Citroën C4 Picasso 1.6 HDi 109 KM 2008 (I) opinie
Najmocniejszą stroną C4 Picasso I pozostaje komfort. To samochód z epoki, w której rodzinny van miał naprawdę ułatwiać życie, a nie udawać crossovera z modną linią nadwozia. Wysoka pozycja za kierownicą, ogromna powierzchnia szyb, dobra widoczność i miękkie tłumienie nierówności sprawiają, że nawet dziś Citroën potrafi wypadać bardziej odprężająco niż wiele nowszych aut rodzinnych w podobnym budżecie.
Silnik 1.6 HDi 109 KM pasuje do tego charakteru lepiej, niż sugeruje sam wynik sprintu do setki. 240 Nm wystarcza do spokojnej jazdy z rodziną, bagażami i codziennymi obowiązkami, a w trasie diesel PSA nadal potrafi spalić sensownie jak na vana o tej wielkości. To wersja do normalnego użytkowania, nie do pośpiechu, ale właśnie tego wielu kierowców szuka w aucie rodzinnym.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że kupowanie C4 Picasso po samej cenie to proszenie się o rachunki. Najważniejsze pytania dotyczą historii oleju, stanu rozrządu, reakcji turbo, pracy EGR-u i ogólnej kondycji filtra FAP. Do tego dochodzi zwykłe zmęczenie rodzinnego samochodu z dużym przebiegiem: zawieszenie, hamulce, klimatyzacja, elektryka komfortu i drobne usterki wnętrza. Tu stan konkretnego egzemplarza znaczy znacznie więcej niż sam rocznik.
Jeśli jednak trafisz auto po sensownej historii i z profilem jazdy obejmującym regularne trasy, C4 Picasso I 1.6 HDi nadal potrafi się obronić. Oferuje więcej przestrzeni i wygody niż wiele modniejszych używanych SUV-ów, a przy tym pozostaje samochodem logicznym kosztowo. Nie daje prestiżu, nie jest szczególnie sportowe i nie będzie najłatwiejsze do odsprzedaży, ale jako spokojne rodzinne narzędzie ma nadal sporo sensu.
- Potrzebujesz naprawdę rodzinnego auta z wysoką kabiną, dużą ilością miejsca i komfortem ważniejszym niż moda na SUV-y.
- Robisz regularne trasy i chcesz diesla, który przy rozsądnym serwisie nadal potrafi palić sensownie oraz spokojnie wozić rodzinę.
- Kupujesz egzemplarz po historii oleju, rozrządu, FAP i typowych napraw, a nie najtańsze auto z ogłoszeń bez dokumentów.
- Akceptujesz, że starszy van wymaga profilaktyki i dokładnych oględzin zamiast wiary, że niska cena załatwia temat.
- Jeździsz głównie po mieście i krótkich odcinkach, bo wtedy diesel z FAP-em, EGR-em i dużą masą auta szybko traci sens.
- Szukasz samochodu możliwie bezobsługowego, a nie rodzinnego vana, w którym wiek i przebieg mogą oznaczać pakiet prac startowych po zakupie.
- Liczy się dla Ciebie łatwa odsprzedaż i bardziej neutralny wizerunek rynkowy, bo tutaj Touran albo Scenic zwykle wypadają pewniej.
- Oczekujesz dynamicznej jazdy i nowoczesnego odbioru multimediów, bo C4 Picasso I wygrywa wygodą i funkcją, nie świeżością.
Pierwsza generacja C4 Picasso z 1.6 HDi 109 KM to wybór dla pragmatyka, nie dla osoby szukającej modnego auta z dobrym logo w ogłoszeniu. Największy plus tej konfiguracji to połączenie bardzo wygodnego, rodzinnego nadwozia z dieslem, który na trasie potrafi odwdzięczyć się rozsądnym spalaniem. Największy minus jest równie oczywisty: to starszy francuski van z filtrem FAP, EGR-em, turbiną i typowymi dla wieku tematami zawieszenia, elektroniki komfortu oraz zaniedbanego serwisu. Dobra sztuka nadal ma sens. Zmęczona szybko przypomina, że tani zakup rodzinnego diesla bywa tylko początkiem wydatków.
Citroën C4 Picasso 1.6 HDi 109 KM 2008 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo wysoki komfort jazdy i miękkie tłumienie nierówności, które nawet po latach pozostają jedną z głównych zalet modelu.
- Diesel 1.6 HDi 109 KM potrafi utrzymać sensowne spalanie w trasie i daje wystarczającą elastyczność do normalnej jazdy rodzinnej.
- Kabina jest naprawdę funkcjonalna: wysoka pozycja, dobra widoczność i spora ilość miejsca robią różnicę w codziennym użytkowaniu.
- Na rynku nie brakuje części i warsztatów, które znają rodzinę silników DV6 oraz typowe bolączki pierwszej generacji C4 Picasso.
- Kupiony po historii może być tańszą i wygodniejszą alternatywą dla modniejszego, ale mniej praktycznego używanego SUV-a.
- To nadal starszy diesel z FAP-em, EGR-em, turbiną i paskiem rozrządu, więc zaniedbana historia serwisowa szybko zamienia okazję w koszty.
- Przy jeździe głównie miejskiej 1.6 HDi traci sens i zwiększa ryzyko problemów z filtrem cząstek stałych oraz osprzętem dolotu.
- Rodzinne vany często mają duże przebiegi i ciężkie życie, więc sam niski przebieg z ogłoszenia nie powinien nikogo uspokajać.
- To nie jest dynamiczna wersja, a pod większym obciążeniem trzeba zaakceptować spokojny, użytkowy charakter auta.
- Elektronika komfortu i drobiazgi wnętrza potrafią po latach wymagać cierpliwości, szczególnie w egzemplarzach serwisowanych po kosztach.