasie niż większość atrakcyjnie wyglądających konkurentów.
- bardzo atrakcyjny design nadwozia i wnętrza
- spokojny, elastyczny diesel na długie trasy
- manual i RWD upraszczają konstrukcję względem droższych odmian
- wysoki komfort jazdy i dobre wyciszenie przy prędkościach autostradowych
- elektronika komfortu bywa bardziej kapryśna niż u niemieckich rywali
- diesel nie lubi miasta i krótkich odcinków
- serwis oraz części nadal kosztują jak w aucie premium
- rzadka konfiguracja może utrudnić późniejszą odsprzedaż
Land Rover Range Rover Velar L560 2.0 D180 180 KM z manualną skrzynią to jedna z mniej oczywistych wersji w gamie, ale właśnie dlatego potrafi być ciekawą propozycją na rynku wtórnym. Z jednej strony dostajesz efektowną sylwetkę, bardzo dobre wyciszenie, wysoką pozycję za kierownicą i kabinę, która nadal robi wrażenie jakością projektu. Z drugiej to nadal SUV klasy premium z dość skomplikowaną elektroniką i dieslem Ingenium, który nie toleruje zaniedbań serwisowych. Ten wariant jest sensowny przede wszystkim dla osób pokonujących trasy i chcących ominąć kosztowniejszy automat czy rozbudowany napęd AWD. Manual obniża ryzyko drogich napraw skrzyni, a tylny napęd upraszcza układ przeniesienia mocy, ale nie czyni z Velara auta taniego w obsłudze. Kluczowe przy zakupie są historia olejowa, stan DPF, poprawna praca AdBlue, brak błędów w elektronice i jakość wcześniejszego serwisu. Jeśli egzemplarz był używany głównie w mieście, diesel może generować więcej problemów niż korzyści. Jeśli jednak auto jeździło regularnie w trasie, a poprzedni właściciel nie oszczędzał na przeglądach, D180 odwdzięcza się elastycznością, rozsądnym spalaniem i dojrzalszym charakterem niż bazowe benzyny. To Velar dla spokojnego użytkownika: mniej widowiskowy w osiągach, ale bardziej logiczny w codziennym użyciu na długich dystansach.
Land Rover Range Rover Velar 2.0 D180 180 KM 6MT 2017 (L560) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- efektowna stylistyka nadwozia i kabiny
- dobre wyciszenie podczas jazdy w trasie
- oszczędniejszy od benzynowych wersji Velara
- manualna skrzynia może oznaczać niższe ryzyko drogich napraw niż automat
- wersja RWD jest prostsza serwisowo niż AWD
- elektronika i multimedia wymagają dokładnego sprawdzenia
- DPF, EGR i AdBlue podnoszą ryzyko przy jeździe miejskiej
- osiągi są tylko poprawne jak na masę i klasę auta
- części i robocizna nadal są drogie
- niska popularność wersji 6MT może zawężać grono kupujących