Mazda Premacy 2.0 MZR-CD 116 KM 6MT 2010 (CW) opinie
W codziennym użytkowaniu Premacy CW przekonuje przede wszystkim praktycznym nadwoziem. Przesuwane drzwi boczne naprawdę pomagają na ciasnych parkingach, a wysoka pozycja za kierownicą ułatwia manewrowanie. Kabina nie robi wrażenia premium, ale jest ergonomiczna i wytrzymała. Wersja z silnikiem 2.0 MZR-CD 116 KM najlepiej czuje się w trasie, gdzie można wykorzystać elastyczność diesla bez ciągłego redukowania biegów. To auto dla spokojnego kierowcy, który nie oczekuje sportowych reakcji, tylko przewidywalnego przemieszczania całej rodziny.
Jednostka wysokoprężna oferuje rozsądny kompromis między osiągami a spalaniem. Przy pustym aucie dynamika jest wystarczająca, ale z kompletem pasażerów i bagażem czuć, że 116 KM to raczej minimum. Z drugiej strony właśnie ten wariant potrafi być ekonomiczny: przy normalnej jeździe w trasie utrzymanie wyniku około 6,5 l/100 km jest realne. W mieście trzeba liczyć się z wyższym spalaniem i większym obciążeniem dla DPF, dlatego samochód lepiej sprawdza się u osób pokonujących regularnie dłuższe odcinki.
Serwisowo Premacy nie jest autem bezproblemowym, ale też nie należy do wyjątkowo drogich w utrzymaniu, jeśli kupi się zdrowy egzemplarz. Trzeba dokładnie sprawdzić historię wymian oleju, kulturę pracy silnika, stan turbo i dwumasy oraz to, czy filtr DPF nie był zaniedbany. Zawieszenie dość dobrze znosi polskie drogi, choć przy większych przebiegach pojawiają się typowe luzy i stuki. Na plus działa niezła dostępność zamienników i brak skomplikowanych rozwiązań w samej skrzyni manualnej.
Na rynku wtórnym największym wyzwaniem jest selekcja aut. Premacy CW nie jest tak popularna jak niemieccy rywale, więc wybór bywa ograniczony. Dobre egzemplarze zwykle trafiają do rodzin, które użytkują je długo i regularnie serwisują. Jeśli priorytetem są siedem miejsc, oszczędny diesel i praktyczna karoseria, Mazda nadal ma sens. Jeśli jednak auto ma jeździć prawie wyłącznie po mieście albo kierowca oczekuje lepszej dynamiki, warto rozważyć mocniejszą odmianę lub prostszą benzynę.
- Bardzo praktyczne przesuwane drzwi boczne
- Możliwość przewozu do siedmiu osób
- Oszczędny diesel w trasie
- Przyzwoita ergonomia i dobra widoczność
- Słaba dynamika przy pełnym obciążeniu
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- Mały bagażnik przy rozłożonym trzecim rzędzie
- Niewielka podaż zadbanych aut na rynku wtórnym
Mazda Premacy CW z dieslem 2.0 MZR-CD o mocy 116 KM to propozycja dla kierowców, którzy ponad modę stawiają praktyczność. Ten wariant nie jest szybki, ale dobrze pasuje do charakteru auta: spokojnie zbiera się przy pełnym obciążeniu, na trasie utrzymuje tempo bez wysokiego hałasu i zwykle spala mniej niż podobne benzynowe minivany. Największą zaletą pozostaje funkcjonalność kabiny. Przesuwane tylne drzwi ułatwiają codzienne użytkowanie, a trzy rzędy siedzeń pozwalają elastycznie dostosować wnętrze do dzieci, bagażu albo wyjazdu wakacyjnego. Minusem jest niewielki bagażnik przy komplecie pasażerów i umiarkowana dostępność zadbanych egzemplarzy na polskim rynku. Diesel 2.0 MZR-CD wymaga też bardziej świadomej eksploatacji niż prostsze jednostki benzynowe. Trzeba pilnować jakości oleju, filtra DPF, EGR oraz osprzętu turbodoładowania. Jeżeli auto jeździ głównie po mieście i na krótkich dystansach, ryzyko kosztownych napraw wyraźnie rośnie. Z kolei egzemplarze regularnie serwisowane i używane w trasie potrafią odwdzięczyć się dobrą trwałością oraz sensownym bilansem kosztów. To nadal rozsądny wybór dla rodziny, która potrzebuje siedmiu miejsc i nie chce SUV-a.
Mazda Premacy 2.0 MZR-CD 116 KM 6MT 2010 (CW) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Praktyczne nadwozie i przesuwane drzwi
- Siedem miejsc w kompaktowym formacie
- Niskie spalanie na trasie
- Dobra widoczność i łatwość manewrowania
- Rozsądne ceny części eksploatacyjnych
- Ospała dynamika przy obciążeniu
- Ryzyko problemów z DPF i EGR
- Nieduży bagażnik przy 7 osobach
- Mniejsza dostępność aut niż u rywali
- Dwumasa i turbo mogą podnieść koszty po zakupie