Land Rover Range Rover Sport 5.0 V8 Supercharged 510 KM 6AT 2005 (L320) opinie
Range Rover Sport L320 5.0 Supercharged najlepiej wypada jako szybki, luksusowy krążownik. Ma bardzo dobrą elastyczność, brzmi rasowo i nawet dziś potrafi zawstydzić wielu nowszych SUV-ów przy wyprzedzaniu. Za kierownicą czuć wysoką pozycję, solidność i typowy dla marki klimat premium, którego nie da się pomylić z żadnym innym autem z tego segmentu.
Po liftingu poprawiono wnętrze, multimedia i ogólne wyciszenie, więc to właśnie roczniki 2009-2013 są najciekawsze. Auto jest ciężkie, ale nie sprawia takiego wrażenia dzięki mocnemu silnikowi i sprawnej skrzyni 6HP. Komfort resorowania stoi wysoko, a układ 4x4 z pneumatyką nadal daje realne możliwości poza asfaltem, choć mało który egzemplarz będzie dziś używany terenowo.
Największa pułapka kryje się w kosztach. Ten silnik lubi częsty serwis olejowy, jakościowe paliwo i profilaktykę rozrządu. Dochodzą do tego duże hamulce, drogie opony, wysoka masa i skomplikowane wyposażenie. Nawet drobna usterka elektryczna albo wyciek chłodzenia może szybko zamienić się w rachunek liczony w tysiącach złotych.
Na rynku wtórnym warto dopłacić do auta z pełną historią, fakturami i potwierdzeniem dużych napraw. Egzemplarz tańszy o 20-30 tys. zł rzadko bywa okazją, częściej oznacza odłożone wydatki. Dobrze utrzymany 5.0 SC daje dużo satysfakcji i prestiżu, ale wymaga podejścia bardziej kolekcjonerskiego niż użytkowego.
- Świetne osiągi i bardzo dobra elastyczność silnika 5.0 SC
- Luksusowe wyciszenie oraz wygodne pneumatyczne zawieszenie
- Mocny wizerunek i wysoki prestiż wersji V8 Supercharged
- Realnie użyteczny napęd 4x4 i duży bagażnik
- Bardzo wysokie koszty paliwa i serwisu bieżącego
- Ryzyko drogich napraw rozrządu i układu chłodzenia
- Elektronika i pneumatyka potrafią generować serie usterek
- Tylko dla kupującego z dużą rezerwą finansową po zakupie
Range Rover Sport L320 po liftingu z kompresorowym V8 5.0 to propozycja dla kierowcy, który chce połączyć osiągi rasowego GT z wygodą wysokiego, reprezentacyjnego SUV-a. Silnik AJ133 robi świetne wrażenie już od niskich obrotów, skrzynia ZF dobrze maskuje masę auta, a pneumatyczne zawieszenie nadal umie dać poczucie jazdy czymś wyjątkowym. To samochód szybki, efektowny i bardzo komfortowy na długiej trasie, a przy tym naprawdę wszechstronny poza asfaltem. Problem w tym, że ta wersja nie wybacza zaniedbań. Kupowanie egzemplarza „bo tanio” niemal zawsze kończy się serią drogich napraw: rozrząd, układ chłodzenia, pneumatyka, hamulce, elektronika komfortu albo serwis skrzyni. Sam silnik nie jest konstrukcją złą, ale wymaga krótkich interwałów olejowych, dobrej diagnostyki i pilnowania temperatur pracy. To nie auto dla osoby, która chce po prostu lać paliwo i jeździć. Jeśli jednak trafisz na auto z udokumentowanym serwisem, po dużych pracach profilaktycznych i bez oszczędzania na częściach, dostajesz nadal bardzo atrakcyjny samochód. W kabinie jest dużo poczucia luksusu, na autostradzie auto płynie spokojnie, a przy mocnym kickdownie przypomina, że 510 KM wciąż robi wrażenie. Na tle niemieckich konkurentów Land Rover wygrywa stylem i charakterem, ale przegrywa przewidywalnością kosztów. Najrozsądniej traktować ten model jak hobby klasy premium, nie jak tani używany SUV. Wtedy łatwiej zaakceptować spalanie, wysokie rachunki i konieczność odkładania rezerwy serwisowej. Dla pasjonata marki to wciąż jedna z ciekawszych odmian L320, dla pragmatyka – ryzykowny wybór.
Land Rover Range Rover Sport 5.0 V8 Supercharged 510 KM 6AT 2005 (L320) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- świetne osiągi jak na duży SUV
- bardzo dobra elastyczność i kultura pracy V8
- wysoki komfort jazdy w trasie
- bogate wyposażenie i mocny efekt premium
- duży bagażnik i pełnoprawny napęd 4x4
- bardzo wysokie spalanie w mieście
- drogie części i kosztowna robocizna
- ryzykowny rozrząd w silniku AJ133
- awarie pneumatyki i elektroniki nie należą do rzadkości
- zakup słabego egzemplarza szybko przekracza budżet