Mercedes GLC X253 to jeden z tych SUV-ów premium, które świetnie sprzedają się jako obietnica „bezpiecznego wyboru”: wygląda drogo, ma bardzo mocny wizerunek marki, dobrze wyciszoną kabinę i naprawdę potrafi być wygodny w codziennym używaniu. Problem w tym, że na rynku wtórnym nie kupujesz samego logo na masce, tylko konkretną konfigurację silnika, napędu i historii serwisowej. A to robi ogromną różnicę.
Jeśli patrzysz dziś na używanego GLC, najważniejsze pytanie nie brzmi więc „czy Mercedes jest lepszy od tańszych SUV-ów?”, tylko czy ten konkretny egzemplarz ma sens przy twoim stylu jazdy i budżecie na serwis. X253 potrafi być bardzo dobrym autem do rodziny i tras, ale źle kupiony szybko zamienia się w kosztowny projekt z 9G-Tronic, 4MATIC, DPF-em, AdBlue albo drogą elektroniką komfortu. W tym poradniku rozkładam GLC X253 na czynniki pierwsze: które wersje warto brać, których nie kupowałbym w ciemno, ile realnie kosztuje utrzymanie i co trzeba sprawdzić przed podpisaniem umowy.
Mercedes GLC X253 po latach — czy ten premium SUV nadal ma sens?
GLC X253 zadebiutował w 2015 roku jako następca GLK i od początku był pozycjonowany jako bardziej elegancka, bardziej komfortowa odpowiedź Mercedesa na BMW X3 oraz Audi Q5. What Car? przypomina, że auto wykorzystuje techniczne pokrewieństwo z C-Klasą, a Carbuyer zwraca uwagę na bardzo mocny nacisk na komfort, wyciszenie i wyposażenie. To czuć do dziś: nawet starszy egzemplarz GLC nadal potrafi zrobić świetne pierwsze wrażenie kabiną, pozycją za kierownicą i spokojem jazdy.
Najważniejsza zmiana przyszła po liftingu z 2019 roku. Według RAC Drive poprawiono wtedy multimedia, cyfrowe zegary, część systemów wsparcia kierowcy i przede wszystkim odświeżono gamę silnikową. W praktyce oznacza to, że GLC po liftingu jest zwykle ciekawszy technologicznie i bardziej dopracowany jako samochód codzienny, ale jednocześnie bywa bardziej złożony przez nowocześniejszy osprzęt diesla, AdBlue i rozbudowaną elektronikę.
Z punktu widzenia kupującego używane auto najważniejsze są trzy fakty. Po pierwsze: to nadal bardzo komfortowy SUV premium, szczególnie w trasie. Po drugie: większość sensownych egzemplarzy w Polsce to diesle z automatem, często z napędem 4MATIC. Po trzecie: koszty wejścia do świata premium nie kończą się na cenie zakupu. To auto wymaga lepszego serwisu niż przeciętny kompakt i nie wybacza zaniedbań tak łatwo, jak bardziej proste konstrukcje.
Tak, Mercedes GLC X253 nadal ma sens jako używany premium SUV — ale głównie wtedy, gdy szukasz komfortowego auta do tras i jesteś gotów płacić za regularny serwis. Najmniej ryzykowne są dobrze udokumentowane egzemplarze 220d lub 220d/194 KM, a nie te „najbogatsze i najtańsze” z ogłoszenia.
Dla kogo GLC X253 będzie dobrym wyborem, a dla kogo nie?
- szukasz rodzinnego SUV-a premium, który naprawdę dobrze wypada w trasie,
- robisz regularne przebiegi i diesel nie będzie u ciebie dusił się w mieście,
- cenisz ciszę, wygodne fotele i spokojny charakter bardziej niż sportowe prowadzenie,
- akceptujesz, że automat, 4x4 i marka premium oznaczają wyższy budżet serwisowy.
- szukasz SUV-a premium głównie do krótkich dojazdów po mieście,
- chcesz możliwie taniego w utrzymaniu auta rodzinnego,
- nie masz zapasu budżetu na naprawy elektroniki, skrzyni i napędu AWD,
- kupujesz oczami i liczysz, że znaczek Mercedesa sam w sobie oznacza niski poziom ryzyka.
To bardzo ważne, bo wiele osób kupuje GLC z niewłaściwych powodów. Jeśli potrzebujesz po prostu modnego SUV-a do miasta, to GLC potrafi być przerostem formy nad treścią. Natomiast jeśli szukasz wygodnego, dojrzałego auta do jazdy rodzinnej, autostrady i dalszych wyjazdów, GLC broni się znacznie lepiej niż część modniejszych crossoverów z podobnego budżetu.
