DS 4 2.0 BlueHDi 180 KM 6AT 2011 (I) opinie
Pod maską pracuje znany diesel 2.0 BlueHDi z rodziny DW10, który w tej odmianie rozwija 180 KM i 400 Nm. W praktyce to bardzo elastyczny motor: auto sprawnie rusza, nie męczy kierowcy przy wyprzedzaniu i dobrze czuje się przy wyższych prędkościach. Ten silnik najlepiej wypada w samochodach używanych zgodnie z przeznaczeniem, czyli na dłuższych odcinkach. Krótkie trasy, przeciągane interwały olejowe i ignorowanie komunikatów AdBlue mogą szybko zamienić oszczędnego diesla w źródło kosztów.
Automatyczna skrzynia EAT6 nie daje sportowych wrażeń, ale pasuje do charakteru DS 4. Zmienia biegi gładko, ogranicza zmęczenie w mieście i pozwala wykorzystać moment obrotowy bez ciągłego wachlowania lewarkiem. Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy poprzedni właściciel wierzył w marketing o bezobsługowości. W praktyce wymiana oleju co 60 tys. km znacząco poprawia trwałość i kulturę pracy. Szarpanie na zimno lub ospałe redukcje powinny być sygnałem ostrzegawczym podczas oględzin.
Na tle klasycznych kompaktów premium DS 4 kupuje przede wszystkim stylem i komfortem. Kabina ma ciekawy projekt, a zawieszenie nastawiono bardziej na wygodę niż ostrość prowadzenia. Samochód nie lubi jednak zaniedbań w podwoziu. Na rynku wtórnym często spotyka się egzemplarze z wypracowanymi tulejami, łącznikami stabilizatora albo drobnymi stukami z przodu. To zwykle nie są katastrofalne awarie, ale dobrze pokazują, czy właściciel inwestował w auto na bieżąco, czy tylko kasował błędy i jeździł dalej.
Przed zakupem warto szczególnie dokładnie sprawdzić układ SCR, DPF, historię serwisu skrzyni oraz stan elektroniki pokładowej. DS 4 potrafi odwdzięczyć się niskim spalaniem, wygodą w trasie i bardziej niszowym charakterem niż popularni rywale, lecz nie jest to auto dla osoby, która chce jeździć wyłącznie po mieście i odkładać naprawy na później. Jeśli znajdziesz egzemplarz z sensowną dokumentacją, wersja 2.0 BlueHDi 180 6AT może być jedną z najciekawszych używanych propozycji dla kierowcy ceniącego komfort i dieselowy moment obrotowy.
- Bardzo dobra elastyczność 2.0 BlueHDi w trasie
- Komfortowe zestrojenie zawieszenia i dobre wyciszenie
- Automat EAT6 pasuje do charakteru auta
- Oryginalny styl wyróżnia model na rynku wtórnym
- Układ SCR i DPF podnoszą ryzyko kosztownych napraw
- Elektronika pokładowa bywa kapryśna
- Odsprzedaż jest trudniejsza niż u niemieckich rywali
- Zaniedbany automat szybko traci kulturę pracy
DS 4 pierwszej generacji w odmianie 2.0 BlueHDi 180 KM z automatem EAT6 jest jedną z najbardziej sensownych wersji dla osób, które naprawdę jeżdżą w trasę. Silnik oferuje wysoki moment obrotowy, dobrze wyciszoną pracę i zużycie paliwa wyraźnie niższe niż w mocnych benzynach. Samochód nie jest sportowcem, ale na autostradzie i drogach krajowych sprawia wrażenie dojrzałego, stabilnego i komfortowego. Automat dobrze pasuje do charakteru auta, choć najbardziej lubi płynny styl jazdy i regularny serwis. Największym atutem tej wersji pozostaje połączenie osiągów wystarczających do sprawnego wyprzedzania z realnym spalaniem, które nie rujnuje budżetu. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że DS 4 to konstrukcja oparta na technice koncernu PSA z epoki, więc obok solidnego silnika pojawiają się typowe drobiazgi elektroniczne, elementy zawieszenia wrażliwe na stan dróg i osprzęt emisji spalin, który nie lubi wyłącznie miejskiej eksploatacji. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się wygodą, niezłym wyposażeniem i bardziej oryginalnym charakterem niż Audi A3 czy BMW serii 1, ale słabsza płynność odsprzedaży i mniejsza dostępność specjalistów od marki oznaczają, że zakup musi być chłodną decyzją, a nie tylko wyborem sercem.
DS 4 2.0 BlueHDi 180 KM 6AT 2011 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- oszczędny i elastyczny silnik 2.0 BlueHDi
- dobre wyciszenie przy jeździe autostradowej
- komfortowe fotele i miękkie wybieranie nierówności
- automat poprawia wygodę codziennej jazdy
- oryginalny wygląd nadwozia i wnętrza
- ryzyko problemów z SCR, AdBlue i DPF
- elektronika potrafi generować drobne usterki
- mniejsza popularność utrudnia szybką sprzedaż
- zawieszenie wymaga uwagi na gorszych drogach
- serwis automatu jest konieczny mimo haseł o bezobsługowości