Kia XCeed 1.0 T-GDi 120 KM 7DCT 2019 (CD) opinie
Największą zaletą XCeeda pozostaje udany kompromis między kompaktowym autem a modnym crossoverem. Bagażnik 426 l jest naprawdę praktyczny, kabina jest nowoczesna i intuicyjna, a pozycja za kierownicą odpowiada wielu kierowcom, którzy nie chcą już bardzo nisko osadzonego hatchbacka. Samochód nie sprawia wrażenia ciężkiego ani ociężałego, dlatego w codziennym ruchu wypada lżej niż część klasycznych SUV-ów.
Silnik 1.0 T-GDi 120 KM nie jest spektakularny, ale ma sens w tej konfiguracji, jeśli priorytetem jest zwykła jazda, a nie szybkie autostradowe przeloty z kompletem pasażerów. 172 Nm dostępne od niskich obrotów pomaga ruszać sprawnie spod świateł, a 7DCT poprawia wygodę w korkach. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że pod większym obciążeniem i przy szybszych wyprzedzaniach auto nie daje dużego zapasu mocy i wymaga planowania.
Najważniejszy punkt kontrolny przy zakupie to połączenie małego benzynowego turbo z suchą skrzynią dwusprzęgłową. Sam silnik nie uchodzi za jednostkę dramatycznie awaryjną, ale nie wybacza przeciąganych wymian oleju, permanentnej jazdy na zimno i zaniedbań po stronie właściciela. Z kolei 7DCT potrafi być wygodne, ale nie przepada za długim pełzaniem w korkach, częstym szarpaniem i ignorowaniem pierwszych objawów zużycia sprzęgieł.
Na rynku wtórnym XCeed 1.0 T-GDi 7DCT jest interesujący dlatego, że łączy styl, praktyczność i niezłą płynność odsprzedaży. Nie jest to najlepszy wybór dla kierowcy szukającego maksymalnej prostoty technicznej ani dla osoby oczekującej wyraźnie mocniejszej dynamiki. Jeśli jednak zależy ci na nowoczesnym crossoverze segmentu C, który dobrze wygląda i w codziennym życiu jest wygodniejszy od zwykłego kompakta, zadbany egzemplarz może okazać się bardzo sensownym zakupem.
- Chcesz crossovera segmentu C z wygodą automatu, ale bez przesadnych gabarytów typowego SUV-a.
- Jeździsz głównie po mieście i trasach podmiejskich, gdzie 120 KM oraz 7DCT wystarczają w zupełności.
- Doceniasz wyższe nadwozie, nowocześniejszy wygląd i lepszą pozycję za kierownicą niż w zwykłym Ceedzie.
- Jesteś gotów pilnować serwisu olejowego i stanu skrzyni zamiast kupować auto wyłącznie po cenie.
- Regularnie jeździsz autostradą z pełnym obciążeniem i oczekujesz wyraźnie lepszej dynamiki niż daje 1.0 T-GDi.
- Szukasz napędu maksymalnie prostego, odpornego na zaniedbania i bez skrzyni dwusprzęgłowej.
- Kupujesz auto do bardzo ciężkiej eksploatacji miejskiej bez zamiaru inwestowania w porządną diagnostykę po zakupie.
- Potrzebujesz pełnoprawnego SUV-a z większym prześwitem i bardziej pudełkowatym bagażnikiem.
XCeed z litrowym T-GDi i 7DCT jest jednym z tych samochodów, które bardzo łatwo polubić w pierwszym kontakcie. Wygląda świeżo, siedzi się trochę wyżej niż w zwykłym hatchbacku, a nadwozie nadal nie jest nieporęczne w mieście. Wersja 120-konna nie robi z tego auta rakiety, ale w codziennym ruchu daje przyzwoitą elastyczność, a automat dwusprzęgłowy dobrze wpisuje się w spokojne użytkowanie miejskie i podmiejskie. To właśnie komfort codzienności jest tu największym argumentem za zakupem.
Kia XCeed 1.0 T-GDi 120 KM 7DCT 2019 (CD) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Atrakcyjny wygląd i bardziej modna sylwetka niż w klasycznym hatchbacku segmentu C.
- Wygodna pozycja za kierownicą oraz sensowny bagażnik 426 l do codziennych zadań.
- Automat 7DCT poprawia komfort w mieście i przy spokojnej jeździe potrafi działać bardzo przyjemnie.
- Realnie rozsądne spalanie jak na crossovera benzynowego z automatem.
- Dobra płynność odsprzedaży i szeroka rozpoznawalność modelu na polskim rynku.
- 7DCT nie jest tak bezstresowe kosztowo jak klasyczny hydrokinetyczny automat.
- 120 KM wystarcza na co dzień, ale nie daje dużego zapasu przy pełnym obciążeniu.
- Silnik 1.0 T-GDi wymaga regularnego oleju i nie lubi permanentnej jazdy na krótkich dystansach.
- Najtańsze egzemplarze mogą mieć ślady miejskiej eksploatacji i przyspieszonego zużycia sprzęgieł.
- To bardziej stylowy crossover niż prawdziwy SUV, więc prześwit i „terenowość” są ograniczone.