Peugeot RCZ 1.6 THP 200 KM 6MT 2010 (Mk1) opinie
Peugeot RCZ w wersji 200-konnej to samochód, który do dziś robi efekt wow samą sylwetką. Szerokie nadkola, charakterystyczny dach z podwójnym przetłoczeniem i niska linia nadwozia sprawiają, że model wyróżnia się na tle zwykłych hot hatchy i kompaktów coupe. Za kierownicą czuć, że auto było strojone bardziej pod kierowcę niż przeciętny Peugeot z początku poprzedniej dekady. Reakcje na gaz są szybkie, a elastyczność silnika daje dużo przyjemności w średnim zakresie obrotów.
Odmiana THP 200 jest zauważalnie ciekawsza od 156-konnej nie tylko na papierze. Przy 275 Nm dostępnych od niskich obrotów auto sprawnie wychodzi z zakrętów i nie męczy się przy jeździe autostradowej. Jednocześnie RCZ nie wybija plomb na gorszym asfalcie i pozostaje sensownym samochodem na co dzień. Trzeba tylko pamiętać, że to nadal coupe 2+2: z tyłu jest ciasno, a widoczność do tyłu ograniczają stylistyczne dodatki, za które ten model wszyscy lubią.
Największe ryzyko kryje się pod maską. Silnik EP6CDTX ma opinię jednostki wymagającej wzorowego serwisu i ta opinia nie wzięła się znikąd. Rozciągający się łańcuch rozrządu, nagar na zaworach, awarie cewek, świec czy pompy wysokiego ciśnienia potrafią generować kosztowne naprawy. Dlatego kluczowe są udokumentowane wymiany oleju co 10-12 tys. km, dobre paliwo i szybka reakcja na nierówną pracę, grzechotanie po rozruchu lub wypadanie zapłonów.
Jeśli egzemplarz był pilnowany, RCZ odwdzięcza się ponadprzeciętnym stylem, sensownymi osiągami i dość dobrą wartością rynkową jak na niszowe coupe. Nie jest to wybór dla osoby szukającej absolutnie taniego w utrzymaniu auta, ale dla entuzjasty, który chce czegoś bardziej wyjątkowego niż Golf GTI czy zwykłe 308, RCZ ma dużo uroku. Trzeba tylko kupować historię serwisową, a nie sam wygląd i moc z ogłoszenia.
- Ponadczasowa sylwetka coupe i efektowny dach double-bubble.
- Bardzo dobra dynamika jak na przednionapędowe coupe segmentu kompakt.
- Użyteczny bagażnik 321 l i zaskakująco dobry komfort w trasie.
- Manualna skrzynia zwykle jest trwalsza od samego silnika i pasuje do charakteru auta.
- Silnik Prince 1.6 THP źle znosi zaniedbania serwisowe i tani olej.
- Ryzyko drogich napraw rozrządu, nagaru i osprzętu turbodoładowania.
- Tylne siedzenia są symboliczne, a widoczność do tyłu przeciętna.
- Wiele aut na rynku ma niepełną historię i ślady tanich napraw po oszczędnym właścicielu.
Peugeot RCZ z benzynowym 1.6 THP 200 KM jest propozycją dla kierowcy, który chce czegoś bardziej charakternego niż zwykły kompakt GT. Samochód przyciąga wzrok podwójnym dachem, szerokim rozstawem kół i niską sylwetką, a do tego potrafi odwdzięczyć się naprawdę przyjemnym prowadzeniem. Wersja 200-konna jest wyraźnie żwawsza od bazowego THP 156 i daje osiągi wystarczające do szybkiej jazdy autostradowej oraz sprawnego wyprzedzania bez redukcji o kilka biegów. Jednocześnie RCZ nie jest autem bezkompromisowym — zawieszenie pozostaje stosunkowo cywilizowane, a bagażnik jak na coupe jest użyteczny. Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy jednostki Prince EP6CDTX. Ten silnik potrafi być szybki i kulturalny, ale jest bardzo czuły na jakość oleju, interwały wymian oraz historię napraw. Egzemplarze serwisowane „po kosztach” miewają problemy z rozrządem, nagarem na zaworach dolotowych, cewkami, pompą wysokiego ciśnienia czy zaworem sterującym turbosprężarką. To nie przekreśla modelu, ale oznacza, że kupno przypadkowego auta z ogłoszenia może skończyć się drogim pakietem startowym. Przed zakupem warto sprawdzić korekty zapłonu, kulturę pracy na zimno, historię wymian oleju oraz to, czy silnik nie bierze oleju bardziej niż powinien. Na plus wypada manualna skrzynia, która w seryjnym aucie zwykle nie sprawia większych problemów. Dobrze dobrane przełożenia pasują do charakteru samochodu, a sam układ kierowniczy daje więcej informacji niż w typowym Peugeocie z tamtych lat. Auto nie jest tak czysto sportowe jak sugeruje wygląd, ale jako szybkie coupe do codziennej jazdy sprawdza się bardzo dobrze. Wnętrze robi dobre pierwsze wrażenie, choć z perspektywy lat widać już wiek platformy 308. Tylne miejsca traktuj raczej jako awaryjne, za to z przodu jest wygodnie nawet w trasie. W praktyce najlepszy egzemplarz to auto z udokumentowanym serwisem, po profilaktyce rozrządu i z regularnie wymienianym olejem co maksymalnie 10-12 tys. km. Jeśli trafisz zadbany samochód, RCZ potrafi dać dużo frajdy i nadal wygląda świeżo. Jeśli jednak liczysz na bezobsługowe coupe „tylko do tankowania”, 1.6 THP 200 może rozczarować. To model kupowany bardziej sercem niż kalkulatorem, ale przy rozsądnym podejściu nadal ma sens.
Peugeot RCZ 1.6 THP 200 KM 6MT 2010 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Wygląd nadal robi świetne wrażenie.
- Mocna, elastyczna wersja 200 KM.
- Dobre prowadzenie i stabilność przy wyższych prędkościach.
- Sensowny bagażnik jak na coupe.
- Manualna skrzynia pasuje do charakteru auta.
- Silnik wymaga wzorowego serwisu i profilaktyki.
- Ryzyko nagaru oraz problemów z rozrządem.
- Części i robocizna bywają droższe niż w zwykłym 308.
- Tylna kanapa ma znaczenie głównie awaryjne.
- Łatwo kupić egzemplarz po tanich naprawach i z odłożonym serwisem.