Ford Transit Custom 2.0 EcoBlue 185 KM 6MT 2012 (Mk1) opinie
Najmocniejszy diesel EcoBlue w pierwszym Transicie Custom daje temu modelowi wyraźnie lepszą dynamikę niż popularne wersje 105 lub 130 KM. Auto sprawnie zbiera się od niskich obrotów i przy wyższej prędkości nie wymaga tak częstego redukowania biegów, co docenisz zwłaszcza na trasie z pełnym załadunkiem. To ważne w aucie roboczym, które ma zarabiać, a nie męczyć kierowcę.
Manualna skrzynia 6MT to rozsądny wybór dla firm liczących koszty i preferujących prostszą obsługę. Mechanicznie uchodzi za solidną, ale w samochodach flotowych trzeba sprawdzić kulturę pracy lewarka, stan sprzęgła oraz ewentualne szarpanie pod obciążeniem. Wysoki moment obrotowy i częsta jazda z towarem potrafią przyspieszyć zużycie elementów przeniesienia napędu.
Silnik 2.0 EcoBlue jest nowocześniejszy od starszych 2.2 TDCi, lecz równocześnie bardziej wrażliwy na zaniedbania. Kluczowe są regularne wymiany oleju, brak jazdy wyłącznie po mieście oraz pilnowanie układu oczyszczania spalin. Problemy z AdBlue, EGR lub DPF najczęściej wynikają nie z samej konstrukcji, lecz ze sposobu użytkowania i odwlekanego serwisu.
Na rynku wtórnym Transit Custom nadal cieszy się dużym popytem, więc dobrze utrzymane egzemplarze nie tracą wartości tak szybko jak część konkurentów. W zamian trzeba zaakceptować, że nadwozie i kabina są projektowane głównie pod pracę, a nie komfort rodzinny. Jeśli priorytetem są osiągi, ładowność i łatwa odsprzedaż, ta konfiguracja ma sporo sensu.
- Bardzo dobra elastyczność pod obciążeniem
- Prosta i trwała manualna skrzynia 6MT
- Duża popularność na rynku i łatwa odsprzedaż
- Rozsądne spalanie jak na 185-konny van
- Układ AdBlue i DPF nie lubią krótkich tras
- Wysokie przebiegi szybko ujawniają zużycie zawieszenia
- Kabina jest przeciętnie wyciszona przy autostradowych prędkościach
- Egzemplarze flotowe bywają mocno wyeksploatowane
Ford Transit Custom Mk1 w odmianie 2.0 EcoBlue 185 KM 6MT to wariant celowany w użytkowników, którzy regularnie wożą ładunek, jeżdżą po autostradach i nie chcą, by dostawczak tracił oddech przy wyprzedzaniu. Największą zaletą tej wersji jest wysoki moment obrotowy dostępny od niskich obrotów, dzięki czemu auto sprawia wrażenie żwawszego niż sugerują gabaryty. Manualna skrzynia dobrze pasuje do charakteru silnika, bo pozwala utrzymać spalanie w ryzach i nie komplikuje serwisu tak jak automat. Z drugiej strony to nadal samochód użytkowy, więc komfort i wyciszenie są tylko poprawne, a koszty zawieszenia oraz osprzętu diesla rosną wraz z przebiegiem. Przy zakupie trzeba dokładnie sprawdzić historię serwisową, pracę układu AdBlue, stan DPF oraz sprzęgła. Egzemplarze zadbane odwdzięczają się dobrą elastycznością, sensowną trwałością i wysoką użytecznością. W realiach rynku wtórnego to ciekawa propozycja dla kurierów, ekip montażowych i małych flot, ale mniej przekonująca dla kierowców, którzy robią krótkie odcinki po mieście i nie wykorzystają potencjału mocnego diesla.
Ford Transit Custom 2.0 EcoBlue 185 KM 6MT 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Mocny i elastyczny silnik 2.0 EcoBlue
- Dobra dynamika nawet z ładunkiem
- Manualna skrzynia ogranicza koszty serwisu
- Duża dostępność części i warsztatów
- Silna pozycja na rynku wtórnym
- Ryzyko problemów z AdBlue, EGR i DPF
- Flotowe egzemplarze bywają mocno zużyte
- Przeciętne wyciszenie przy dużych prędkościach
- Zawieszenie przednie wymaga uwagi przy wysokich przebiegach
- Koszty osprzętu diesla rosną po 200 tys. km