Renault Latitude 2.5 V6 24V 177 KM 6AT 2010 (I) opinie
Renault Latitude to duży sedan zaprojektowany przede wszystkim pod komfort. Kabina jest obszerna, fotele sprzyjają długim podróżom, a zawieszenie skutecznie izoluje od nierówności. W wersji 2.5 V6 auto robi dobre pierwsze wrażenie kulturą pracy – silnik pracuje cicho i gładko, bez typowych dla małych turbobenzyn drgań czy nerwowej reakcji na gaz. To samochód, który najlepiej czuje się przy spokojnej, płynnej jeździe.
Jednostka 2.5 V6 nie jest demonem osiągów, ale dobrze współgra z automatem i charakterem limuzyny. Elastyczność w średnim zakresie obrotów wystarcza do normalnej jazdy, a brak turbodoładowania bywa atutem dla osób szukających prostszej konstrukcji. Trzeba jednak zaakceptować realne spalanie wyraźnie wyższe niż w dieslu czy nowoczesnych benzynach turbo. W mieście wynik ponad 11 l/100 km nie powinien dziwić, szczególnie przy krótkich odcinkach.
Przy zakupie najważniejsze są historia serwisowa i ogólny stan techniczny. Automat powinien pracować płynnie zarówno na zimno, jak i po rozgrzaniu, bez szarpnięć i przeciągania biegów. Warto też sprawdzić układ chłodzenia, szczelność klimatyzacji oraz pełną funkcjonalność elektroniki komfortu. Sam model jest niszowy, więc część elementów wyposażenia i blacharki może wymagać dłuższego szukania niż w przypadku popularniejszych konkurentów.
Na rynku wtórnym Latitude 2.5 V6 broni się głównie relacją ceny do komfortu. Za budżet typowy dla kompaktów można kupić duży sedan z automatem, skórą, niezłym wyciszeniem i sześciocylindrowym silnikiem, który nadal daje odrobinę oldschoolowego charakteru. Z drugiej strony nie jest to wybór dla każdego: trzeba zaakceptować wyższe koszty paliwa, umiarkowaną płynność sprzedaży i konieczność cierpliwego szukania zadbanego egzemplarza. Dla spokojnego kierowcy może to jednak być bardzo przyjemna, niedoceniona propozycja.
- Bardzo dobra kultura pracy wolnossącego V6
- Wysoki komfort resorowania i dobre wyciszenie
- Bogate wyposażenie za rozsądne pieniądze
- Brak typowych problemów diesla z DPF i EGR
- Wysokie spalanie w mieście i na krótkich trasach
- Niszowy model trudniejszy do późniejszej odsprzedaży
- Automat wymaga profilaktycznego serwisu olejowego
- Elektronika komfortu potrafi generować drobne usterki
Renault Latitude z benzynowym silnikiem 2.5 V6 to propozycja dla kierowcy, który nie szuka sportowych emocji, tylko wygodnego, dobrze wyciszonego auta na co dzień i w trasę. Wolnossące V6 pracuje bardzo gładko, automat dodatkowo podkreśla relaksujący charakter samochodu, a bogate wyposażenie często trafia się już w egzemplarzach wycenianych znacznie niżej niż niemieccy rywale. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że to model niszowy. Nie imponuje osiągami jak na pojemność, w mieście potrafi sporo spalić, a przy późniejszej sprzedaży zainteresowanie jest wyraźnie mniejsze niż w przypadku Passata, Superba czy Mondeo. Zaletą pozostaje prostsza od nowoczesnych turbo jednostka benzynowa bez DPF i dwumasy typowej dla diesla, ale kluczowe są stan automatu, układu chłodzenia i elektroniki komfortu. To auto dla kogoś, kto bardziej ceni ciszę, miękkie wybieranie nierówności i sześciocylindrową kulturę pracy niż chłodną kalkulację kosztów paliwa.
Renault Latitude 2.5 V6 24V 177 KM 6AT 2010 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo płynna, cicha praca silnika V6
- Komfortowe zawieszenie dobrze tłumi nierówności
- Bogate wyposażenie już w tańszych egzemplarzach
- Przyjemny automat do spokojnej jazdy
- Atrakcyjna cena zakupu względem wielkości auta
- Spalanie wyraźnie wyższe niż w dieslach i małych turbo
- Osiągi tylko przeciętne jak na 2.5 V6
- Niszowość utrudnia późniejszą sprzedaż
- Elektronika komfortu wymaga dokładnej kontroli
- Niektóre części nadwozia i wyposażenia bywają trudniej dostępne