Jaguar F-Type 2.0 Turbo 300 KM 8AT 2013 (X152) opinie
F-Type z silnikiem 2.0 Turbo to propozycja dla osoby, która chce kupić przede wszystkim wygląd, pozycję za kierownicą i klimat Jaguara, ale nie potrzebuje koniecznie sześciu lub ośmiu cylindrów. Ta wersja nadal przyciąga uwagę na ulicy i daje poczucie jazdy autem wyjątkowym, a przy tym okazuje się odrobinę lżejsza na przodzie i mniej obciążająca budżet w eksploatacji. W codziennej jeździe łatwo docenić dobrą współpracę silnika z automatem ZF oraz elastyczność osiąganą już od niskich obrotów.
Osiągi są w pełni wystarczające do dynamicznej jazdy po mieście, drogach krajowych i autostradzie. 300 KM oraz 400 Nm nie robią może takiego wrażenia na papierze jak mocniejsze odmiany F-Type, ale w praktyce pozwalają rozpędzać auto bardzo sprawnie, a napęd RWD zachowuje klasyczny sportowy charakter. Jednocześnie czterocylindrowy motor nie oferuje tego samego dźwięku i brutalności, które budują legendę wersji V6 czy V8. Jeśli więc priorytetem są emocje akustyczne, warto mieć tego świadomość jeszcze przed zakupem.
Najważniejszy obszar kontroli w używanym egzemplarzu to serwis silnika Ingenium. Jednostka źle znosi przeciąganie wymian oleju i jazdę na starym środku smarnym, dlatego najlepsze auta mają historię częstszych niż książkowe przeglądów. Trzeba też obejrzeć układ chłodzenia, sprawdzić ewentualne wycieki, posłuchać pracy osprzętu i zweryfikować stan akumulatora. Elektronika komfortu oraz drobne elementy wnętrza mogą generować irytujące, choć zwykle niekrytyczne problemy.
Od strony kosztowej P300 nadal nie jest tanim samochodem, bo mówimy o niszowym roadsterze premium z drogimi hamulcami, oponami i częściami nadwoziowymi. Mimo to jest to jedna z niewielu wersji F-Type, którą da się obronić nie tylko sercem, ale i kalkulatorem. Dobrze utrzymany egzemplarz powinien dać sporo radości bez tak dużego ryzyka bardzo wysokich rachunków jak w topowych odmianach. Najlepiej kupować auto po pełnym przeglądzie, z dobrą dokumentacją i bez śladów sezonowego zaniedbania.
- Świetna stylistyka i bardzo mocny efekt premium
- 300 KM w lekkim roadsterze daje więcej niż dość osiągów
- Automat ZF 8HP pasuje do charakteru auta
- Niższe koszty wejścia i serwisu niż w V6/V8
- Brzmienie mniej emocjonujące niż w odmianach V6 i V8
- Silnik Ingenium wymaga dyscypliny serwisowej
- Niska praktyczność i ograniczona widoczność
- Części oraz naprawy nadal są kosztowne
Jaguar F-Type X152 2.0 Turbo 300 KM 8AT to najłagodniejsza mechanicznie wersja modelu, ale wcale nie oznacza to słabego charakteru. Samochód nadal wygląda spektakularnie, siedzi się bardzo nisko, a tylny napęd i szybki automat pozwalają cieszyć się klasycznym układem sportowego roadstera. Wersja P300 nie ma tak teatralnego brzmienia jak kompresorowe V6 czy V8, jednak nadrabia to niższą masą na przedniej osi i bardziej przewidywalnym bilansem kosztów. Dla części kierowców to właśnie najlepszy kompromis w gamie. Dwulitrowy silnik turbo daje 300 KM i 400 Nm, co w lekkim F-Type w zupełności wystarcza do sprawnej, szybkiej jazdy. Auto dobrze reaguje na gaz, jest stabilne przy wyższych prędkościach i nadal zapewnia bardzo dobre osiągi na drodze. W normalnym użytkowaniu ważniejsza od samych liczb okazuje się kultura pracy z automatem ZF 8HP, który pasuje do tego auta i w mieście, i w trasie. To Jaguar bardziej GT niż bezkompromisowy samochód torowy, ale dokładnie w tym tkwi jego sens. Największe ryzyko dotyczy standardowych słabości rodziny Ingenium: trzeba pilnować jakości oleju, skracać interwały serwisowe i uważnie obserwować układ chłodzenia. W używanych egzemplarzach warto też sprawdzić stan akumulatora, elektronikę komfortu, szczelność dyferencjału oraz zużycie zawieszenia. Koszty utrzymania są nadal premium, ale zwykle niższe niż w odmianach sześciu- i ośmiocylindrowych. Jeśli zależy Ci na stylu F-Type, a niekoniecznie na najbardziej rasowym dźwięku w gamie, P300 potrafi być najbardziej racjonalnym wyborem.
Jaguar F-Type 2.0 Turbo 300 KM 8AT 2013 (X152) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Ponadczasowy design nadwozia
- Bardzo dobre osiągi do codziennej jazdy i tras
- Sprawna skrzynia ZF 8HP
- Niższa masa przodu niż w mocniejszych wersjach
- Rozsądniejszy koszt utrzymania niż V6 i V8
- Mniej efektowny dźwięk niż w sześciu i ośmiu cylindrach
- Silnik wymaga wzorowej obsługi olejowej
- Mały bagażnik i niska praktyczność
- Drogie opony, hamulce i elementy nadwozia
- Kapryśne drobiazgi elektroniki komfortu