SEAT Mii Electric 83 KM 1-speed 2011 (KF1) opinie
W codziennym ruchu miejskim Mii Electric pokazuje największy sens. Auto jest krótkie, wąskie i bardzo zwrotne, więc bez stresu mieści się tam, gdzie większe hatchbacki już kapitulują. Do tego dochodzi natychmiastowa reakcja na gaz, która przy niskich prędkościach daje odczucie większej dynamiki, niż sugeruje liczba koni mechanicznych.
Napęd elektryczny Volkswagena Up!/Skody Citigoe iV/SEAT-a Mii Electric uchodzi za dość dopracowany. Najmniej problemów sprawia sama maszyna elektryczna, a więcej drobiazgi: akumulator 12 V, sporadyczne błędy ładowania, osprzęt klimatyzacji czy elektronika pokładowa. Dlatego przy zakupie lepiej szukać auta z czytelną historią i regularnie używanego niż długo stojącego bez ruchu.
Na plus zapisują się też koszty serwisu. Odpada wymiana świec, rozrządu, oleju silnikowego czy filtrów paliwa i powietrza. Zostają typowe materiały eksploatacyjne, płyny, hamulce i kontrola elementów zawieszenia. W praktyce oznacza to, że dobrze utrzymany egzemplarz może być tańszy w utrzymaniu niż podobnie wyceniony miejski benzyniak używany głównie w korkach.
Są jednak ograniczenia, których nie da się zamaskować. Przy szybszej jeździe poza miastem zasięg szybko topnieje, a ładowanie DC do około 40 kW jest dziś tylko przeciętne. Cztery miejsca i skromna szerokość kabiny wystarczą dla dwóch dorosłych i dzieci, ale nie dla osób szukających uniwersalnego auta na każdy scenariusz. To samochód dobry, jeśli jego zadanie zostało jasno określone.
- Niskie koszty jazdy po mieście i prosta obsługa
- Sprawny start spod świateł dzięki 212 Nm dostępnemu od zera
- Mało skomplikowany serwis w porównaniu z autem spalinowym
- Zwrotne nadwozie idealne do ciasnych ulic i parkowania
- Przeciętny komfort na szybkich drogach i autostradzie
- Zimą realny zasięg wyraźnie spada
- Cztery miejsca i ograniczona przestrzeń z tyłu
- Skromny wizerunek i słabe wyciszenie przy wyższych prędkościach
SEAT Mii Electric to jeden z tych samochodów, które trzeba oceniać zgodnie z ich przeznaczeniem. W trasie nie zastąpi większego kompaktu, ale jako drugi samochód w rodzinie lub podstawowe auto do miasta wypada zaskakująco sensownie. Napęd o mocy 83 KM zapewnia żwawą reakcję spod świateł, a cisza i prostota obsługi sprawiają, że codzienna eksploatacja jest przyjemniejsza niż w benzynowych odpowiednikach segmentu A. Największą zaletą jest przewidywalność kosztów – brak klasycznego silnika spalinowego ogranicza liczbę drogich punktów serwisowych, a zużycie energii w mieście bywa naprawdę niskie. Trzeba jednak pamiętać, że to nadal małe auto z ograniczoną ilością miejsca z tyłu i bagażnikiem wystarczającym raczej na zakupy niż rodzinny urlop. Używany egzemplarz warto sprawdzić pod kątem kondycji akumulatora 12 V, historii ładowania i pracy klimatyzacji, bo to te elementy częściej psują bezproblemowy obraz modelu niż sam napęd trakcyjny. Jeśli priorytetem jest tani dojazd do pracy, łatwe parkowanie i poruszanie się w strefach czystego transportu, Mii Electric jest jedną z rozsądniejszych propozycji na rynku wtórnym.
SEAT Mii Electric 83 KM 1-speed 2011 (KF1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Bardzo tania jazda w mieście
- Prosty i zwykle trwały napęd elektryczny
- Dobra dynamika do 60 km/h
- Małe gabaryty ułatwiają parkowanie
- Niskie wymagania serwisowe względem benzyniaka
- Ograniczona funkcjonalność na dłuższych trasach
- Słaby prestiż i bardzo prosty charakter wnętrza
- Tylko cztery miejsca
- Realny zasięg mocno zależy od temperatury
- Używane egzemplarze wymagają kontroli ładowania i akumulatora 12 V