Które wersje silnikowe Mercedesa GLC X253 warto brać?
Najwięcej sensu na rynku wtórnym mają dziś nie „najmocniejsze” wersje, tylko te, które najlepiej łączą komfort, koszty i ryzyko techniczne. W danych AutoKarma dla X253 najlepiej wypadają przede wszystkim odmiany 220d oraz 220d po liftingu. To one najczęściej dają rozsądny kompromis między spalaniem, elastycznością i kosztem użytkowania.
1. GLC 220d 4MATIC 170 KM — rozsądny diesel do tras
To jedna z najbardziej logicznych wczesnych wersji X253. W naszej bazie ta odmiana ma AutoKarma Score 7,6/10, typową cenę około 115 tys. zł i realne spalanie zwykle w zakresie 6,0–7,8 l/100 km. Dla kierowcy, który chce SUV-a premium do rodziny i dalszych wyjazdów, to nadal sensowny punkt wejścia — pod warunkiem dobrej historii serwisowej diesla, 9G-Tronic i 4MATIC.
2. GLC 220d 194 KM 4MATIC po liftingu — najlepszy kompromis
Jeśli chcesz bardziej dojrzałą wersję, to właśnie tę konfigurację najczęściej traktowałbym jako najbezpieczniejszy wybór w całej gamie. Nasze dane pokazują cenę około 134 tys. zł, wynik 7,5/10 i realne spalanie około 6,4–7,8 l/100 km. Jest cichsza i bardziej dopracowana niż starszy 220d, ale trzeba pilnować AdBlue, NOx, DPF i jakości obsługi serwisowej.
3. GLC 200 184 KM RWD — dla tych, którzy nie chcą diesla
Jeździsz mniej, częściej po mieście i nie chcesz bawić się w DPF? Wtedy benzynowy GLC 200 może mieć sens. Nasza baza pokazuje cenę około 122 tys. zł i spalanie w praktyce na poziomie 8,0–10,2 l/100 km. To nie jest wersja dla łowcy osiągów, ale jako spokojny benzynowy SUV premium wypada logiczniej niż diesle kupowane do zbyt krótkich tras.
4. GLC 250d 204 KM 4MATIC — dobry, ale tylko przy właściwym profilu jazdy
To mocniejszy diesel przed liftingiem. Daje wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze 220d i w bazie AutoKarma kosztuje średnio około 146 tys. zł. Jeśli robisz duże przebiegi, holujesz albo jeździsz regularnie autostradą, może być bardzo dobry. Jeśli jednak auto ma obsługiwać głównie miasto, przewaga momentu obrotowego szybko przestaje mieć znaczenie.
5. GLC 350de — tylko jeśli naprawdę będziesz ładować
Plug-in z dieslem wygląda kusząco na papierze, ale jest też zdecydowanie bardziej złożony technicznie. W naszej bazie ma niższy wynik 7,2/10, cenę około 176 tys. zł i mniejszy bagażnik 395 l. To opcja dla świadomego użytkownika, który ma gdzie ładować, rozumie PHEV i nie szuka „tańszego premium”. W innym przypadku klasyczny 220d zwykle wypada rozsądniej.
Jeśli miałbym wskazać jedną najbezpieczniejszą drogę, byłby to dobrze udokumentowany 220d/194 KM po liftingu, a przy mniejszym budżecie — wcześniejszy 220d 170 KM. Benzynowy GLC 200 też ma sens, ale tylko wtedy, gdy naprawdę wiesz, że diesel z DPF-em nie pasuje do twojego użytkowania.
Których konfiguracji nie kupowałbym w ciemno?
Nie chodzi o to, że jakaś wersja GLC jest z definicji zła. Bardziej o to, że niektóre konfiguracje wymagają znacznie większej świadomości kosztów. Uważaj przede wszystkim na egzemplarze z bardzo bogatym wyposażeniem i słabą historią serwisową, bo w premium SUV-ie drobne problemy z kamerami, czujnikami, ekranami czy systemami wspomagania robią później nieproporcjonalnie duży rachunek.
