Skoda Kodiaq 2.0 TDI 150 KM 7DSG 4x4 2017 (NS) opinie
Kodiaq NS 2.0 TDI 150 KM 7DSG 4x4 to bardzo sensowna konfiguracja dla rodzin, które naprawdę wykorzystują duży SUV zgodnie z jego przeznaczeniem. Nie chodzi o sprint spod świateł, tylko o spokojną elastyczność, stabilność przy wyższych prędkościach i pewność, że samochód nie traci oddechu przy komplecie pasażerów oraz bagażu. W tej wersji diesel dobrze współgra z napędem AWD, bo moment obrotowy i przyczepność pozwalają sprawniej ruszać na śliskim i pewniej wyprzedzać w trasie.
W codziennym użytkowaniu największą zaletą jest dojrzałość całego układu. Skrzynia DSG DQ381 pracuje płynnie, silnik ma sensowną kulturę pracy jak na diesla, a zużycie paliwa nadal pozostaje rozsądne mimo dodatkowego obciążenia napędu 4x4. Kodiaq zachowuje się przewidywalnie również z przyczepniejszą osią tylną, co docenisz zimą, na mokrej nawierzchni albo przy częstych wyjazdach poza miasto. To auto bardziej uspokaja kierowcę, niż go ekscytuje, ale właśnie w tym tkwi jego siła.
Największe ryzyko nie dotyczy samego projektu, tylko profilu eksploatacji i zaniedbań serwisowych. To współczesny diesel z DPF, EGR i układem AdBlue, więc krótkie dojazdy, odkładane wymiany oleju albo ignorowanie procedur serwisowych szybko robią się kosztowne. W odmianie 4x4 dochodzi jeszcze obowiązek dbania o Haldex i stan tylnego napędu. Jeżeli poprzedni właściciel oszczędzał na skrzyni, serwisie napędu lub jeździł wyłącznie po mieście, po zakupie można wejść w serię kilku większych wydatków.
Dobrze utrzymany egzemplarz broni się jednak bardzo skutecznie. Kodiaq oferuje dużo miejsca, wygodne fotele, praktyczny bagażnik i charakter, który dobrze znosi duże przebiegi oraz rodzinne wyjazdy. To nie jest SUV dla kogoś, kto szuka emocji lub jeździ wyłącznie po mieście, ale dla kierowcy regularnie pokonującego trasy i chcącego mieć realnie użyteczny napęd 4x4 będzie to jedna z bardziej logicznych wersji w całym katalogu pierwszego Kodiaqa. Najważniejsze jest jedno: kupować historię serwisową i stan techniczny, a nie samą specyfikację na papierze.
- Bardzo dobra elastyczność w trasie i przy pełnym obciążeniu
- Napęd 4x4 poprawia trakcję zimą i na śliskiej nawierzchni
- Rozsądne realne spalanie jak na duży rodzinny SUV AWD
- Przestronne wnętrze i bardzo praktyczny bagażnik
- Nie lubi krótkich odcinków i typowo miejskiej eksploatacji
- DPF, EGR i AdBlue podnoszą ryzyko kosztów po zaniedbaniach
- Serwis DSG i Haldexa trzeba traktować obowiązkowo
- Osiągi są wystarczające, ale bez sportowych ambicji
Skoda Kodiaq pierwszej generacji z silnikiem 2.0 TDI 150 KM, skrzynią 7DSG i napędem 4x4 to jedna z najbardziej uniwersalnych wersji w całej gamie. W praktyce ten wariant kupuje się nie dla emocji, tylko dla funkcjonalności: duża kabina, bardzo dobry bagażnik, pewna trakcja na śliskim i moment obrotowy, który przy pełnym obciążeniu robi większą różnicę niż sama liczba koni. W codziennym użytkowaniu auto jest wystarczająco dynamiczne, a przy rodzinnych wyjazdach wypada dojrzalej niż podstawowe benzyny lub przednionapędowe konfiguracje diesla. To po prostu wersja, która dobrze odpowiada charakterowi dużego SUV-a. Największą zaletą tego układu jest równowaga między użytecznością a kosztami. Diesel EA288 nie jest przesadnie wysilony, DSG DQ381 dobrze współpracuje z jego charakterem, a napęd AWD realnie poprawia pewność jazdy zimą, na mokrym i przy wyjeżdżaniu z gorszych nawierzchni. W trasie Kodiaq pozostaje oszczędny jak na swoje gabaryty, nie męczy hałasem przy autostradowych prędkościach i nie sprawia wrażenia przeciążonego, gdy w środku siedzi rodzina z bagażami. Dla wielu użytkowników właśnie to będzie bardziej wartościowe niż mocniejsze, ale droższe w zakupie benzyny. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że to nowoczesny diesel z pełnym pakietem osprzętu emisji spalin oraz dodatkowym układem 4x4. Jeśli auto większość życia spędza na krótkich odcinkach, szybko ujawniają się typowe koszty współczesnego TDI: DPF, EGR, AdBlue, czujniki NOx, a czasem też osprzęt chłodzenia. Do tego dochodzi obowiązkowy serwis olejowy DSG oraz serwis napędu Haldex, którego nie warto odkładać. Sama konstrukcja jest raczej przewidywalna, ale bardzo źle znosi zaniedbania i kupowanie auta wyłącznie po zdjęciach bez weryfikacji historii serwisowej. Jeżeli jednak szukasz dużego rodzinnego SUV-a na realne przebiegi, chcesz zimą mieć lepszą trakcję i nie planujesz użytkować diesla wyłącznie po mieście, Kodiaq 2.0 TDI 150 KM 7DSG 4x4 nadal ma dużo sensu. Nie daje prestiżu marek premium i nie jest szczególnie efektowny, ale nadrabia dojrzałością, praktycznością i przewidywalnością. Najlepiej wypada u kierowcy, który robi dłuższe odcinki, pilnuje serwisu i traktuje napęd 4x4 jako realną wartość użytkową, a nie tylko marketingowy dodatek.
Skoda Kodiaq 2.0 TDI 150 KM 7DSG 4x4 2017 (NS) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra elastyczność silnika w trasie
- Niskie spalanie jak na duży SUV 4x4
- Przestronne wnętrze i funkcjonalny bagażnik
- Udana skrzynia DSG przy regularnym serwisie
- Napęd AWD realnie poprawia użyteczność zimą i na śliskim
- Diesel nie nadaje się do ciągłej jazdy na krótkich odcinkach
- DPF, EGR i AdBlue mogą wygenerować koszt po zaniedbaniach
- Serwis DSG i Haldexa jest obowiązkowy i kosztuje
- To wersja raczej spokojna niż dynamiczna
- Elektronika komfortu potrafi irytować drobnymi usterkami