Jeep Renegade 4xe PHEV 240 KM 2020 (BU) opinie
Największą zaletą Renegade 4xe jest to, że zachowuje swój jeepowy charakter mimo elektryfikacji. Nadal wygląda jak mały Jeep, siedzi się w nim wysoko i łatwo nim manewrować w mieście, a do tego w codziennych dojazdach potrafi poruszać się cicho oraz zaskakująco płynnie. Przy ruszaniu i na krótkich odcinkach elektryczne wsparcie naprawdę robi różnicę, szczególnie jeśli samochód jest ładowany regularnie.
Jednocześnie to nie jest plug-in dla osoby, która chce tylko odhaczyć modny napęd i zapomnieć o temacie. Renegade 4xe ma mały zbiornik paliwa, ograniczony bagażnik i sporo dodatkowej masy względem zwykłej benzyny. Bez codziennego lub chociaż częstego ładowania korzyści finansowe szybko znikają, a zostają bardziej skomplikowane układy chłodzenia, ładowania i sterowania całym napędem 4xe.
Sam silnik 1.3 GSE T4 w tej konfiguracji nie jest największym powodem do paniki, jeśli był obsługiwany jak trzeba. W używanym egzemplarzu dużo ważniejsze są stan baterii HV, sprawność ładowania, kondycja akumulatora 12 V, brak zapisanych błędów napędu i to, czy skrzynia pracuje płynnie. PHEV trzeba kupować bardziej świadomie niż zwykłą benzynę, bo zaniedbany egzemplarz potrafi bardzo szybko stracić swój urok.
Na tle rywali Renegade 4xe broni się stylem, kompaktowym rozmiarem i tym, że jako jeden z nielicznych tak małych SUV-ów naprawdę oferuje elektrycznie wspierany AWD. Nie będzie najbardziej przestronny ani najbardziej oszczędny po rozładowaniu baterii, ale jeśli ktoś chce czegoś bardziej charakternego niż kolejny spokojny crossover i ma gdzie ładować auto, ta wersja potrafi mieć więcej sensu, niż sugerują sceptyczne komentarze o plug-inach.
- Masz gdzie ładować auto i naprawdę jeździsz głównie po mieście albo na krótkich, codziennych trasach.
- Chcesz małego SUV-a z charakterem oraz realnie użytecznym napędem AWD, ale nie potrzebujesz dużego samochodu rodzinnego.
- Szukasz Jeepa o bardziej nowoczesnym charakterze niż zwykłe benzynowe Renegade i akceptujesz większą złożoność techniczną.
- Lubisz styl marki i nie chcesz kolejnego anonimowego crossovera kupionego wyłącznie z kalkulatora kosztów flotowych.
- Nie masz możliwości regularnego ładowania i planujesz jeździć nim cały czas jak zwykłą benzyną.
- Priorytetem jest maksymalna prostota techniczna oraz możliwie najniższe ryzyko kosztownego serwisu po gwarancji.
- Potrzebujesz dużego bagażnika i spokojnego auta rodzinnego na długie trasy bez kompromisów małego zbiornika paliwa.
- W tej klasie bardziej cenisz przewidywalność, przestrzeń i ekonomię po rozładowaniu baterii niż styl Jeepa i jego lifestylowy charakter.
Renegade 4xe to jeden z bardziej charakterystycznych plug-inów na rynku wtórnym, bo nie próbuje udawać laboratoryjnie wygładzonego crossovera. Daje wysoką pozycję za kierownicą, miejski format i elektrycznie wspierany napęd AWD, ale tylko przy właściwym scenariuszu użytkowania. Gdy auto ładuje się regularnie, naprawdę potrafi być przyjemne i sensowne. Gdy jeździ stale z pustą baterią, zostaje cięższy Renegade z małym bakiem i wyższym ryzykiem serwisowym.
Jeep Renegade 4xe PHEV 240 KM 2020 (BU) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo i ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Przy regularnym ładowaniu potrafi znacząco obniżyć koszt codziennych dojazdów i przez sporą część tygodnia jeździć głównie na prądzie.
- 240 KM systemowe i elektryczne wsparcie tylnej osi dają wyraźnie żwawsze reakcje niż w zwykłych benzynowych Renegade.
- Napęd AWD poprawia trakcję na śliskiej nawierzchni i daje więcej spokoju zimą niż większość małych PHEV-ów z przednim napędem.
- Renegade nadal wyróżnia się stylem i jeepowym wizerunkiem, więc nie wygląda jak kolejny anonimowy crossover miejski.
- Kompaktowe wymiary, dobra pozycja za kierownicą i miejska zwrotność dobrze pasują do codziennej jazdy po mieście oraz pod mieście.
- Dobrze utrzymany układ 4xe daje fajny kompromis między codzienną elektryfikacją a normalną użytecznością auta spalinowego poza miastem.
- Bez regularnego ładowania ekonomiczny sens tej wersji szybko znika, a zostaje dodatkowa masa i bardziej złożona technika.
- Mały zbiornik paliwa i mniejszy bagażnik są odczuwalne szybciej niż w większych plug-inach segmentu C.
- Napęd plug-in oznacza więcej elementów do sprawdzenia przy zakupie: bateria HV, ładowarka, chłodzenie, elektronika i sterowanie skrzynią.
- Po rozładowaniu akumulatora auto nie imponuje oszczędnością i potrafi palić wyraźnie więcej niż sugerują katalogowe obietnice PHEV.
- Elektronika pomocnicza i komunikaty związane z ładowaniem potrafią być bardziej irytujące niż w prostych benzynowych wersjach modelu.
- Na rynku wtórnym trzeba dokładniej selekcjonować egzemplarze po diagnostyce i historii serwisowej niż przy zwykłym małym SUV-ie bez wtyczki.