DS 7 1.2 PureTech 130 KM 8AT 2018 (Mk1) opinie
Największą zaletą DS 7 Crossback pozostaje charakter. Auto nie wygląda jak kopia niemieckiego SUV-a, lecz jak świadomie zaprojektowany model z własnym stylem. We wnętrzu znajdziemy dużo dekorów, ciekawą grafikę ekranów i naprawdę przyjemne fotele. W tej odmianie 1.2 PureTech nawet bazowa wersja silnikowa nie odbiera samochodowi poczucia komfortu, bo automat EAT8 działa płynnie, a zawieszenie dobrze filtruje nierówności.
W praktyce osiągi są wystarczające do spokojnej jazdy rodzinnej, ale nie do dynamicznego wykorzystania potencjału dużego SUV-a. Przy wyprzedzaniu i jeździe autostradowej czuć, że 130 KM musi radzić sobie z autem ważącym około 1,4 tony. Jeżeli ktoś oczekuje bardziej premium niż kompaktowego wrażenia z przyspieszania, lepiej od razu rozglądać się za 1.6 PureTech albo dieslem 2.0 BlueHDi.
Od strony kosztów największe znaczenie ma profilaktyka. Ten silnik nie lubi przeciągania interwałów olejowych, tanich zamienników ani ignorowania objawów związanych z paskiem rozrządu. Warto też serwisować skrzynię EAT8 wcześniej, niż sugerują materiały marketingowe. Egzemplarz z pełną dokumentacją i potwierdzonym serwisem może być sensowną propozycją, ale przypadkowe auto z importu bez historii jest wyraźnie bardziej ryzykowne niż konkurenci na 4 cylindrach.
Na rynku wtórnym DS 7 kusi ceną, bo za pieniądze niższe niż w przypadku Audi Q5 czy BMW X3 dostajemy bardzo bogate wyposażenie i świeższy rocznik. To jednak nie jest okazja dla każdego. Jeśli priorytetem jest bezproblemowość i wysoka tolerancja na zaniedbania, ta wersja nie będzie najlepszym wyborem. Jeśli jednak szukasz komfortowego, nietuzinkowego SUV-a i jesteś gotów trzymać się serwisu bliżej niż przewiduje książka, DS 7 1.2 PureTech może dać sporo satysfakcji.
- Bardzo efektowne wnętrze i design nadwozia
- Komfortowe zawieszenie oraz dobre wyciszenie
- Płynnie działająca skrzynia automatyczna EAT8
- Bogate wyposażenie za rozsądne pieniądze na rynku wtórnym
- Ryzyko związane z paskiem rozrządu 1.2 PureTech
- Przeciętne osiągi przy pełnym obciążeniu
- Elektronika potrafi bywać kapryśna
- Utrata wartości i płynność odsprzedaży słabsze niż u niemieckich rywali
DS 7 Crossback miał być francuską odpowiedzią na niemieckie SUV-y premium i pod względem atmosfery wnętrza naprawdę się wyróżnia. Kabina jest efektowna, dobrze wyciszona i pełna detali, których trudno szukać w bardziej zachowawczej konkurencji. W codziennej jeździe auto imponuje miękkim resorowaniem, spokojnym prowadzeniem i wygodnymi fotelami, więc jako rodzinny crossover do miasta i tras sprawdza się bardzo przyjemnie. Problem w tej wersji polega na tym, że pod eleganckim nadwoziem pracuje najmniejszy silnik z gamy. 1.2 PureTech 130 KM daje radę przy normalnej jeździe, a automat EAT8 pomaga utrzymywać kulturę pracy na dobrym poziomie, ale przy pełnym obciążeniu i na autostradzie nie ma tu zapasu mocy typowego dla klasy premium. Do tego dochodzi temat trwałości paska rozrządu w oleju, który w jednostkach PureTech z pierwszych lat produkcji wymaga szczególnej uwagi. Jeżeli poprzedni właściciel pilnował częstych wymian oleju i reagował na akcje serwisowe, auto może odwdzięczyć się rozsądną eksploatacją. Jeżeli jednak historia obsługi jest niejasna, zakup robi się ryzykowny. Dlatego to wersja dla osób, które bardziej cenią styl, komfort i wyposażenie niż osiągi, ale potrafią chłodno ocenić stan konkretnego egzemplarza.
DS 7 1.2 PureTech 130 KM 8AT 2018 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- oryginalny styl nadwozia i kabiny
- wysoki komfort resorowania
- bardzo dobra skrzynia EAT8
- dobre wyciszenie w trasie
- bogate wyposażenie w stosunku do ceny
- ryzykowna reputacja silnika 1.2 PureTech
- osiągi nie pasują do premium SUV-a
- potencjalne drobne usterki elektroniki
- ważna jest pełna historia serwisowa
- słabsza wartość rezydualna niż u liderów segmentu