Opel Insignia Sports Tourer 2.0 Turbo 220 KM 6AT 2008 (A) opinie
Najmocniejszą stroną tej wersji jest sposób, w jaki łączy praktyczne nadwozie z osiągami. Dwulitrowe turbo rozwija 350 Nm, a automat sprawia, że auto prowadzi się swobodnie zarówno w mieście, jak i na trasie. Przy wyprzedzaniu nie trzeba długo planować manewru, a z kompletem pasażerów i bagażem Insignia nadal zachowuje zapas mocy. To właśnie ta lekkość jazdy odróżnia 220-konną benzynę od słabszych wariantów i od wielu flotowych diesli.
Kosztem takiego charakteru jest zużycie paliwa. W praktyce spokojna jazda mieszana oznacza zwykle niewiele ponad 10 l/100 km, a w mieście czy przy szybkiej trasie można bez problemu zobaczyć okolice 12-13 litrów. Do tego dochodzi wyższe tempo zużycia hamulców i zawieszenia, bo Insignia Sports Tourer jest autem dużym i ciężkim. Osoba szukająca niskich kosztów codziennych lepiej odnajdzie się w słabszej benzynie albo w rozsądnym dieslu.
W kwestii trwałości kluczowy jest automat 6AT oraz sam silnik A20NFT. Skrzynia lubi świeży olej i spokojne obchodzenie się na zimno; zaniedbana potrafi zacząć szarpać, przeciągać biegi albo reagować z opóźnieniem. Silnik sam w sobie jest udany pod względem osiągów, ale wymaga pilnowania jakości oleju, szczelności układu chłodzenia i stanu turbiny. W autach po długich interwałach serwisowych koszty szybko rosną.
Na plus trzeba zapisać dojrzały charakter całego samochodu. Kabina jest wygodna na długie dystanse, bagażnik ma sensowną pojemność, a wyciszenie nadal robi dobre wrażenie jak na wiek konstrukcji. Jeśli znajdziesz egzemplarz z wiarygodną historią, bez taniego tuningu i z potwierdzonym serwisem skrzyni, ta odmiana może być bardzo satysfakcjonującym używanym kombi. Trzeba tylko kupować ją świadomie, nie jak zwykły tani środek transportu.
- bardzo dobra elastyczność i sprawne wyprzedzanie
- wygodny automat w trasie i w mieście
- pojemne, dobrze wyciszone kombi segmentu D
- atrakcyjna relacja osiągów do ceny zakupu
- wysokie realne spalanie benzyny
- automat wymaga profilaktycznego serwisu olejowego
- duża masa auta przyspiesza zużycie hamulców i zawieszenia
- bogate wyposażenie zwiększa ryzyko drobnych usterek elektryki
Opel Insignia Sports Tourer A z benzynowym 2.0 Turbo 220 KM i automatem 6AT to jedna z tych wersji, które na papierze nie wyglądają masowo, ale w praktyce potrafią być bardzo sensowną alternatywą dla popularnych diesli. Auto jest przestronne, dobrze wyciszone przy wyższych prędkościach i oferuje osiągi, które wystarczają do sprawnej jazdy autostradowej z rodziną oraz bagażem. Jednocześnie nie jest to odmiana dla osoby szukającej wyłącznie taniego utrzymania. Wysoka masa, rozbudowane wyposażenie i doładowana benzyna sprawiają, że zaniedbania serwisowe szybko wychodzą na jaw. Największe znaczenie mają tu historia wymian oleju, stan skrzyni automatycznej i brak objawów przegrzewania lub wycieków w układzie chłodzenia. Gdy egzemplarz był traktowany po partnersku, Insignia odwdzięcza się kulturą pracy, komfortem i naprawdę przyjemnym charakterem. Jeśli jednak poprzedni właściciel odkładał serwis automatu albo ignorował pierwsze symptomy problemów z turbiną i elektryką, rachunki potrafią być wyraźnie wyższe niż w słabszych wersjach benzynowych.
Opel Insignia Sports Tourer 2.0 Turbo 220 KM 6AT 2008 (A) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- mocny i elastyczny silnik benzynowy
- komfortowa jazda z automatem
- duży bagażnik i przestronna kabina
- dobre wyciszenie na trasie
- korzystna cena zakupu względem osiągów
- wysokie spalanie w realnym ruchu
- droższy serwis automatu niż w manualu
- wrażliwość na zaniedbania olejowe i chłodzenie
- ciężkie nadwozie szybciej zużywa podwozie
- trudno znaleźć naprawdę zadbany egzemplarz