Ford Puma 1.5 EcoBlue 120 KM 7DCT 2019 (Mk2) opinie
Największą zaletą tej wersji jest charakter napędu w codziennym ruchu. Około 300 Nm dostępne nisko sprawia, że Puma rusza bez wysiłku, spokojnie zbiera się z niższych prędkości i nie wymaga ciągłego redukowania. W połączeniu z 7DCT daje to bardzo przyjemny efekt w mieście i na drogach krajowych, bo auto pozostaje lekkie w odczuciu, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia wysilonego przy wyprzedzaniu.
Drugą mocną stroną jest ekonomia. W trasie i mieszanym użytkowaniu diesel potrafi utrzymać spalanie na poziomie, do którego benzynowe odmiany Pumy z automatem zwykle się nie zbliżają. Dla osoby robiącej kilkadziesiąt tysięcy kilometrów rocznie to wciąż argument, którego nie warto ignorować, zwłaszcza jeśli samochód regularnie jeździ poza miastem i ma warunki do poprawnej regeneracji filtra DPF.
Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to wersja wymagająca większej świadomości technicznej. DPF, AdBlue, EGR i sam automat 7DCT zwiększają liczbę elementów, które mogą upomnieć się o uwagę, jeśli auto będzie użytkowane głównie na krótkich odcinkach albo serwisowane po kosztach. W dieslu Forda ogromne znaczenie ma jakość oleju, terminowe wymiany płynów i szybka reakcja na pierwsze objawy problemów ze skrzynią lub układem emisji.
Na szczęście sama Puma pozostaje bardzo dopracowanym autem pod względem prowadzenia i praktyczności. Jest zwrotna, pewna na zakrętach, ma wysoki jak na segment poziom użyteczności bagażnika i nadal wygląda świeżo na rynku wtórnym. Jeśli więc potrzebujesz małego crossovera do częstszych tras i chcesz automatu, diesel 1.5 EcoBlue 7DCT może być ciekawszym wyborem niż popularne benzyny — pod warunkiem, że wiesz, po co kupujesz diesla i nie będziesz używać go wyłącznie do pięciu kilometrów po mieście.
- Robisz regularnie dłuższe trasy i chcesz połączyć niski apetyt na paliwo z wygodą automatu.
- Szukasz małego crossovera, który nadal prowadzi się pewniej niż większość miękko zestrojonych rywali.
- Akceptujesz DPF, AdBlue i wyższą złożoność techniczną nowoczesnego diesla z dwusprzęgłową skrzynią.
- Zależy ci na praktycznym bagażniku i rozsądnej płynności odsprzedaży popularnego modelu Forda.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście na zimno i nie chcesz myśleć o regeneracji DPF ani układzie SCR.
- Po gwarancji chcesz jak najprostszej techniki i minimum ryzyk związanych z automatem.
- Priorytetem jest najniższy koszt potencjalnych napraw, a nie komfort automatu i spalanie w trasie.
- Potrzebujesz dużo miejsca z tyłu dla dorosłych i szukasz bardziej rodzinnego auta niż crossover segmentu B.
Ford Puma z dieslem 1.5 EcoBlue i 7-biegowym automatem jest jedną z tych wersji, które na papierze wyglądają bardziej niszowo, a w praktyce potrafią mieć sporo sensu. Dostajesz małego crossovera, który nie męczy w korku dzięki automatycznej skrzyni, a poza miastem odwdzięcza się niskim spalaniem i wyraźnie lepszą elastycznością niż litrowa benzyna. Z drugiej strony jest to już konfiguracja oparta na nowoczesnym dieslu z DPF i układem SCR, do tego ze skrzynią 7DCT, więc nie jest to odmiana dla kierowcy szukającego absolutnej prostoty i bezobsługowości po gwarancji.
Ford Puma 1.5 EcoBlue 120 KM 7DCT 2019 (Mk2) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra elastyczność diesla i swoboda przy wyprzedzaniu bez ciągłego redukowania.
- Niskie spalanie w trasie oraz w mieszanym użytkowaniu przy rozsądnej jeździe.
- Automat 7DCT podnosi komfort codziennego używania auta w korkach i na dojazdach.
- Puma nadal wyróżnia się prowadzeniem oraz stabilnością na tle wielu rywali segmentu B.
- Praktyczny bagażnik i dobra rozpoznawalność modelu pomagają w późniejszej odsprzedaży.
- DPF, AdBlue i EGR nie lubią jazdy wyłącznie na krótkich odcinkach w mieście.
- 7DCT zwiększa poziom złożoności i wymaga pilnowania serwisu oraz objawów pracy skrzyni.
- Zaniedbany egzemplarz może szybko wygenerować wyraźnie wyższe rachunki niż benzynowa odmiana.
- Tylna kanapa jest tylko przeciętnie przestronna dla dorosłych pasażerów.
- To nie jest wersja dla kierowcy, który chce kupić crossovera i całkowicie zapomnieć o profilaktyce serwisowej.