Hyundai Veloster 2.0 T-GDI 275 KM 6MT 2018 (JS) opinie
Veloster N nie próbuje być grzecznym kompaktem z pakietem sportowym. Już po kilku kilometrach czuć, że to samochód zbudowany wokół kierowcy: układ kierowniczy jest szybki, przód chętnie skręca, a manualna skrzynia zachęca do aktywnej jazdy. Elektroniczna szpera skutecznie pomaga wyjść z zakrętu bez bezsensownego mielenia kołami, co w aucie FWD o takiej mocy naprawdę robi różnicę.
W praktyce moc 275 KM jest w zupełności wystarczająca, by auto było bardzo szybkie na zwykłej drodze. Elastyczność w średnim zakresie obrotów jest mocna, a reakcja na gaz w trybach sportowych wyraźnie ostrzejsza niż w słabszych benzynach JS. Jednocześnie samochód nie wymaga skrajnych budżetów paliwowych, choć przy dynamicznej jeździe łatwo wejść w okolice dziesięciu–jedenastu litrów na sto kilometrów.
Największe ryzyka przy zakupie dotyczą nie tyle konstrukcyjnych wad, ile śladów ostrej eksploatacji. Veloster N bywa kupowany przez entuzjastów, którzy modyfikują dolot, wydech, soft i jeżdżą po track dayach. Dlatego przed zakupem trzeba dokładnie obejrzeć hamulce, opony, stan sprzęgła, pracę zawieszenia, temperatury oraz historię serwisową. Sam silnik 2.0 T-GDI potrafi być trwały, jeśli dostaje częstszy olej i nie jest stale przegrzewany.
Jako używany hot hatch Hyundai ma dużą przewagę w unikalności. Golf GTI, i30 N czy Civic Type R są bardziej oczywistymi wyborami, ale Veloster daje podobny poziom emocji w bardziej niszowym opakowaniu. Jeśli zależy ci na aucie angażującym, a przy tym nie chcesz jeździć tym samym co wszyscy, wersja N z manualem jest naprawdę mocnym kandydatem.
- Bardzo angażujący manual 6MT i szybka reakcja przedniej osi.
- Skuteczna szpera e-LSD poprawia trakcję przy wyjściu z zakrętów.
- Niszowy model z mocnym charakterem i wysoką frajdą z jazdy.
- Przy dobrym serwisie mechanicznie bywa trwalszy, niż sugeruje osiągowy profil.
- Wiele egzemplarzy mogło mieć ostrą eksploatację lub modyfikacje.
- Komfort i wyciszenie są przeciętne jak na codzienne auto.
- Praktyczność tylnej części kabiny pozostaje ograniczona.
- Rynek wtórny jest węższy niż w przypadku popularnych hot hatchy.
Hyundai Veloster N z silnikiem 2.0 T-GDI o mocy 275 KM i manualną skrzynią 6MT jest propozycją dla kierowcy, który szuka pełnoprawnego hot hatcha, ale nie chce iść utartą ścieżką Golfa GTI czy Civica Type R. To auto wyraźnie ostrzejsze niż zwykłe odmiany JS: ma skuteczniejszy układ chłodzenia, mocniejsze hamulce, adaptacyjne zawieszenie i elektronicznie sterowaną szperę, dzięki której przedni napęd potrafi zaskakująco dobrze przenieść 353 Nm na asfalt. Największym atutem pozostaje jednak charakter. Manual ma krótkie prowadzenie, auto chętnie zmienia kierunek i nawet przy umiarkowanych prędkościach daje poczucie, że kierowca naprawdę pracuje z mechaniką. Na co dzień Veloster N nie jest aż tak męczący, jak sugeruje jego wygląd. Tryby jazdy pozwalają złagodzić reakcję przepustnicy i zawieszenia, więc w trasie albo w mieście da się nim normalnie funkcjonować. Nadal jednak trzeba zaakceptować typowe kompromisy: słabszą praktyczność z tyłu, ograniczoną widoczność i wyraźnie wyższy poziom hałasu niż w zwykłym kompakcie. To samochód raczej dla jednej lub dwóch osób, które traktują go przede wszystkim jako auto dla kierowcy, a dopiero w drugiej kolejności jako środek transportu. Od strony trwałości najważniejszy jest styl eksploatacji poprzedniego właściciela. Seryjny 2.0 T-GDI znosi dużo, ale źle traktowany egzemplarz szybko pokaże zużyte opony, przegrzane hamulce, słabsze sprzęgło albo ślady nieudanych modyfikacji. Warto sprawdzić historię wymian oleju, stan cewek i świec, pracę dyferencjału e-LSD, temperatury cieczy oraz to, czy auto nie było stale używane na torze. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi jednak odwdzięczyć się trwałością lepszą, niż sugeruje jego osiągowy charakter. Na rynku wtórnym Veloster N nie jest bardzo płynny, ale właśnie ta niszowość działa też na jego korzyść. Auto przyciąga uwagę, ma już status modelu dla entuzjastów i nie ginie w tłumie podobnych hatchbacków. Jeśli chcesz samochodu szybkiego, mechanicznego i trochę niedocenionego, Hyundai w tej wersji jest jedną z ciekawszych propozycji. Najlepiej szukać sztuki możliwie seryjnej, z regularnym serwisem i bez śladów torowego katowania, bo wtedy koszty utrzymania pozostają jeszcze do opanowania, a frajda z jazdy jest naprawdę duża.
Hyundai Veloster 2.0 T-GDI 275 KM 6MT 2018 (JS) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- świetna frajda z jazdy i bardzo dobry manual
- mocny silnik 2.0 T-GDI z dobrą elastycznością
- skuteczna szpera i pewny przód w zakrętach
- oryginalny wygląd i niszowy charakter
- dobry potencjał na auto dla entuzjasty bez premium-tax
- wiele aut ma za sobą ostrą jazdę lub modyfikacje
- twardsze zawieszenie i wyższy hałas na co dzień
- słaba praktyczność z tyłu
- droższe hamulce i opony niż w zwykłym Velosterze
- sprzedaż może potrwać dłużej niż w popularniejszych modelach