Ford Transit Connect 1.0 EcoBoost 100 KM 6MT 2013 (Mk2) opinie
Na tle diesli Transit Connect 1.0 EcoBoost wyróżnia się ciszą pracy i znacznie lepszą kulturą w ruchu miejskim. Auto szybciej łapie temperaturę roboczą, nie męczy się w korkach tak jak zapchany diesel i nie generuje kosztów związanych z filtrem cząstek stałych czy układem AdBlue. Dla kierowcy prywatnego lub firmy działającej lokalnie to potrafi być ważniejsza zaleta niż sama wartość spalania z katalogu.
Sama dynamika jest akceptowalna na pusto, ale po załadowaniu widać, że 100 KM to dolna granica dla tego nadwozia. Przy spokojnej eksploatacji auto nadąża za ruchem, natomiast wyprzedzanie wymaga planowania, a na autostradzie silnik pracuje pod większym obciążeniem. To bezpośrednio przekłada się na realne spalanie, które w firmowym cyklu szybko oddala się od danych homologacyjnych.
Najważniejszy temat serwisowy dotyczy dbałości o jednostkę 1.0 EcoBoost. Regularny olej dobrej jakości, kontrola temperatury pracy, czysty układ chłodzenia i brak przeciągania interwałów są tu ważniejsze niż w klasycznym wolnossącym benzyniaku. Jeśli poprzedni właściciel traktował auto jak zwykłego woła roboczego, oszczędności na wejściu mogą szybko zniknąć przy pierwszych większych naprawach.
Z punktu widzenia rynku wtórnego to propozycja niszowa. Używane egzemplarze bywają tańsze od diesli, ale jednocześnie trudniej je potem odsprzedać, bo firmy zwykle szukają bardziej użytkowych wersji wysokoprężnych. Dlatego ten wariant ma sens głównie wtedy, gdy kupujący dokładnie wie, po co wybiera benzynę i akceptuje jej ograniczenia w cięższej eksploatacji.
- Brak DPF i AdBlue upraszcza jazdę miejską.
- Silnik benzynowy szybciej się nagrzewa i pracuje ciszej od diesla.
- Niższy próg wejścia cenowego niż w zadbanych odmianach 1.5 TDCi.
- Praktyczne nadwozie L1 dobrze sprawdza się w lokalnych usługach.
- 100 KM to mało do stałej jazdy z dużym obciążeniem.
- 1.0 EcoBoost wymaga pilnowania serwisu i chłodzenia.
- Realne spalanie rośnie wyraźnie przy pracy firmowej.
- Wersja benzynowa jest mniej poszukiwana na rynku wtórnym.
Ford Transit Connect Mk2 1.0 EcoBoost 100 KM 6MT to dość nietypowa konfiguracja małego vana, bo większość rynku wybierała diesle. Benzynowa jednostka potrafi odwdzięczyć się kulturą pracy, szybszym nagrzewaniem i brakiem problemów charakterystycznych dla nowoczesnych diesli, jak DPF czy AdBlue. To realna zaleta, jeśli samochód wykonuje krótkie trasy po mieście, ma częste postoje i nie jeździ codziennie z dużym ładunkiem. W takim scenariuszu 1.0 EcoBoost okazuje się prostszy w codziennym obyciu i mniej kapryśny zimą. Problem zaczyna się wtedy, gdy użytkownik oczekuje od tej wersji tego samego, co od 1.5 TDCi. Przy pełnym obciążeniu, jeździe autostradowej i ciągłej pracy firmowej mały silnik jest po prostu mocno wysilony. Wtedy rośnie spalanie, przyspiesza zużycie osprzętu i łatwiej o zaniedbania związane z chłodzeniem oraz serwisem olejowym. To auto trzeba kupować świadomie: jako lekki van miejski, nie zamiennik mocniejszego diesla do ciężkiej roboty. Dobrze utrzymany egzemplarz może być sensowny dla serwisu mobilnego, małej firmy lokalnej albo przewozu drobnych ładunków. Dla kuriera jeżdżącego non stop pod obciążeniem będzie to wybór kompromisowy i obarczony większym ryzykiem niż diesel.
Ford Transit Connect 1.0 EcoBoost 100 KM 6MT 2013 (Mk2) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- praktyczne i ustawne nadwozie dostawcze
- brak typowych problemów nowoczesnego diesla
- dobra kultura pracy na zimno i w mieście
- niezłe prowadzenie jak na małego vana
- korzystna cena zakupu na rynku wtórnym
- za mały zapas mocy do ciężkiej pracy
- wrażliwość 1.0 EcoBoost na zaniedbania serwisowe
- wysokie realne spalanie pod obciążeniem
- niższa atrakcyjność przy późniejszej odsprzedaży
- mniej danych rynkowych i mniejsza popularność niż diesle