Iveco Daily 2.3 HPI 156 KM 6MT 2014 (VI) opinie
Silnik 2.3 HPI o mocy 156 KM dobrze pasuje do charakteru Daily. Nie robi z niego rakiety, ale zapewnia przyzwoitą elastyczność już od niskich obrotów, co w aucie roboczym ma większe znaczenie niż sprint do setki. W trasie i pod obciążeniem ważniejszy jest moment obrotowy oraz spokojna praca przy 90–120 km/h niż katalogowe osiągi. Kierowcy chwalą ten motor za gotowość do pracy i sensowne spalanie, pod warunkiem że samochód nie jeździ stale na granicy DMC.
Dużym atutem modelu jest klasyczna, wytrzymała architektura z napędem na tylną oś. Taka konfiguracja sprawdza się przy przewożeniu cięższych ładunków, ciągnięciu zabudów i codziennej pracy w logistyce czy budowlance. Daily lepiej czuje się jako narzędzie niż środek reprezentacyjny. Z drugiej strony oznacza to twardsze reakcje na pusto, większy promień skrętu niż w części konkurentów i bardziej użytkowe odczucia z jazdy.
Koszty obsługi są umiarkowane jak na duży samochód dostawczy, ale nie należy ich porównywać z osobówką. Materiały eksploatacyjne są dostępne, a niezależne serwisy dobrze znają ten model, jednak przy zaniedbaniach rachunki rosną szybko. Typowe punkty kontrolne to stan DPF, osprzętu silnika, sprzęgła, wybieraka skrzyni, hamulców oraz podpory wału. W autach po intensywnej eksploatacji często ważniejszy od przebiegu jest udział jazdy miejskiej i masa przewożonych ładunków.
Na rynku wtórnym Iveco Daily VI nie ma tak lekkiego życia jak Volkswagen Crafter czy Mercedes Sprinter, ale znajduje klientów szukających przede wszystkim trwałości roboczej. To nie jest wybór dla każdego. Jeżeli potrzebujesz spokojnego auta do kuriera miejskiego z naciskiem na wygodę, są lepsze opcje. Jeżeli jednak szukasz uczciwego woła roboczego z mocnym tyłem, dużą tolerancją na cięższą pracę i prostszą konstrukcją niż część rywali, Daily pozostaje sensowną propozycją.
- Dobrze radzi sobie z cięższym ładunkiem dzięki napędowi RWD.
- Silnik 2.3 HPI ma przyzwoitą elastyczność i rozsądne spalanie.
- Trwała konstrukcja pod zabudowy i intensywną pracę.
- Niezależne serwisy zwykle dobrze znają ten model.
- Surowe prowadzenie i niższy komfort jazdy na pusto.
- Egzemplarze flotowe często są mocno wyeksploatowane.
- Elektryka i osprzęt silnika wymagają czujności.
- Koszty zaniedbanego auta szybko robią się wysokie.
Iveco Daily szóstej generacji w wersji 2.3 HPI 156 KM z manualną skrzynią 6-biegową to propozycja dla osób, które kupują samochód użytkowy z bardzo konkretnym celem: ma wozić, zarabiać i nie bać się cięższej roboty. W codziennej eksploatacji ten wariant broni się elastycznym dieslem, mocną konstrukcją ramową i tylnym napędem, który pod obciążeniem daje lepszą trakcję niż wielu przednionapędowych konkurentów. Jednocześnie Daily nie próbuje udawać komfortowego vana rodzinnego — prowadzi się bardziej jak mała ciężarówka, a ergonomia i wyciszenie stoją poziom niżej niż w nowszych Transitach czy Crafterach. W zamian dostajemy jednak konstrukcję, która dobrze znosi intensywną pracę, zabudowy specjalistyczne i wysokie przebiegi. Największe ryzyka przy zakupie dotyczą zwykle historii serwisowej i sposobu użytkowania. To auto bardzo często pracuje we flotach, więc stan faktyczny zależy bardziej od przeszłości egzemplarza niż od samego projektu. Jeśli silnik miał regularnie wymieniany olej, osprzęt nie był zaniedbany, a układ napędowy nie pracował permanentnie na przeciążeniu, Daily potrafi odwdzięczyć się solidną żywotnością. Jeśli jednak trafimy sztukę po ciężkim życiu, lista wydatków może szybko objąć hamulce, zawieszenie, DPF, wtrysk i elementy wału napędowego. Dlatego to świetny wybór dla świadomego użytkownika zawodowego, ale średni dla kogoś, kto oczekuje osobowego komfortu i bezobsługowości.
Iveco Daily 2.3 HPI 156 KM 6MT 2014 (VI) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Mocna konstrukcja do pracy pod obciążeniem
- Napęd RWD poprawia trakcję z ładunkiem
- Udany i elastyczny diesel 2.3 HPI
- Dobra dostępność serwisu niezależnego
- Sprawdza się w zabudowach specjalistycznych
- Kabina jest surowa i gorzej wyciszona od części rywali
- Wiele aut na rynku wtórnym ma za sobą ciężką flotową eksploatację
- Elektryka nie należy do najmocniejszych stron modelu
- Na pusto auto bywa twarde i mało komfortowe
- Przy zaniedbaniach koszty doprowadzenia do ładu są wysokie