Mitsubishi Outlander 2.2 DI-D 150 KM 6MT 4WD 2012 (GF/GG) opinie
Mitsubishi Outlander III w tej odmianie celuje przede wszystkim w rodziny, które potrzebują dużego auta do codziennych obowiązków, wyjazdów i jazdy poza miastem. Nadwozie nie jest przesadnie efektowne, ale pozostaje ustawne i wygodne w użytkowaniu. Duże drzwi, niezła widoczność i sensownie rozplanowany kokpit pomagają wtedy, gdy samochód regularnie pełni rolę długodystansowego woła roboczego.
Diesel 2.2 DI-D rozwija 150 KM i 380 Nm, więc najlepiej czuje się przy spokojnym, płynnym stylu jazdy. Elastyczność na średnich obrotach jest wystarczająca do sprawnego wyprzedzania, a manualna skrzynia pozwala lepiej wykorzystać potencjał silnika niż automat. W trasie da się zejść do rozsądnego zużycia paliwa, ale krótkie odcinki i jazda miejska nie służą temu układowi z filtrem cząstek stałych.
Pod kątem trwałości największe znaczenie ma historia obsługi. Ten silnik wymaga regularnego oleju o właściwej specyfikacji, sensownego interwału i okazjonalnej jazdy, która pozwala dopalić DPF. W autach zaniedbanych rośnie ryzyko kosztów związanych z osprzętem dolotu, sprzęgłem, dwumasą oraz napędem wszystkich kół. Sam mechaniczny fundament modelu jest jednak uczciwy i dość przewidywalny.
Na tle rywali Outlander wygrywa prostotą obsługi, przestrzenią i zazwyczaj niższą ceną zakupu. Przegrywa natomiast z lepszymi europejskimi konkurentami jakością materiałów, wyciszeniem i prestiżem marki. To propozycja rozsądna, a nie emocjonalna. Jeśli kupujesz auto głową i chcesz 7-osobowego SUV-a z realnym 4x4, Mitsubishi nadal ma tu kilka bardzo mocnych argumentów.
- udany kompromis między spalaniem a funkcjonalnością dużego SUV-a
- manual 6MT lepiej pasuje do charakteru diesla niż automat
- realnie użyteczny napęd 4WD na śnieg i gorsze drogi
- przestronne wnętrze i możliwość przewozu 7 osób
- jakość wykończenia kabiny jest tylko przeciętna
- DPF i dwumasa wymagają świadomej eksploatacji
- nie jest to szczególnie cichy ani dynamiczny SUV
- część egzemplarzy ma ślady ciężkiej pracy flotowej lub holowania
Mitsubishi Outlander III z dieslem 2.2 DI-D i ręczną skrzynią biegów dobrze wpisuje się w potrzeby rodzin, które naprawdę korzystają z auta poza miastem. Napęd 4WD poprawia trakcję zimą i na gorszych drogach, a manual daje kierowcy większą kontrolę niż ospały automat spotykany w części egzemplarzy. Jednocześnie to auto nie próbuje udawać klasy premium – stawia raczej na funkcjonalność, prostszą obsługę i przewidywalne koszty przy zadbanej historii serwisowej. Silnik 2.2 DI-D nie zachwyca kulturą pracy tak jak najlepsze jednostki konkurencji, ale oferuje solidny moment obrotowy i dobrze radzi sobie z obciążeniem. Outlander nie jest demonem sprintu, za to przy spokojnej jeździe potrafi utrzymać akceptowalne spalanie, nawet gdy wozi komplet pasażerów albo bagaż na wakacyjny wyjazd. Na plus działa też wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność i prosty układ kabiny, który nie wymaga długiego przyzwyczajania. Przed zakupem trzeba jednak odsiać egzemplarze z zaniedbanym serwisem. Typowe punkty kontroli to filtr DPF, stan sprzęgła i dwumasy, ewentualne wycieki z układu napędowego oraz kondycja zawieszenia. W autach używanych flotowo lub z dużymi przebiegami pojawiają się też problemy z hamulcami, zapiekającymi się elementami podwozia i drobną elektryką. To nie są wady dyskwalifikujące, ale mają realny wpływ na budżet po zakupie. Jeżeli zależy Ci na rodzinnym SUV-ie 4x4, który jest bardziej praktyczny niż modny, Outlander III 2.2 DI-D 150 KM 6MT 4WD nadal ma sens. Najlepiej wypada jako samochód dla kierowcy pokonującego regularnie trasy pozamiejskie i akceptującego typowe obowiązki serwisowe współczesnego diesla. Za dobrze utrzymane auto płaci się dziś zauważalnie mniej niż za wielu europejskich rywali, a to nadal daje temu Mitsubishi mocny argument na rynku wtórnym.
Mitsubishi Outlander 2.2 DI-D 150 KM 6MT 4WD 2012 (GF/GG) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- dobry moment obrotowy i spokojna elastyczność w trasie
- praktyczne nadwozie z opcjonalnym trzecim rzędem siedzeń
- manualna skrzynia lepiej współgra z dieslem niż automat
- napęd 4WD poprawia użyteczność zimą i poza asfaltem
- rozsądna cena zakupu względem europejskich rywali
- DPF nie lubi jazdy wyłącznie po mieście
- kabina jest przeciętnie wyciszona przy wyższych prędkościach
- sprzęgło i dwumasa mogą generować duże koszty po zaniedbaniach
- elektronika komfortu bywa kapryśna w starszych egzemplarzach
- prestiż i jakość materiałów odstają od czołówki segmentu