Volvo V40 D2 120 KM 2017 (II) opinie
V40 dobrze się starzeje, bo od początku było pomyślane bardziej jako mały samochód premium do codziennej jazdy niż hot hatch dla emocji. Nadal ma bardzo wygodne fotele, przyjemne materiały i ten typ spokojnego, uporządkowanego charakteru, który wielu kierowcom bardziej odpowiada niż ostentacyjnie sportowe rywale. To auto nie próbuje nikomu nic udowadniać — ma po prostu wygodnie przewieźć człowieka i jego codzienność.
Wersja D2 120 KM jest ważna o tyle, że w ogłoszeniach łatwo pomylić ją ze starszym D2 1.6 115 KM. Późniejszy diesel 2.0 Drive-E daje uczciwszą elastyczność, lepiej pasuje do tras i zwyczajnie lepiej wpisuje się w oczekiwania wobec używanego premium hatchbacka. Nadal nie jest to demon osiągów, ale 280 Nm robi robotę tam, gdzie w codziennym życiu naprawdę to czuć.
Największe znaczenie ma jednak historia serwisowa. V40 D2 nie lubi oszczędzania na oleju, ignorowania rozrządu, odwlekania obsługi AdBlue i kupowania egzemplarza, który przez lata robił wyłącznie krótkie dojazdy po mieście. DPF, EGR i osprzęt emisji potrafią wtedy szybko przypomnieć, że nowoczesny diesel nie jest już prostym wołem roboczym z dawnych lat.
Najuczciwiej mówiąc: V40 D2 to bardzo sensowny wybór dla spokojnego kierowcy, który chce premium hatchbacka do tras, dojazdów i codziennej jazdy bez przesadnych kosztów paliwa. Jeśli szukasz taniego auta miejskiego albo liczysz, że znaczek Volvo zapewni bezobsługowość, lepiej odpuść. Jeśli chcesz wygodnego, bezpiecznego i dojrzałego kompaktu na dłużej, zadbany D2 potrafi nadal bronić się bardzo dobrze.
- Robisz regularne trasy albo codziennie pokonujesz dłuższe odcinki i chcesz połączyć niski apetyt na paliwo z wygodą premium hatchbacka.
- Szukasz kompaktowego Volvo bardziej dla komfortu, bezpieczeństwa i jakości foteli niż dla sportowego stylu jazdy czy wyścigów spod świateł.
- Jesteś gotów kupić auto z pełniejszą historią serwisową zamiast najtańszego egzemplarza z ogłoszenia i rozumiesz, jak użytkować diesla z DPF oraz AdBlue.
- Chcesz spokojnego auta do codziennej jazdy, które nadal wygląda świeżo i nie męczy kierowcy podczas dłuższych podróży.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście na krótkich odcinkach i liczysz, że nowoczesny diesel premium będzie szczęśliwy bez regularnego dogrzewania.
- Szukasz taniego w utrzymaniu kompaktu i nie chcesz pogodzić się z tym, że Volvo nadal oznacza wyższe koszty części oraz serwisu niż auto popularne.
- Potrzebujesz bardzo przestronnego tyłu i większego bagażnika, bo V40 nigdy nie było liderem klasy pod względem praktyczności.
- Oczekujesz ostrego prowadzenia i bardziej angażującego charakteru niż daje spokojnie zestrojone, nastawione na komfort V40.
Na rynku wtórnym V40 D2 ma sens przede wszystkim dla kogoś, kto naprawdę jeździ w trasie albo robi regularne, dłuższe odcinki. W takiej roli odwdzięcza się niskim spalaniem, bardzo dobrymi fotelami, wysokim poziomem bezpieczeństwa i bardziej dojrzałym klimatem niż większość kompaktów z tego rocznika. Największe plusy to komfort, solidne wyciszenie na autostradzie i to, że D2 120 KM daje już całkiem normalną elastyczność. Największe minusy są przewidywalne: ciasnawy tył, przeciętny bagażnik, droższy serwis niż w zwykłym kompakcie i ryzyko typowych problemów nowoczesnego diesla przy miejskim traktowaniu.
Volvo V40 D2 120 KM 2017 (II) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- D2 120 KM jest oszczędnym i rozsądnie elastycznym dieslem do tras, codziennych dojazdów i spokojnej jazdy autostradowej.
- Fotele i ogólny komfort jazdy nadal należą do mocnych stron V40 i realnie wyróżniają to auto na tle części rywali.
- Kabina starzeje się dobrze, a całe auto ma bardziej dojrzały i spokojny charakter niż wiele kompaktów premium z podobnych lat.
- Na trasie V40 potrafi być ciche, stabilne i po prostu relaksujące, zwłaszcza jak na hatchbacka segmentu C premium.
- Po liftingu i przejściu na D2 2.0 auto lepiej odpowiada oczekiwaniom wobec codziennego diesla niż wcześniejsze, słabsze D2 1.6.
- To nadal diesel z DPF i AdBlue, więc krótkie odcinki, zły serwis albo zaniedbana eksploatacja szybko odbierają mu sens.
- Tył kabiny i bagażnik nie należą do najbardziej przestronnych w klasie, więc praktyczność nie jest tu głównym argumentem.
- Części i serwis premium Volvo potrafią zaboleć bardziej niż w zwykłym kompaktowym dieslu z rynku popularnego.
- Infotainment i elektronika komfortu nie są już młode i w używanym aucie potrafią dorzucić drobne irytacje.
- Kupno najtańszego egzemplarza bez historii serwisowej to prosty sposób, żeby z pozornie oszczędnego diesla zrobić studnię bez dna.