Volvo EM90 Twin Motor 272 KM 2024 (Mk1) opinie
Największą zaletą Volvo EM90 jest sposób, w jaki przewozi ludzi. Kabina została pomyślana przede wszystkim pod komfort drugiego rzędu, dlatego auto sprawia wrażenie mobilnego lounge, a nie zwykłego vana. Wyciszenie przy prędkościach autostradowych, miękko pracujące zawieszenie pneumatyczne i wysoka jakość materiałów tworzą bardzo spokojny klimat jazdy. W codziennym użyciu docenią to szczególnie rodziny z dziećmi oraz firmy przewozowe obsługujące klientów premium.
Napęd o mocy 272 KM i momencie 343 Nm nie zamienia EM90 w sportowe auto, ale do charakteru modelu pasuje. Przyspieszenie do 100 km/h w 8,3 s jest wystarczające, a tylni napęd zapewnia przewidywalne zachowanie i dobrą trakcję przy normalnej jeździe. Duży akumulator 116 kWh wygląda imponująco na papierze, natomiast realny zasięg przy wyższych prędkościach będzie znacząco niższy od chińskiej normy CLTC, więc rozsądnie jest zakładać około 400-500 km w zależności od warunków.
Od strony technicznej EM90 ma typowe atuty auta elektrycznego: brak klasycznego silnika spalinowego, turbosprężarki, dwusprzęgłowej skrzyni czy układu wydechowego. To obniża ryzyko wielu drogich usterek mechanicznych. Z drugiej strony samochód ma zaawansowane zawieszenie pneumatyczne, elektryczne drzwi przesuwne, rozbudowaną elektronikę pokładową i niszowy charakter modelu. Właśnie te obszary będą najważniejsze podczas oględzin egzemplarza używanego lub importowanego.
Jeśli ktoś rozważa zakup EM90, powinien traktować go bardziej jako produkt lifestyle’owy niż racjonalny wybór flotowy. Auto jest efektowne, bardzo wygodne i wyróżnia się na tle SUV-ów premium, ale pozostaje drogie w zakupie i potencjalnie kosztowne w serwisie blacharsko-mechanicznym. Dla osób, które chcą czegoś wyjątkowego i akceptują ograniczoną podaż części oraz niewielką liczbę niezależnych specjalistów, Volvo EM90 może być interesującym i bardzo komfortowym wyborem.
- Świetny komfort podróżowania w drugim rzędzie
- Bardzo przestronne wnętrze i duży bagażnik po złożeniu foteli
- Cichy, płynny napęd elektryczny dobrze pasujący do charakteru auta
- Bogate wyposażenie premium i nowoczesne multimedia
- Bardzo wysoka cena zakupu i importu
- Niszowy model z ograniczoną dostępnością części i know-how
- Duża masa pogarsza efektywność przy szybkiej jeździe
- Zaawansowane zawieszenie i elektronika mogą podnieść koszty napraw
Volvo EM90 to niszowa propozycja dla kierowcy, który nie szuka SUV-a premium, lecz maksymalnie wygodnego samochodu do wożenia rodziny lub gości biznesowych. Technicznie auto bazuje na chińskiej architekturze blisko spokrewnionej z Zeekr 009, ale Volvo nadało całości bardziej stonowany charakter. W praktyce oznacza to świetne wyciszenie, bardzo wygodne fotele drugiego rzędu, dużą ilość miejsca i kulturę jazdy, która najlepiej wypada w mieście oraz na drogach szybkiego ruchu. Osiągi są wystarczające, lecz nie spektakularne jak na moc 272 KM, bo EM90 jest po prostu ciężkim i dużym vanem. Z drugiej strony taka masa daje bardzo stabilne prowadzenie przy wysokich prędkościach i poczucie podróżowania autem z wyższej półki. Największe znaki zapytania dotyczą długofalowych kosztów posiadania. Polska sieć doświadczeń z tym modelem praktycznie nie istnieje, części mogą wymagać importu, a zaawansowane zawieszenie pneumatyczne i elektronika komfortu potencjalnie wygenerują droższe naprawy niż w prostszych elektrykach. Dla użytkownika świadomego ryzyka to jednak ciekawa alternatywa dla Mercedesa EQV czy dużych luksusowych vanów z Chin.
Volvo EM90 Twin Motor 272 KM 2024 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Wyjątkowo komfortowe zawieszenie pneumatyczne
- Bardzo dobra jakość wyciszenia
- Przestronne i luksusowe wnętrze
- Płynna praca napędu elektrycznego
- Wyróżniający się charakter na tle SUV-ów premium
- Wysoka cena zakupu
- Minimalna podaż na rynku wtórnym w Polsce
- Niepewna przyszła wartość rezydualna
- Możliwe drogie naprawy zawieszenia i elektroniki
- Realny zasięg na autostradzie znacznie niższy niż CLTC