Audi A1 1.6 TDI 105 KM 7DSG 2010 (8X) opinie
Audi A1 8X nadal wygląda dojrzale i nawet po latach nie sprawia wrażenia taniego auta miejskiego. Materiały wykończeniowe oraz spasowanie kabiny są lepsze niż w większości konkurentów z segmentu B, a kierowca dostaje bardzo dobrą ergonomię i przyjemną pozycję za kierownicą. To model, który łatwo polubić za codzienny kontakt, zwłaszcza jeśli ktoś przesiada się z popularnych hatchbacków i oczekuje bardziej premium klimatu bez przechodzenia do większego auta.
Silnik 1.6 TDI o mocy 105 KM nie robi z A1 małej rakiety, ale dobrze pasuje do spokojnej i średnio-dynamicznej jazdy. Najmocniejszą stroną tej wersji jest spalanie: w trasie około 4,5-5,0 l/100 km jest realne, a nawet w mieście wynik pozostaje rozsądny. Przy wyprzedzaniu pomaga solidny moment obrotowy dostępny od niskich obrotów, więc auto nie wydaje się ospałe przy normalnym użytkowaniu.
Słabszy punkt zestawu to 7-biegowe DSG DQ200. Gdy działa prawidłowo, poprawia komfort i dobrze współgra z dieslem, ale historia tej skrzyni każe dokładnie sprawdzać płynność ruszania, zachowanie na zimno oraz ewentualne błędy mechatroniki. Warto też unikać egzemplarzy bez potwierdzonego serwisu i aut, które większość życia spędziły w korkach, bo właśnie tam suche sprzęgła dostają najbardziej po kieszeni właściciela.
Drugi ważny temat to eksploatacja diesla z DPF. Jeżeli poprzedni właściciel jeździł krótkie odcinki i przerywał regeneracje, można spodziewać się problemów z filtrem, wzrostem poziomu oleju i osprzętem EGR. Dlatego najlepiej szukać sztuk używanych regularnie w trasie. Dobrze utrzymane A1 1.6 TDI potrafi odwdzięczyć się niskimi kosztami paliwa i całkiem dobrą trwałością, ale przy zakupie trzeba być bardziej selektywnym niż w prostszych benzynach.
- Bardzo niskie realne spalanie w trasie
- Lepsze wykończenie niż typowy segment B
- Dobra ergonomia i wyciszenie jak na klasę
- Szeroka dostępność części z grupy VAG
- Ryzyko kosztów DSG DQ200
- Diesel z DPF nie lubi krótkich odcinków
- Tylna kanapa i bagażnik są przeciętne
- Część napraw kosztuje więcej niż w Polo lub Ibizie
Audi A1 pierwszej generacji było projektowane jako mały samochód premium i to nadal czuć po latach. Kabina jest solidnie zmontowana, ergonomia pozostaje bardzo dobra, a pozycja za kierownicą bardziej przypomina większe modele Audi niż typowe miejskie hatchbacki. W odmianie 1.6 TDI 105 KM najważniejszą zaletą jest oszczędność: przy spokojnej jeździe w trasie auto bez problemu schodzi poniżej pięciu litrów, a nawet w mieście nie musi być drogie w codziennym użytkowaniu. To dobry wybór dla osób robiących regularne dojazdy i szukających czegoś bardziej dopracowanego niż Polo czy Ibiza, ale bez wejścia w wyższe koszty kompaktu premium. Największy znak zapytania dotyczy tutaj skrzyni 7DSG, czyli suchego DQ200. Sama koncepcja pasuje do charakteru auta, bo przekładnia działa szybko i poprawia komfort w korkach, jednak zaniedbane egzemplarze potrafią wygenerować kosztowny remont mechatroniki albo kompletów sprzęgieł. W dieslu trzeba też pamiętać o typowych punktach grupy VAG z tego okresu: zawór EGR, filtr DPF, osprzęt turbo oraz ryzyko rozrzedzania oleju przy źle przerywanej regeneracji. To nie jest konfiguracja do jazdy wyłącznie na bardzo krótkich dystansach, bo wtedy właśnie wychodzą najdroższe konsekwencje. Jeżeli jednak auto ma czytelną historię, rozsądny przebieg i zostało kupione po dobrej inspekcji, A1 1.6 TDI potrafi się obronić. Zawieszenie jest dość trwałe, części mechaniczne są szeroko dostępne, a sam silnik nie należy do szczególnie kapryśnych. Trzeba tylko pamiętać, że to nadal Audi: ceny niektórych elementów wnętrza, elektroniki czy blacharki bywają wyższe niż w bliźniaczych modelach koncernu. W praktyce jest to rozsądna propozycja dla kierowcy, który chce małe auto klasy premium z naprawdę niskim spalaniem, ale akceptuje, że za skrzynię i miejsko-dieslowską eksploatację trzeba wziąć odpowiedzialność już na etapie zakupu.
Audi A1 1.6 TDI 105 KM 7DSG 2010 (8X) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Niskie spalanie także przy szybszej trasie
- Solidna jakość wnętrza
- Wygodne DSG w ruchu miejskim
- Dobra dostępność części i serwisów VAG
- Ponadprzeciętny wizerunek jak na małe auto
- DSG DQ200 bywa kosztowne w naprawie
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- Mało miejsca z tyłu
- Wyższe ceny części karoseryjnych i detali wnętrza
- Trzeba bardzo dokładnie selekcjonować egzemplarze