W ciemno nie kupowałbym też diesla, który całe życie spędził na krótkich dystansach. What Car? zwraca uwagę na zgłaszane problemy z DPF-em i elektryką, a nasze dane dla 220d i 250d pokazują dokładnie ten sam wzorzec: to auta, które lepiej znoszą regularną jazdę pozamiejską niż typowo miejski tryb eksploatacji. Jeśli poprzedni właściciel robił 4–5 km do pracy, to nawet świetnie wyglądający egzemplarz może okazać się gorszym zakupem niż auto z wyższym przebiegiem, ale uczciwie używane w trasie.
Największą ostrożność zachowałbym także przy PHEV 350de oraz przy odmianach AMG. Nie dlatego, że są złe, tylko dlatego, że margines błędu jest tam znacznie mniejszy. Im bardziej skomplikowana wersja, tym mniej wybacza improwizację po zakupie.
Ile kosztuje używany Mercedes GLC X253 w 2026 roku?
Na podstawie naszych danych i aktualnego pozycjonowania ogłoszeń na Otomoto rynek GLC X253 jest dziś dość szeroki: od tańszych przedliftowych diesli, przez benzynowe 200, po wyraźnie droższe wersje po liftingu oraz PHEV. Najważniejsze jest to, że różnica między „tanim GLC” a „dobrym GLC” często wynika nie z rocznika, tylko z historii serwisowej i kondycji napędu.
| Wersja | Typowy rocznik | Napęd | AutoKarma Score | Orientacyjna cena rynkowa |
|---|---|---|---|---|
| GLC 220d 170 KM | 2017 | 4MATIC | 7,6/10 | ok. 115 000 zł |
| GLC 200 184 KM | 2019 | RWD | 7,5/10 | ok. 122 000 zł |
| GLC 220d 194 KM | 2019 | 4MATIC | 7,5/10 | ok. 134 000 zł |
| GLC 250d 204 KM | 2019 | 4MATIC | 7,5/10 | ok. 146 000 zł |
| GLC 350de 306 KM | 2020 | 4MATIC | 7,2/10 | ok. 176 000 zł |
W praktyce warto patrzeć nie tylko na samą cenę zakupu, ale też na to, ile musisz od razu włożyć po zakupie. Różnica 8–10 tys. zł między dwoma autami może zniknąć w kilka miesięcy, jeśli tańszy egzemplarz wymaga serwisu skrzyni, ogarnięcia DPF-u, kompletu hamulców i diagnostyki elektroniki.
Najczęstsze usterki Mercedesa GLC X253 — co psuje się najczęściej i ile to kosztuje?
GLC nie jest autem katastrofalnie awaryjnym, ale też nie jest „bezproblemowym Mercedesem”. The Car Expert podaje, że model ma lepszą od średniej niezawodność, ale duża część zgłoszeń dotyczy elektryki i zawieszenia. What Car? wspomina o elektryce, DPF-ie i automacie, a RAC Drive dodaje realne obserwacje użytkowników, w tym problem z geometrią i „podskakiwaniem” opon przy pełnym skręcie w niektórych autach z kierownicą po prawej stronie. W polskich warunkach najczęściej patrzyłbym na te obszary:
- AdBlue, czujniki NOx i SCR w dieslach OM654 — typowy zakres kosztów w naszej bazie to 1 200–6 500 zł. Jeśli auto ma błędy emisji, nie kupowałbym go bez pełnej diagnostyki.
- DPF i niedokończone regeneracje — szczególnie w egzemplarzach jeżdżących po mieście. Realny koszt przy problemach to zwykle 1 200–5 200 zł.
- EGR i zabrudzony dolot — w dieslach częsty temat przy złym profilu jazdy. Trzeba liczyć zwykle 900–2 800 zł.
- 9G-Tronic bez regularnych wymian oleju — skrzynia potrafi pracować świetnie, ale zaniedbana robi się bardzo droga. Zakres ryzyka to około 1 800–7 000 zł.
- Serwis i uszczelnienia 4MATIC — sam napęd jest zaletą, lecz tylko gdy ktoś dbał o oleje i nie ignorował wycieków. Typowe koszty napraw i serwisu: 1 200–6 800 zł.
- Elektronika komfortu — kamery, parktronic, multimedia, czujniki i moduły potrafią wygenerować od 400 do 3 600 zł za pozornie drobne usterki.
- Układ chłodzenia i osprzęt silnika — dotyczy zarówno diesli, jak i benzyn. W zależności od skali problemu trzeba liczyć 900–4 500 zł.
- Hamulce i elementy zawieszenia — to ciężki SUV, więc tarcze, klocki, tuleje i łączniki nie będą tanie. Sam przód hamulców to często 1 200–3 800 zł, a w AMG znacznie więcej.
