Lancia Flavia 2.4 16V 170 KM AT 2011 (JS) opinie
Lancia Flavia JS jest autem skrojonym pod relaksujące podróżowanie z otwartym dachem, a nie pod dynamiczną jazdę. Długie nadwozie, miękkie zestrojenie zawieszenia i spokojna reakcja układu napędowego sprawiają, że najlepiej czuje się na trasach krajowych i autostradach, gdzie może płynnie toczyć się bez pośpiechu. Wnętrze oferuje niezły komfort, sporo miejsca z przodu i przyzwoitą ergonomię, choć materiały oraz multimedia zdradzają amerykański rodowód konstrukcji.
Silnik 2.4 o mocy 170 KM nie jest szczególnie szybki, ale pod względem mechaniki pozostaje rozsądniejszym wyborem niż skomplikowane jednostki z doładowaniem. Nie ma tu turbosprężarki ani dieslowskiego osprzętu, co upraszcza codzienną eksploatację. Trzeba jednak pamiętać o regularnych wymianach oleju, kontroli układu chłodzenia i sprawdzeniu cewek oraz świec, bo zaniedbane egzemplarze zaczynają pracować nierówno i tracą kulturę pracy.
Automatyczna skrzynia 62TE to element, którego nie wolno bagatelizować podczas oględzin. Prawidłowo działająca zapewnia spokojną, płynną jazdę, ale egzemplarze po słabym serwisie potrafią szarpać, przeciągać przełożenia lub ospale reagować na kick-down. Do tego dochodzą typowe dla kabrioletu tematy: szczelność i szybkość pracy dachu, stan uszczelek, odpływów oraz elektroniki sterującej szybami i modułami komfortu.
Na rynku wtórnym Flavia kusi rzadkością i bardziej eleganckim logo niż Chrysler, ale ekonomicznie pozostaje wyborem niszowym. Części mechaniczne da się zwykle ogarnąć bez dramatu, natomiast elementy blacharskie, lampy czy detale dachu mogą wymagać cierpliwości i zamawiania z zagranicy. Dlatego zakup ma sens głównie wtedy, gdy auto jest kompletne, zdrowe i dobrze udokumentowane, a nabywca świadomie akceptuje wolniejszą odsprzedaż.
- Rzadki kabriolet z komfortowym charakterem jazdy
- Prosty wolnossący silnik bez turbiny i bez DPF
- Duże nadwozie i przyzwoita wygoda na dalszych trasach
- Niszowy model wyróżniający się na ulicy
- Automat 62TE wymaga skrupulatnej kontroli i serwisu
- Osiągi są przeciętne jak na masę auta
- Części nadwoziowe i elementy dachu bywają trudne do zdobycia
- Słaba płynność odsprzedaży na polskim rynku
Lancia Flavia JS 2.4 16V 170 KM AT jest jednym z tych samochodów, które bardziej działają na emocje niż na chłodną kalkulację. Na rynku wtórnym to rzadki kabriolet segmentu D, z klasycznym miękkim nastawieniem na spokojne podróżowanie, wygodnymi fotelami i amerykańskim charakterem jazdy. Samochód nie próbuje być sportowy: prowadzi się miękko, układ kierowniczy nie daje szczególnie dużo informacji, a masa własna wyraźnie studzi temperament wolnossącego silnika. Mimo to w spokojnej eksploatacji Flavia potrafi być przyjemna, szczególnie jeśli ktoś szuka dużego cabrio do letnich tras, a nie zabawki na tor czy górskie serpentyny. Najważniejsze jest zrozumienie, że to w dużej mierze technika Chryslera, z wszystkimi plusami i minusami. Benzynowy silnik 2.4 nie ma turbiny ani bezpośredniego wtrysku, więc pod względem konstrukcyjnym jest prostszy od wielu europejskich rywali. Z drugiej strony nie zachwyca osiągami, a w ciężkim nadwoziu cabrio wymaga cierpliwości przy wyprzedzaniu. Automat 62TE jest wygodny, lecz potrzebuje regularnej obsługi olejowej i jazdy próbnej na zimno oraz po rozgrzaniu. To właśnie skrzynia, razem z elektryką dachu i wyposażenia komfortu, najczęściej decyduje o tym, czy zakup okaże się przyjemnością, czy kosztowną przygodą. Używana Flavia broni się komfortem i niszowością. Na tle popularnych cabrio wygląda świeżo, wnętrze jest przestronne jak na auto z miękkim dachem, a eksploatacja mechaniczna nie musi być dramatycznie droga, jeśli trafisz na zadbany egzemplarz. Problemem pozostaje jednak dostępność części karoseryjnych, elementów dachu i słaba płynność odsprzedaży. To samochód dla osoby, która naprawdę chce właśnie ten model i akceptuje, że szukanie części czy kolejnego kupca może potrwać dłużej niż w przypadku Audi A5 Cabrio czy Volkswagena Eos. W praktyce najlepszy scenariusz to egzemplarz z udokumentowanym serwisem, sprawnym dachem, zdrowym spodem i automatem pracującym bez szarpnięć. Wtedy Flavia może być ciekawą alternatywą dla bardziej oczywistych kabrioletów. Jeśli jednak kupujący liczy na bezproblemową inwestycję, tani serwis i szybką odsprzedaż, ten model zwykle rozczaruje. To auto dla entuzjasty spokojnego cruisera, nie dla pragmatyka.
Lancia Flavia 2.4 16V 170 KM AT 2011 (JS) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wygodny charakter jazdy i miękko zestrojone zawieszenie
- wolnossący silnik bez turbiny i bez filtra DPF
- rzadki model o wyróżniającej się stylistyce
- przyzwoita ilość miejsca jak na kabriolet
- spokojna eksploatacja może być rozsądnie kosztowa przy zadbanym egzemplarzu
- automat 62TE wymaga starannego sprawdzenia i regularnego serwisu
- słabe osiągi względem masy auta
- niska płynność odsprzedaży
- elementy dachu i części blacharskie bywają trudne do zdobycia
- elektryka komfortu potrafi generować drobne, ale irytujące usterki