Kia Stinger 2.0 T-GDI 255 KM 8AT 2018 (CK) opinie
Największą zaletą Stingera pozostaje jego forma. To auto nawet dziś wygląda świeżo, proporcjonalnie i dużo ciekawiej niż większość przewidywalnych sedanów, liftbacków czy SUV-ów w podobnym budżecie. Dla wielu kierowców już sam ten fakt ma znaczenie, bo kupują samochód nie tylko do przemieszczania się, ale też po prostu do patrzenia na niego z przyjemnością. W tym punkcie Kia naprawdę odrobiła pracę domową.
Wersja 2.0 T-GDI 255 KM daje też osiągi, które pasują do wyglądu auta. Około 6,0 s do 100 km/h, 353 Nm i napęd na tył zapewniają szybkie reakcje oraz przyjemną elastyczność bez poczucia, że pod maską siedzi tylko podstawowy silnik z katalogu. To nadal bardziej grand tourer niż pełnoprawny samochód sportowy, ale właśnie dzięki temu Stinger dobrze sprawdza się jako szybkie daily i auto na dłuższe trasy.
Praktyczność także jest mocnym argumentem. Pięć drzwi i bagażnik 406 l nie robią z niego kombi do przeprowadzki, lecz spokojnie wystarczają w normalnym użytkowaniu. Do tego dochodzi komfort przy wyższych prędkościach, stabilność i wyposażenie, które w wielu egzemplarzach jest naprawdę bogate. Jeśli ktoś chce samochodu nietypowego, ale nadal codziennego, Stinger pozostaje jednym z ciekawszych wyborów z rynku wtórnego.
Trzeba tylko uczciwie powiedzieć o drugiej stronie medalu. 2.0 T-GDI to nowoczesna benzyna z bezpośrednim wtryskiem, więc temat nagaru w dolocie, jakości oleju i rozsądnych interwałów serwisowych nie jest teorią. Do tego dochodzą koszty opon, hamulców, serwisu 8AT i ogólnej eksploatacji auta, które nie było projektowane jako budżetowy środek transportu. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się charakterem i przyjemnością z jazdy. Zaniedbany potrafi szybko zamienić atrakcyjną cenę zakupu w serię niepotrzebnych wydatków.
- Chcesz wyróżniającego się liftbacka GT z tylnym napędem, a nie kolejnego oczywistego wyboru z segmentu premium.
- Szukasz szybkiego auta na co dzień i w trasę, ale nie potrzebujesz kosztów i apetytu topowego 3.3 V6.
- Akceptujesz profilaktyczny serwis benzyny turbo i automatu w zamian za styl, dynamikę i charakter prowadzenia.
- Kupujesz konkretny egzemplarz po historii, stanie blacharskim i jakości serwisu, a nie wyłącznie po cenie z ogłoszenia.
- Priorytetem jest dla Ciebie możliwie niski koszt utrzymania, a nie emocje, styl i układ RWD.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście na krótkich odcinkach, gdzie potencjał Stingera ma mało sensu.
- Szukasz auta maksymalnie łatwego w późniejszej odsprzedaży i z bardziej przewidywalnym popytem.
- Chcesz pełnej brutalności osiągów i dźwięku wersji V6, bo 2.0 T-GDI jest raczej szybkim GT niż radykalnym sportowcem.
Stinger 2.0 T-GDI 255 KM to odmiana, która bardzo dobrze pokazuje sens całego modelu. Nie chodzi tu wyłącznie o suche osiągi, tylko o całą mieszankę: proporcje nadwozia GT, tylny napęd, użyteczność pięciodrzwiowego liftbacka i dojrzały charakter w trasie. W praktyce ten wariant jest wystarczająco szybki, żeby auto nie było tylko ładnym gadżetem, a jednocześnie zwykle okazuje się rozsądniejszy w zakupie i serwisie niż wersja 3.3 V6. Nadal nie jest to jednak tani samochód do utrzymania. Duże nadwozie, szerokie opony, automat i nowoczesna benzyna turbo sprawiają, że trzeba zostawić budżet na dobry serwis startowy i późniejszą profilaktykę.
Kia Stinger 2.0 T-GDI 255 KM 8AT 2018 (CK) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Nadwozie Stingera nadal wygląda bardzo świeżo i mocno wyróżnia auto na tle przewidywalnych konkurentów.
- 255 KM, 353 Nm i RWD zapewniają szybkie, przyjemne osiągi bez konieczności wchodzenia w koszty wersji V6.
- Pięć drzwi oraz bagażnik 406 l pozwalają używać auta normalnie na co dzień i w trasie.
- Bogate wyposażenie wielu egzemplarzy dobrze buduje wrażenie samochodu z półki wyżej.
- Na rynku wtórnym Stinger wciąż daje poczucie posiadania czegoś ciekawszego niż standardowe wybory premium-lite.
- To nie jest tani liftback w utrzymaniu, bo szerokie opony, hamulce, automat i turbo generują normalne koszty.
- Realne spalanie szybko rośnie w mieście i przy dynamicznej jeździe, więc nie jest to auto dla skrajnie oszczędnych.
- Bez historii serwisowej łatwo trafić egzemplarz, który wymaga dużego pakietu startowego już po zakupie.
- Podaż aut jest ograniczona, przez co wybór między zadbanymi a tanimi sztukami bywa niewygodny.
- Przy odsprzedaży Stinger nadal przegrywa rozpoznawalnością z Audi, BMW czy Mercedesem.