MINI Roadster Cooper 1.6 122 KM 6AT 2012 (R59) opinie
MINI Roadster R59 nawet dziś wygląda świeżo, bo nie przypomina klasycznego miejskiego kabrioletu. To dwuosobowy samochód z nisko poprowadzoną linią dachu, krótkim tyłem i bardzo zwartymi proporcjami. W codziennym ruchu jest zwinny, łatwy do ustawienia i przyciąga uwagę bardziej niż większość współczesnych kompaktów. Już sam ten efekt wizualny jest dla wielu kupujących dużą częścią uroku modelu.
Wersja Cooper 1.6 122 KM z automatem nie robi z Roadstera małego sportowca, ale pozwala spokojniej korzystać z auta w mieście i korkach. Skrzynia Aisin przełącza biegi dość gładko, choć nie jest szczególnie szybka i nie lubi zaniedbanego oleju. Przy normalnej jeździe konfiguracja okazuje się wystarczająco żwawa, natomiast przy mocniejszym wciśnięciu gazu trzeba zaakceptować wyraźnie spokojniejszą reakcję niż w manualu lub wersjach turbo.
Najważniejsze przy zakupie są dwa obszary: serwis silnika N16 i stan automatu. Rozrząd, pokrywa zaworów, cewki oraz odma to klasyczne punkty kontroli, podobnie jak kultura pracy na zimno i ewentualne ślady wycieków. W automacie warto zwrócić uwagę na szarpnięcia przy ruszaniu, przeciąganie biegów i historię wymiany oleju. Egzemplarz zaniedbany może jeździć poprawnie tylko podczas krótkiej jazdy próbnej, a koszty późniejszego doprowadzenia do porządku szybko rosną.
Jeśli samochód ma suchy dach, sprawną klimatyzację i uporządkowaną historię serwisową, Roadster potrafi dać sporo satysfakcji. To dobre auto dla kierowcy, który chce wyróżniającego się roadstera do jazdy po mieście i na weekendowe wypady, ale nie potrzebuje maksymalnych osiągów. W tej roli Cooper 6AT broni się lepiej, niż sugerują suche dane techniczne, choć nadal pozostaje wyborem bardziej emocjonalnym niż praktycznym.
- Rzadkie, efektowne nadwozie i bardzo charakterystyczny styl MINI.
- Automat ułatwia codzienną jazdę po mieście i w korkach.
- Silnik 1.6 bez turbo zwykle oznacza niższe ryzyko niż odmiany S i JCW.
- Dobrze utrzymane egzemplarze nadal potrafią trzymać wartość dzięki niszowości modelu.
- Osiągi są tylko przeciętne, zwłaszcza w połączeniu z automatem.
- Skrzynia Aisin nie lubi zaniedbań olejowych i potrafi pracować ospale.
- Dach, uszczelki i odpływy wymagają regularnej kontroli.
- Praktyczność jest symboliczna: dwa miejsca i twarde zawieszenie na co dzień.
MINI Roadster R59 pozostaje jednym z najbardziej nietypowych modeli marki, a odmiana Cooper 1.6 122 KM z automatem kieruje ten samochód w stronę bardziej codziennego, mniej nerwowego użytkowania. Na papierze nie jest to konfiguracja dla purystów, bo sześciobiegowy automat odbiera trochę kartingowej bezpośredniości znanej z ręcznej skrzyni. W praktyce jednak taka wersja ma sens dla kogoś, kto chce jeździć roadsterem także w mieście, w korkach i na krótszych dojazdach bez ciągłej pracy lewarkiem. Nadal dostajesz zwarte nadwozie, szybki układ kierowniczy i charakterystyczną pozycję za kierownicą, ale w bardziej wygładzonym wydaniu. Silnik 1.6 N16 bez turbo nie imponuje osiągami, jednak z automatem tworzy zestaw przewidywalny i wystarczający do spokojnej oraz średnio dynamicznej jazdy. Auto najlepiej czuje się wtedy, gdy kierowca nie oczekuje sportowego tempa spod świateł, tylko stylowego roadstera na codzienne trasy i weekendowe wypady. Automat Aisin działa poprawnie, choć bywa ospały przy kick-downie i mocno zyskuje po wymianie oleju, którą wielu właścicieli ignorowało, bo producent długo promował skrzynię jako bezobsługową. Właśnie historia obsługi przekładni jest tu równie ważna jak stan samego silnika. Od strony serwisowej Roadster R59 nadal wymaga czujności. Jednostka N16 potrafi hałasować rozrządem po zimnym starcie, miewa wycieki spod pokrywy zaworów i bywa czuła na zaniedbania olejowe. Do tego dochodzi dach z uszczelkami i odpływami, które trzeba traktować jak element regularnej kontroli. Samochód jest niszowy, więc niektóre części nadwozia i elementy wykończenia kosztują więcej niż w typowym hatchbacku segmentu B. Jeśli jednak trafisz na egzemplarz suchy, prosty i regularnie serwisowany, odwdzięcza się on bardzo oryginalnym klimatem i nadal świeżym wyglądem. Ta wersja najlepiej pasuje do osoby, która kupuje auto sercem, ale nie chce najmocniejszej czy najbardziej ryzykownej odmiany. Cooper 122 KM 6AT nie jest wyborem najbardziej emocjonującym w gamie, za to potrafi być przyjemnym kompromisem między stylem, łatwością jazdy i kosztami niższymi niż w turbodoładowanych wersjach S czy JCW. W swojej niszy to wciąż interesująca propozycja, o ile zaakceptujesz dwa miejsca, twarde zawieszenie i fakt, że rozsądek nie był tu głównym argumentem zakupu.
MINI Roadster Cooper 1.6 122 KM 6AT 2012 (R59) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Świetnie wyróżnia się na drodze i nadal wygląda nietuzinkowo.
- Zwarty rozmiar oraz szybki układ kierowniczy dają dużo frajdy w mieście i na bocznych drogach.
- Automat poprawia komfort jazdy w codziennym użytkowaniu.
- Silnik bez turbo jest prostszy i zwykle mniej ryzykowny niż mocniejsze odmiany.
- Rzadkość modelu pomaga utrzymać zainteresowanie na rynku wtórnym.
- Automat odbiera część sportowego charakteru znanego z manuala.
- Silnik N16 nadal wymaga uważnego serwisu i częstych wymian oleju.
- Skrzynia Aisin może szarpać lub opóźniać reakcje po latach zaniedbań.
- Dach i uszczelki trzeba regularnie kontrolować pod kątem wilgoci.
- To auto ma tylko dwa miejsca i niewielki margines praktyczności.