Mazda BT-50 2.2 MZR-CD 150 KM 6MT 4x4 2011 (UP/UR) opinie
Mazda BT-50 UP/UR w tej wersji jest przede wszystkim autem zadaniowym. Rama, reduktor i klasyczny napęd 4x4 sprawiają, że samochód dobrze czuje się z przyczepą, na budowie, w lesie i na gorszych drogach. To pickup dla kierowcy, który akceptuje bardziej surowy charakter w zamian za prawdziwą funkcjonalność.
Diesel 2.2 MZR-CD o mocy 150 KM nie imponuje osiągami na papierze, ale w praktyce daje wystarczającą elastyczność do spokojnej pracy. Najlepiej wypada w średnim zakresie obrotów i przy stałym obciążeniu. To jednostka, która odwdzięcza się regularnym serwisem, ale zaniedbania olejowe i eksploatacja na krótkich odcinkach szybko odbijają się na EGR i DPF.
Największe ryzyko przy zakupie używanej BT-50 dotyczy historii auta, nie samego projektu. Wiele egzemplarzy pracowało w firmach albo jeździło z dużym obciążeniem, dlatego obowiązkowo trzeba sprawdzić ramę, podwozie, stan resorów, sprzęgła, wału i napędów. Na zaniedbanym aucie koszty doprowadzenia do porządku potrafią być wysokie.
Jeśli jednak trafisz na zadbany egzemplarz, Mazda BT-50 może być bardzo rozsądnym wyborem wśród używanych pickupów. Części mechaniczne są relatywnie dostępne, konstrukcja jest znana warsztatom, a możliwości użytkowe nadal stoją na wysokim poziomie. To samochód kupowany bardziej rozumem niż sercem, ale w swojej roli potrafi naprawdę dobrze się obronić.
- mocna rama i skuteczny napęd 4x4 z reduktorem
- dobry kompromis między osiągami a kosztami diesla 2.2
- wysoka użyteczność przy pracy i holowaniu
- duża dostępność części wspólnych z Rangerem T6
- sztywne tylne zawieszenie na pusto
- średni komfort i gabaryty w mieście
- ryzyko ciężko eksploatowanych egzemplarzy flotowych
- diesel nie lubi wyłącznie krótkich odcinków
Mazda BT-50 drugiej generacji jest technicznym kuzynem Forda Rangera T6, co w praktyce oznacza solidną ramę, dojrzały napęd 4x4 i sporo dostępnych części serwisowych. W wersji 2.2 MZR-CD 150 KM z manualem 6MT dostajemy rozsądny kompromis między kosztami utrzymania a możliwościami pracy pod obciążeniem. To nie jest szybki pickup, ale 375 Nm momentu wystarcza do sprawnego ruszania z ładunkiem, jazdy z przyczepą i spokojnego wyprzedzania w trasie. Zaletą tej konfiguracji jest też brak automatu, który przy ciężkiej pracy potrafi generować dodatkowe koszty. Największą pułapką rynku wtórnego nie jest sama konstrukcja, lecz sposób użytkowania. BT-50 często trafiał do firm, gospodarstw i użytkowników terenowych, więc przebieg na liczniku bywa mniej ważny niż stan ramy, zawieszenia, napędu i historia obsługi olejowej. Silnik 2.2 dobrze znosi wysokie przebiegi, ale tylko wtedy, gdy nie pracował latami na wydłużonych interwałach i kiepskim paliwie. Trzeba skontrolować EGR, DPF, dolot, sprzęgło z dwumasą oraz luzy w układzie przeniesienia napędu. W zamian dostaje się auto, które dużo lepiej radzi sobie z ciężką eksploatacją niż większość SUV-ów. W codziennej jeździe Mazda nie ukrywa swojego użytkowego charakteru. Tylne zawieszenie resorowe oznacza sztywność na pusto, gabaryty utrudniają manewry w mieście, a spalanie przy krótkich trasach i pełnym napędzie 4x4 potrafi szybko rosnąć. Z drugiej strony w trasie i przy spokojnym tempie można utrzymać wyniki, które dla dużego pickupa pozostają akceptowalne. To propozycja przede wszystkim dla osób, które naprawdę potrzebują przestrzeni ładunkowej, ramy i napędu do pracy lub rekreacji. Jeśli kupujesz BT-50 do prywatnego użytku, warto szukać egzemplarza możliwie seryjnego, bez ciężkiego liftu i bez śladów ostrej pracy w terenie. Dobrze utrzymana Mazda BT-50 2.2 150 KM 6MT 4x4 potrafi być trwałym narzędziem na lata, ale zaniedbany egzemplarz bardzo szybko zamienia oszczędność na zakupie w serię drogich napraw podwozia, napędów i osprzętu diesla.
Mazda BT-50 2.2 MZR-CD 150 KM 6MT 4x4 2011 (UP/UR) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobre zdolności użytkowe i holownicze
- solidny napęd 4x4 z reduktorem
- trwała konstrukcja ramowa
- rozsądnie znany i serwisowalny diesel 2.2
- dostępność części dzięki pokrewieństwu z Rangerem
- niski komfort jazdy bez obciążenia
- duże gabaryty i przeciętna zwrotność w mieście
- ryzyko zużytych aut po ciężkiej pracy
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- potencjalnie kosztowne naprawy ramy i napędów po zaniedbaniach