Jaguar XE 2.0 P250 250 KM AWD 8AT 2015 (X760) opinie
Największą zaletą tej wersji jest sposób, w jaki łączy codzienną użyteczność z odrobiną brytyjskiego charakteru. P250 nie brzmi tak efektownie jak dawne V6 Jaguara, ale w praktyce jest szybki, chętnie reaguje na gaz i bardzo sprawnie zbiera się od niskich obrotów. Napęd AWD poprawia pewność ruszania na mokrym i zimowym asfalcie, a ośmiobiegowy automat ZF dobrze dobiera przełożenia zarówno w mieście, jak i podczas wyprzedzania na autostradzie.
Podwozie to nadal mocny argument za XE. Samochód skręca precyzyjnie, pozostaje stabilny przy wysokich prędkościach i daje kierowcy więcej informacji niż wielu konkurentów o podobnej mocy. Ceną za to bywa wyraźniejsza reakcja na poprzeczne nierówności oraz szybsze zużycie niektórych tulei, łączników i elementów tylnego zawieszenia. W dobrze utrzymanym egzemplarzu bilans i tak pozostaje bardzo korzystny, bo Jaguar prowadzi się lekko i naturalnie.
W kabinie widać klasę premium, ale też pewne kompromisy. Materiały są przeważnie dobre, pozycja za kierownicą świetna, a wyciszenie przy prędkościach przelotowych stoi na solidnym poziomie. Słabszym punktem pozostaje ilość miejsca z tyłu oraz system infotainment, który potrafi działać wolniej niż u rywali i bywa źródłem drobnych usterek. Przy oględzinach warto dokładnie sprawdzić kamery, ekran, Bluetooth, czujniki parkowania i wszystkie funkcje komfortowe.
Kupując XE P250 AWD, trzeba patrzeć mniej na nominalną pojemność silnika, a bardziej na standard obsługi auta premium. Dobre opony, porządny serwis skrzyni, markowe części hamulcowe i regularna diagnostyka elektryki kosztują. W zamian dostaje się jednak wyróżniającego się sedana, który nie zniknie na parkingu w tłumie niemieckich aut służbowych. To wybór bardziej emocjonalny niż rozsądkowy, ale właśnie dlatego dla wielu kierowców będzie też bardziej satysfakcjonujący.
- Bardzo dobre prowadzenie i szybki układ kierowniczy
- Mocny benzynowy silnik z dobrą elastycznością
- Napęd AWD poprawia trakcję przez cały rok
- Design i prestiż bardziej oryginalne niż u niemieckich rywali
- Elektronika i multimedia potrafią sprawiać drobne problemy
- Koszty serwisu wyższe niż sugeruje silnik 2.0
- Mniej miejsca z tyłu niż w BMW serii 3 czy Skodzie Superb
- Wrażliwe zawieszenie na kiepskie drogi i tanie części
Jaguar XE X760 po liftingu w wersji 2.0 P250 AWD to auto dla kierowcy, który nie chce kolejnego oczywistego BMW serii 3 czy Audi A4. Na drodze Jaguar nadrabia charakterem: układ kierowniczy jest szybki, nadwozie dobrze kontroluje przechyły, a 250-konny benzynowy Ingenium z napędem na cztery koła pozwala wykorzystać osiągi także zimą. To samochód szybki, cichy przy stałej prędkości i przyjemny w długiej trasie, szczególnie jeśli egzemplarz ma adaptacyjne amortyzatory i lepsze fotele. Jednocześnie XE nie jest klasowym liderem pod względem praktyczności. Tylna kanapa oferuje mniej miejsca niż u większości konkurentów, bagażnik jest poprawny, ale nie imponuje, a ergonomia po liftingu mocno opiera się na ekranach i dotykowych panelach. W codziennym użytkowaniu oznacza to większe ryzyko drobnych irytacji związanych z multimediami lub elektroniką komfortu. Największy znak zapytania dotyczy długofalowych kosztów. Silnik AJ200P potrafi jeździć bezproblemowo, jeśli dostaje świeży olej i nie jest katowany na zimno, ale zaniedbane sztuki szybko zaczynają generować wydatki. Automat ZF jest mocnym punktem, lecz tylko przy serwisie dynamicznym co około 60 tys. km. Zawieszenie zachwyca precyzją, ale aluminiowe elementy nie lubią tanich zamienników ani polskich dziur. Jeśli kupujesz XE świadomie, z dobrą historią serwisową i budżetem rezerwowym, dostajesz bardzo atrakcyjny wizualnie sedan premium z prawdziwie tylnonapędowym feelingiem i lepszą trakcją dzięki AWD.
Jaguar XE 2.0 P250 250 KM AWD 8AT 2015 (X760) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Świetne prowadzenie jak na sedan premium segmentu D
- Dobra trakcja dzięki AWD
- Mocny i elastyczny silnik benzynowy
- Wysoki komfort jazdy w trasie
- Oryginalny styl nadwozia i wnętrza
- Kapryśna elektronika osprzętu i multimediów
- Serwis premium wyraźnie droższy od popularnych marek
- Ciasnawa tylna kanapa
- Warto pilnować częstszego serwisu olejowego
- Mniejsza płynność odsprzedaży niż w niemieckiej trójce