Dodge Dart 2.4 Tigershark 184 KM 6AT 2012 (PF) opinie
Dart PF w wersji 2.4 6AT najlepiej czuje się w roli wygodnego sedana na co dzień. Kabina jest obszerna jak na segment C, a zawieszenie dobrze tłumi nierówności. Auto nie jest przesadnie zwinne, ale daje poczucie solidności przy jeździe po mieście i drogach krajowych.
Silnik 2.4 Tigershark nie imponuje kulturą tak jak lepsze jednostki japońskie, jednak ma przewidywalną charakterystykę i nie wymaga wysokiego doładowania. Dla kupującego oznacza to prostszy sposób oddawania mocy, ale też wyższe spalanie niż w europejskich rywalach 1.4 turbo czy 1.5 turbo.
Na rynku wtórnym największym filtrem musi być jakość konkretnego egzemplarza. Wiele aut ma za sobą naprawy w USA, dlatego poza diagnostyką silnika trzeba skontrolować spasowanie nadwozia, podłużnice, działanie poduszek, klimatyzacji i całej elektroniki kabiny. Zadbany samochód potrafi zaskoczyć pozytywnie, zaniedbany szybko męczy drobiazgami.
Koszty serwisu nie są skrajnie wysokie, ale dostępność części bywa nierówna. Do bieżącej obsługi nie ma dramatu, natomiast elementy specyficzne dla Darta lub części powypadkowe czasem trzeba sprowadzać. To nie jest model dla osoby, która chce później sprzedać auto w tydzień bez negocjacji.
- przestronne wnętrze jak na kompaktowego sedana
- spokojna i wystarczająco mocna benzyna 2.4
- komfortowe zawieszenie na trasę i miasto
- bogate wyposażenie w wielu egzemplarzach z USA
- wysokie realne spalanie w mieście
- duża zależność od jakości powypadkowej naprawy
- automat wymaga regularnego serwisu olejowego
- słabsza odsprzedaż niż u europejskich konkurentów
Dodge Dart PF z silnikiem 2.4 Tigershark i automatem 6AT to propozycja dla kierowcy, który szuka kompaktowego sedana z amerykańskim charakterem, bogatym wyposażeniem i prostszą benzyną niż modne turbodoładowane jednostki. W codziennej jeździe auto wypada dojrzale: ma miękko zestrojone zawieszenie, wygodne fotele i dużą kabinę, a 184 KM wystarcza do sprawnego wyprzedzania bez ciągłego wkręcania silnika pod czerwone pole. To samochód bardziej do spokojnego połykania kilometrów niż do sportowej jazdy, ale na trasie potrafi być bardzo przyjemny. Najważniejsza uwaga dotyczy pochodzenia egzemplarza. Większość Dartów na polskim rynku to auta sprowadzone z USA po kolizjach, więc sama konstrukcja nie jest tu jedynym ryzykiem. Kluczowe staje się sprawdzenie geometrii nadwozia, jakości napraw, działania elektroniki komfortu oraz historii serwisowej skrzyni automatycznej. Jeżeli auto ma dobrze wykonane naprawy i nie oszczędzano na obsłudze, 2.4 Tigershark potrafi być rozsądnie trwały. Jeżeli jednak ktoś zignorował wymiany oleju albo wgrał przypadkowe części po naprawie, szybko wychodzą błędy czujników, nierówna praca silnika czy szarpnięcia przekładni. Koszt utrzymania jest umiarkowany jak na amerykański sedan, ale nie można go mylić z tanim kompaktem europejskim. Spalanie w mieście często dobija do 10–11 l/100 km, a dynamiczna jazda podnosi wynik jeszcze bardziej. Z drugiej strony wolnossący motor dobrze współpracuje z LPG tylko po bardzo starannym montażu, więc większość użytkowników zostaje przy benzynie. Części eksploatacyjne są osiągalne, choć niektóre elementy blacharskie i detale wnętrza trzeba czasem szukać dłużej niż do popularnych modeli z Europy. W praktyce to ciekawy wybór dla kogoś, kto chce wyróżniającego się sedana, akceptuje nieco słabszą odsprzedaż i potrafi dokładnie zweryfikować importowane auto. Najlepsze egzemplarze odwdzięczają się komfortem, dobrą elastycznością i bogatym wyposażeniem. Słabe sztuki potrafią natomiast generować serię małych, męczących usterek. Dlatego Dart 2.4 6AT ma sens przede wszystkim wtedy, gdy kupujesz stan i historię, a nie samą specyfikację na papierze.
Dodge Dart 2.4 Tigershark 184 KM 6AT 2012 (PF) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- dobra przestrzeń w kabinie i wygodny drugi rząd
- przyzwoita dynamika bez turbodziury
- komfortowe wybieranie nierówności
- często bogate wyposażenie importowanych aut
- oryginalny wygląd na tle popularnych sedanów
- spalanie wyraźnie wyższe niż u europejskich rywali
- duża część ofert to auta po szkodach z USA
- automat 6AT nie lubi zaniedbanego serwisu
- elektronika bywa kapryśna po latach
- niewielka płynność odsprzedaży w Polsce