Volkswagen Sharan 1.4 TSI 150 KM DSG 2018 (7N) opinie
Największa zaleta Sharana pozostaje dokładnie taka sama niezależnie od silnika: to samochód projektowany do realnego wożenia ludzi, a nie do udawania terenowej mody. Przesuwne drzwi w codziennym życiu robią większą różnicę niż większość marketingowych dodatków w SUV-ach, trzeci rząd jest faktycznie użyteczny, a bagażnik po złożeniu siedzeń nadal daje przestrzeń, której wiele współczesnych aut rodzinnych zwyczajnie nie potrafi zaoferować. To samochód kupowany funkcją, nie pozą.
Wersja 1.4 TSI 150 KM nie czyni z Sharana sprintera, ale też nie zamienia go w zawalidrogę. 250 Nm połączone z DSG wystarcza, żeby ten van sprawnie ruszał spod świateł, dawał się normalnie prowadzić w mieście i utrzymywał autostradowe tempo bez ciągłego poczucia męki. Właśnie automat robi tu dużą robotę, bo w aucie rodzinnym liczy się spokojna, płynna jazda, a nie heroiczne wachlowanie lewarkiem przy pełnym obciążeniu.
Najbardziej uczciwe pytanie brzmi nie czy ten silnik daje radę, tylko czy pasuje do twojego stylu życia. Jeśli Sharan ma być autem mieszanym, rodzinnym, z codziennym ruchem miejskim, szkołą, zakupami i weekendową trasą, 1.4 TSI bywa bardziej naturalnym wyborem niż diesel. Jeśli auto ma bez przerwy wozić komplet pasażerów po autostradzie i robić ogromne przebiegi, 2.0 TDI nadal będzie napędem bardziej zgodnym z charakterem tego nadwozia.
Na rynku wtórnym benzynowy Sharan 1.4 TSI jest ciekawy również dlatego, że nie każdy go szuka, a jednocześnie wiele rodzin w praktyce właśnie takiego profilu potrzebuje. To jednak nie jest wersja, którą wolno kupić wyłącznie po haśle benzyna lepsza od diesla. Trzeba sprawdzić serwis DSG, termikę silnika, pasek rozrządu, jakość pracy na zimno, ewentualne nagary i ogólny stan ciężko pracującego auta rodzinnego. Dobrze utrzymany egzemplarz będzie bardzo sensowny. Zaniedbany szybko przypomni, że duży van nadal kosztuje jak duży van, nawet gdy pod maską ma 1.4.
- Naprawdę potrzebujesz siedmiu miejsc, przesuwnych drzwi i rodzinnej funkcjonalności, ale nie chcesz nowoczesnego diesla do jazdy z przewagą miasta.
- Jeździsz mieszanie: szkoła, zakupy, codzienne dojazdy i kilka dłuższych tras miesięcznie, więc benzyna z DSG pasuje do twojej rutyny lepiej niż 2.0 TDI.
- Szukasz rodzinnego vana z automatem i akceptujesz, że DSG trzeba serwisować regularnie, zamiast wierzyć w bezobsługowe bajki z ogłoszeń.
- Kupujesz samochód użytkowy dla rodziny, a nie modny wizerunkowo SUV, który wygląda nowocześniej, ale w codziennym życiu daje mniej miejsca i mniej wygody.
- Robisz bardzo duże przebiegi trasowe z pełnym obciążeniem i szukasz maksymalnie naturalnego napędu do ciężkiego vana — wtedy diesel nadal ma więcej sensu.
- Liczysz, że duży benzynowy van będzie miał koszty utrzymania jak kompakt, bo pojemność 1.4 brzmi niewinnie na papierze.
- Nie chcesz słyszeć o serwisie DSG, profilaktyce turbobenzyny ani kontroli paska rozrządu, układu chłodzenia i jakości wcześniejszej obsługi.
- Kupujesz wyłącznie po najniższej cenie, bez selekcji historii serwisowej i bez świadomości, że w Sharanie zaniedbania poprzednich właścicieli są zwykle droższe niż wyglądają.
Sharan 1.4 TSI 150 KM DSG jest jedną z tych wersji, które na pierwszy rzut oka wyglądają podejrzanie: duży van, mała benzyna i automat. W praktyce ten zestaw broni się lepiej, niż sugeruje stereotyp, bo 250 Nm i DSG pozwalają normalnie jeździć z rodziną, a brak dieslowskiego osprzętu emisji bywa po prostu wygodniejszy przy krótkich odcinkach. Trzeba jednak pamiętać, że to nadal turbobenzyna z bezpośrednim wtryskiem, paskiem rozrządu, układem chłodzenia i DSG, więc auto nagradza właściciela, który serwis traktuje poważnie. Dla dużej rodziny jeżdżącej mieszanie i niechcącej diesla za wszelką cenę to jedna z najbardziej logicznych odmian używanego Sharana 7N.
Volkswagen Sharan 1.4 TSI 150 KM DSG 2018 (7N) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Przesuwne drzwi, normalny trzeci rząd i ogrom kabiny wciąż czynią z Sharana jedno z najbardziej praktycznych aut rodzinnych na rynku wtórnym.
- Benzynowe 1.4 TSI lepiej znosi miejski i mieszany profil użytkowania niż nowoczesny diesel eksploatowany głównie na krótkich odcinkach.
- 150 KM i 250 Nm z DSG dają wystarczającą sprawność do rodzinnego wożenia bez poczucia, że auto permanentnie walczy z własną masą.
- Volkswagen zwykle lepiej trzyma wartość niż bliźniacza Alhambra, więc łatwiej odzyskać część pieniędzy przy późniejszej odsprzedaży zadbanego egzemplarza.
- Sharan 7N starzeje się godnie ergonomią i funkcjonalnością, bo w jego projekcie praktyczność była ważniejsza niż chwilowa moda na efektowne, lecz mniej użyteczne nadwozia.
- To nadal ciężki, duży van, więc spalanie i koszty eksploatacyjne nie będą małolitrażowe tylko dlatego, że pod maską pracuje 1.4 TSI.
- DSG wymaga regularnej wymiany oleju i nie wybacza zaniedbań, a brak historii serwisowej zawsze powinien podnosić poziom ostrożności przy zakupie.
- Bezpośredni wtrysk, turbo i wiek auta oznaczają typowe ryzyka benzynowej jednostki TSI: nagary, chłodzenie, osprzęt i ogólną wrażliwość na jakość wcześniejszego serwisu.
- Pod pełnym obciążeniem oraz przy częstej jeździe autostradowej 1.4 TSI jest bardziej kompromisem niż idealnym napędem dla tak dużego vana.
- Dobre egzemplarze są wyraźnie droższe od najtańszych ofert, bo rynek szybko nauczył się, że zadbany rodzinny van z automatem nie bywa okazją przez przypadek.