Toyota Hilux 2.4 D-4D 150 KM 6AT 2015 (AN120/AN130) opinie
Toyota Hilux VIII generacji w odmianie AN120/AN130 jest znacznie bardziej cywilizowana od starszych roczników, ale nie zgubiła użytkowego charakteru. W kabinie siedzi się wyżej, ergonomia jest lepsza, a automat sprawia, że w korkach i podczas manewrowania autem z paką żyje się po prostu łatwiej. Nadal jednak czuć, że priorytetem była odporność na ciężką robotę, a nie miękkość znana z SUV-ów.
Silnik 2.4 D-4D 150 KM nie robi show osiągami, za to daje to, czego w pickupie potrzeba najbardziej: przewidywalny moment obrotowy, spokojną reakcję na gaz i rozsądne spalanie przy jeździe bez pośpiechu. Z automatem ta wersja dobrze nadaje się do ciągnięcia przyczepy, jazdy z ładunkiem i codziennej eksploatacji w mieszanym trybie. Przy pustej pace i autostradowym tempie łatwo jednak zobaczyć dwucyfrowe spalanie.
Największym atutem Hiluxa pozostaje klasyczny układ 4WD z reduktorem i odporna konstrukcja ramowa. Jeśli napęd był regularnie serwisowany, a auto nie dostało zbyt wielu terenowych przygód bez obsługi po fakcie, Hilux potrafi bardzo długo znosić eksploatację, która wykończyłaby miększe SUV-y. Warunek jest prosty: trzeba sprawdzić mosty, reduktor, wały, luzy zawieszenia i korozję podwozia, a nie tylko połysk lakieru.
Przed zakupem używanego egzemplarza najwięcej uwagi warto poświęcić historii serwisowej i sposobowi pracy auta. Pickup, który jeździł głównie w trasie i miał olej zmieniany częściej niż co 15 tys. km, zwykle okaże się lepszym wyborem niż efektowny egzemplarz po budowie, z akcesoryjną zabudową i niejasnym serwisem. To samochód, który potrafi być bardzo trwały, ale zaniedbania eksploatacyjne mszczą się tu wysokimi rachunkami za osprzęt diesla i elementy podwozia.
- trwały napęd 4WD z reduktorem
- automat poprawia użyteczność w pracy i mieście
- dobra wartość rezydualna na rynku wtórnym
- wysoka odporność na cięższe warunki eksploatacji
- twarde zachowanie pustego auta na nierównościach
- wysokie ceny zadbanych egzemplarzy
- diesel nie lubi jazdy wyłącznie na krótkich odcinkach
- łatwo trafić na auto po ciężkiej robocie lub z korozją ramy
Toyota Hilux AN120/AN130 z dieslem 2.4 D-4D i automatem to jedna z tych wersji, które kupuje się bardziej rozumem niż sercem. Na papierze 150 KM nie brzmi imponująco, szczególnie przy dużym nadwoziu, stałej gotowości do pracy i automacie, ale w praktyce ta odmiana jest całkiem sensowna na rynku wtórnym. Silnik 2GD-FTV daje solidne 400 Nm, więc przy normalnym użytkowaniu Hilux rusza bez nerwowości, ciągnie od niskich obrotów i nie wymaga ciągłego wkręcania pod czerwone pole. Automat poprawia komfort w mieście, na budowie i podczas manewrowania z przyczepą, a 4WD z reduktorem nadal robi z tego auta prawdziwe narzędzie, a nie modny gadżet. Trzeba jednak pamiętać, że to pickup na ramie z resorami piórowymi z tyłu. Pusty Hilux bywa twardy, nerwowy na poprzecznych nierównościach i wyraźnie bardziej użytkowy niż SUV. Dopiero z obciążeniem na pace albo na gorszej drodze pokazuje, po co został zbudowany. W trasie potrafi być zaskakująco spokojny, ale nie da się oszukać aerodynamiki, hałasu opon i masy własnej. Dlatego najlepiej wypada u kierowcy, który wie, czego chce: trwałego auta do pracy, holowania, jazdy po szutrze i zimowych warunkach, a nie rodzinnego crossovera udającego terenówkę. Największe ryzyka są typowe dla współczesnego diesla w aucie roboczym. Krótkie trasy, słabe paliwo i zaniedbane wymiany oleju skracają życie EGR, DPF, turbo i wtryskiwaczy. Do tego dochodzi to, czego nie widać na zdjęciach z ogłoszenia: stan ramy, wycieki z mostów, luzy zawieszenia, ślady przeciążania i jakość akcesoryjnych przeróbek elektryki. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się jednak bardzo dobrą trwałością układu napędowego i wysoką użytecznością. Jeśli potrzebujesz pick-upa do realnej pracy, a nie tylko wizerunku, Hilux 2.4 6AT nadal ma dużo sensu.
Toyota Hilux 2.4 D-4D 150 KM 6AT 2015 (AN120/AN130) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo mocny punkt w postaci napędu 4WD i reduktora
- automat dobrze pasuje do auta roboczego
- silnik 2.4 daje rozsądny kompromis między spalaniem a trwałością
- duża podaż części i dobra znajomość modelu w warsztatach
- wysoka wartość odsprzedaży
- komfort pustego auta wyraźnie gorszy niż w SUV-ach
- osiągi tylko przeciętne jak na masę i gabaryty
- DPF i EGR źle znoszą krótkie dystanse
- korozja ramy i podwozia wymaga realnej kontroli
- egzemplarze po pracy potrafią być mocno zużyte mimo dobrego wyglądu