Suzuki Ignis 1.2 Dualjet Hybrid 83 KM 5MT AllGrip 2017 (MF) opinie
Największą przewagą Ignisa nad typowymi autami segmentu A i B jest połączenie bardzo kompaktowych wymiarów z wysokim prześwitem i napędem AllGrip. W mieście auto zawraca niemal w miejscu, łatwo je zaparkować, a dobra widoczność ogranicza stres w codziennych manewrach. Dla kierowców mieszkających poza centrum albo dojeżdżających zimą w gorszych warunkach ten wariant ma realną przewagę nad zwykłym hatchbackiem.
Silnik 1.2 Dualjet Hybrid o mocy 83 KM nie imponuje osiągami na papierze, ale dzięki niskiej masie samochodu nie sprawia wrażenia ospałego przy spokojnej jeździe. Najlepiej czuje się w mieście i na drogach lokalnych, gdzie miękka hybryda wspiera ruszanie, a spalanie potrafi utrzymać się na rozsądnym poziomie. Na autostradzie trzeba jednak pogodzić się z wyższym hałasem i przeciętną rezerwą mocy przy wyprzedzaniu.
Eksploatacyjnie Ignis wypada dobrze, bo bazuje na stosunkowo prostej technice. Łańcuch rozrządu, wolnossąca jednostka benzynowa i nieskomplikowany napęd hybrydowy ograniczają ryzyko drogich awarii. Najczęściej uwaga skupia się na typowych elementach eksploatacyjnych: hamulcach, oponach, drobnych luzach w zawieszeniu i kondycji akumulatora 12 V, który ma znaczenie dla działania systemu start-stop i układu SHVS.
Wersja AllGrip nie jest terenówką, ale daje zauważalnie większy spokój na śniegu, błocie pośniegowym i stromych podjazdach. Jeżeli priorytetem są praktyczne możliwości i pewność prowadzenia zimą, ten wariant ma sporo sensu. Jeśli jednak ktoś jeździ głównie po mieście i potrzebuje większego kufra, tańsza odmiana FWD może okazać się bardziej racjonalna. AllGrip jest najlepszy dla osób, które faktycznie wykorzystają dodatkową trakcję.
- Napęd AllGrip poprawia trakcję zimą i na śliskiej nawierzchni
- Bardzo małe gabaryty ułatwiają parkowanie w mieście
- Prosty wolnossący silnik dobrze znosi codzienną eksploatację
- Niskie spalanie i rozsądne koszty serwisu jak na crossover 4x4
- Przeciętna dynamika przy pełnym obciążeniu
- Mały bagażnik w wersji AllGrip
- Słabe wyciszenie przy wyższych prędkościach
- Tylna kanapa i kabina nie są przestronne dla czterech dorosłych
Suzuki Ignis MF po liftingu z silnikiem 1.2 Dualjet Hybrid 83 KM i napędem AllGrip to niszowa, ale bardzo sensowna propozycja dla kierowcy, który potrzebuje małego auta do miasta, a jednocześnie nie chce rezygnować z trakcji na śniegu, mokrej nawierzchni czy drogach dojazdowych do działki. Największą zaletą tego wariantu jest prostota. Wolnossący silnik K12D nie jest wysilony, układ miękkiej hybrydy ma raczej wspierać ruszanie i obniżać spalanie niż komplikować konstrukcję, a manualna skrzynia i lekka karoseria dobrze pasują do charakteru auta. Ignis nie udaje dużego SUV-a, ale dzięki wysokiej pozycji za kierownicą i krótkim zwisom świetnie odnajduje się w ciasnych ulicach oraz na parkingach. Wersja AllGrip jest wyraźnie bardziej uniwersalna od przednionapędowej, choć płaci za to mniejszym bagażnikiem i trochę słabszą dynamiką. W trasie trzeba zaakceptować przeciętne wyciszenie, wrażliwość na boczny wiatr i ograniczoną elastyczność przy pełnym obciążeniu. Z drugiej strony koszty eksploatacji pozostają rozsądne, części nie są przesadnie drogie, a model ma opinię auta trwałego. Przed zakupem warto zwrócić uwagę na stan zawieszenia, pracę sprzęgła, historię serwisową i ogólną kondycję auta używanego w mieście. Dla osób szukających modnego, ale nadal prostego technicznie crossovera z realnym 4x4 Ignis jest jedną z ciekawszych opcji na rynku wtórnym.
Suzuki Ignis 1.2 Dualjet Hybrid 83 KM 5MT AllGrip 2017 (MF) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo zwrotne nadwozie
- napęd 4x4 dostępny w małym aucie
- oszczędny silnik do miasta
- prosta technika i dobra trwałość
- wysoka pozycja za kierownicą
- mały bagażnik w wersji AllGrip
- słaba dynamika w trasie
- przeciętne wyciszenie
- wąska kabina z tyłu
- skromne materiały wykończeniowe