DS DS5 2.0 BlueHDi Hybrid4 200 KM 2014 (Mk1) opinie
DS 5 już jako zwykły model był autem dla kierowcy, który nie chciał kolejnego przewidywalnego liftbacka. W wersji Hybrid4 ta filozofia idzie jeszcze dalej, bo dochodzi napęd, którego większość konkurencji w tamtym czasie po prostu nie oferowała. Z przodu pracuje diesel 2.0 HDi, z tyłu silnik elektryczny, a całość daje okresowo napęd 4x4 bez klasycznego wału. To nadal brzmi ciekawie nawet dziś, zwłaszcza jeśli ktoś szuka czegoś naprawdę odmiennego od niemieckich standardów segmentu.
W codziennej jeździe ten układ potrafi być przyjemny, o ile zaakceptujesz jego charakter. DS 5 Hybrid4 nie jest sportowy, ale dobrze radzi sobie przy spokojnym przyspieszaniu, w trasie utrzymuje rozsądne zużycie paliwa, a dodatkowa oś elektryczna pomaga na śliskim i przy ruszaniu. Samochód robi lepsze wrażenie wtedy, gdy jedzie równo i płynnie, niż wtedy, gdy próbujesz z niego wyciskać dynamikę wbrew konstrukcji robotyzowanej skrzyni.
Największą zaletą pozostaje atmosfera auta. Kabina nadal wygląda efektownie, materiały i detal są bardziej odważne niż w wielu rywalach, a samo auto ma w sobie coś z francuskiego eksperymentu premium. Dla części kierowców to ogromna wartość. Dla innych będzie to wyłącznie dekoracja, jeśli pod spodem czeka zaniedbany diesel, słaba bateria trakcyjna albo problemy z osprzętem hybrydowym.
Najuczciwiej patrzeć na DS 5 Hybrid4 jak na auto dla świadomego entuzjasty nietypowych konfiguracji, a nie jak na tanią okazję premium. Trzeba sprawdzić baterię, działanie trybów napędu, robota ETG6, historię DPF i dwumasu, a potem założyć sensowny budżet wejściowy. W zamian można dostać samochód bardzo wyróżniający się, komfortowy i zaskakująco oszczędny w trasie. Byle nie oczekiwać, że będzie równie prosty w prowadzeniu serwisowym jak klasyczny diesel z manualem.
- Chcesz naprawdę nietypowego liftbacka do tras i akceptujesz, że hybrydowy diesel PSA wymaga lepszej selekcji stanu niż zwykłe auto flotowe.
- Szukasz auta z charakterem, ciekawym wnętrzem i okazjonalnym wsparciem tylnej osi elektrycznej zamiast kolejnego oczywistego premium z dieslem.
- Kupujesz egzemplarz po historii baterii, DPF, dwumasy, robotyzowanej skrzyni i ogólnej diagnostyce napędu Hybrid4.
- Rozumiesz, że niższe spalanie i rzadkość konstrukcji nie oznaczają niskich kosztów, tylko po prostu inny profil ryzyka.
- Szukasz prostego auta do miasta i chcesz uniknąć jakiejkolwiek złożoności napędu, bo Hybrid4 idzie dokładnie w przeciwną stronę.
- Kupujesz najtańszy egzemplarz bez pełnej diagnostyki, licząc że napęd hybrydowy jakoś sam się obroni po latach.
- Nie tolerujesz specyficznej pracy skrzyni ETG6 i oczekujesz płynności klasycznego hydrokinetyka lub nowoczesnego e-CVT.
- Najważniejsza jest łatwa odsprzedaż i pełna przewidywalność kosztów, bo pod tym względem DS 5 Hybrid4 nie jest bezpiecznym wyborem.
DS 5 Hybrid4 jest jednym z najbardziej nietypowych używanych liftbacków w swoim budżecie. Łączy dwulitrowego diesla z robotyzowaną skrzynią ETG6 i elektrycznym napędem tylnej osi, co daje ciekawy miks trakcji, stylu i oszczędności w trasie. Problem w tym, że to układ bardziej złożony niż zwykły BlueHDi, więc po latach wymaga rozsądnej selekcji stanu, nie fascynacji folderową oryginalnością. Jeśli trafisz zadbany egzemplarz po historii, dostaniesz wygodny i bardzo nieoczywisty samochód. Jeśli kupisz go tylko dlatego, że jest tani i rzadki, szybko zrozumiesz, że hybrydowy diesel PSA nie lubi półśrodków.
DS DS5 2.0 BlueHDi Hybrid4 200 KM 2014 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- DS 5 Hybrid4 nadal wyróżnia się wyglądem i atmosferą wnętrza bardziej niż większość używanych liftbacków w podobnym budżecie.
- Napęd z dieslem z przodu i elektryczną osią tylną daje ciekawy miks trakcji, ekonomii oraz technicznej oryginalności.
- W trasie auto potrafi być oszczędne, wygodne i zaskakująco dojrzałe, jeśli jeździsz płynnie i zgodnie z jego charakterem.
- Rzadkość wersji działa na korzyść kierowcy, który naprawdę chce czegoś mniej oczywistego niż standardowa niemiecka alternatywa.
- Kabina, fotele i ogólne poczucie obcowania z czymś innym niż zwykłe auto segmentu D są realną wartością tej wersji.
- Napęd Hybrid4 jest wyraźnie bardziej złożony od zwykłego diesla, więc koszt błędnej selekcji egzemplarza rośnie bardzo szybko.
- Robotyzowana skrzynia ETG6 nie daje płynności klasycznego automatu i wymaga akceptacji jej specyficznej pracy na co dzień.
- DPF, dwumasa, osprzęt diesla i elementy układu hybrydowego tworzą listę tematów, których nie wolno kupować w ciemno.
- Bagażnik i praktyczność wypadają słabiej niż w prostszych wersjach, bo napęd hybrydowy zabiera część funkcjonalności auta.
- Rynek wtórny jest wąski, więc przyszła sprzedaż wymaga cierpliwości i dobrego stanu technicznego, nie tylko atrakcyjnych zdjęć.