Nie demonizowałbym każdego z tych tematów. Ważniejsze jest coś innego: czy kupujesz auto, w którym ryzyka są już znane i opanowane, czy takie, które dopiero zacznie je ujawniać na twoim budżecie. Przy GLC przewaga porządnego przeglądu przedzakupowego jest naprawdę duża — szczególnie jeśli chodzi o skrzynię, emisje spalin, napęd AWD i elektronikę. Jeśli chcesz wiedzieć, ile dziś kosztuje sensowna inspekcja używanego auta, zerknij też na nasz poradnik o kosztach przeglądu przedzakupowego.
Koszty serwisu i utrzymania — ile trzeba realnie przygotować?
Tu wychodzi największa różnica między „chcę premium SUV-a” a „stać mnie na premium SUV-a po zakupie”. GLC nie ma absurdalnego spalania w typowych dieslach, ale bardzo łatwo nadrabia to ceną części, robocizny i zaniedbanych pakietów startowych. Jeśli auto nie ma świeżo zrobionej skrzyni, filtrów, płynów, hamulców czy serwisu napędu 4MATIC, pierwsze miesiące po zakupie potrafią być kosztowne.
| Pozycja serwisowa | Niezależny warsztat | ASO / poziom premium | Mój komentarz |
|---|---|---|---|
| Olej silnikowy + filtr | 650–780 zł | 1 100–1 300 zł | Nie przeciągałbym interwału. W praktyce co 12–15 tys. km ma więcej sensu niż marketingowe maksimum. |
| Serwis 9G-Tronic | 1 500–1 900 zł | 3 200–3 500 zł | Jedna z najważniejszych pozycji przy zakupie używanego GLC. |
| Serwis 4MATIC / dyferencjałów | 900–1 100 zł | 2 200 zł+ | Jeśli brak potwierdzenia wymian, trzeba założyć tę pozycję w budżecie startowym. |
| Diagnostyka AdBlue / SCR / DPF | 350–950 zł | 900–2 300 zł | Nie ignoruj nawet pojedynczych błędów emisji. |
| Klocki i tarcze przód | 1 150–1 950 zł | 1 950–3 450 zł | W ciężkim SUV-ie premium to nie jest drobna eksploatacja. |
| Filtry, płyny, podstawowy start po zakupie | 1 200–2 000 zł | 2 000–3 500 zł | Nawet w „zadbanym” aucie zwykle warto zrobić własny punkt odniesienia. |
Jeśli kupujesz diesla z automatem i 4x4, sensowny budżet bezpieczeństwa na pierwszy rok widziałbym raczej na poziomie 6–12 tys. zł niż „2 tysiące i będzie po temacie”. Da się wydać mniej, ale nie zakładałbym takiego scenariusza w ciemno. Właśnie dlatego pozornie droższy egzemplarz z lepszą historią serwisową bardzo często jest finalnie tańszy.
Na co zwrócić uwagę przed zakupem Mercedesa GLC X253? Checklista
To jest sekcja, której nie warto pomijać. W GLC drogie problemy rzadko zaczynają się od jednej wielkiej awarii. Zwykle przychodzą po cichu: mały błąd, odłożony serwis, drobne szarpnięcie skrzyni, jeden czujnik, wyciek „do obserwacji”. Dlatego przed zakupem sprawdziłbym co najmniej te punkty:
- Pełna historia olejowa silnika i skrzyni — bez tego nie traktowałbym auta jako pewnego.
- Jazda próbna na zimno i na ciepło — chodzi o skrzynię, kulturę pracy diesla, dymienie i reakcję napędu.
- Diagnostyka komputerowa wszystkich sterowników — nie tylko silnik, ale też multimedia, radar, kamera, parktronic, moduły komfortu.
- Praca 9G-Tronic — szarpnięcia, opóźniona reakcja, przeciąganie biegów albo niepokojące redukcje to sygnał ostrzegawczy.
- Stan układu AdBlue, SCR i DPF — szczególnie w dieslach po liftingu.
- Potwierdzenie serwisu 4MATIC — oleje w dyferencjałach i skrzyni rozdzielczej nie powinny być „nietykalne”.
- Hamulce, opony i geometria — ciężki SUV na dużych felgach potrafi szybko zjadać te elementy.
- Objawy w elektronice komfortu — kamery, czujniki parkowania, ekran, łączność telefonu, pamięć foteli, klapa bagażnika.
- Podwozie i szczelność układu chłodzenia — szukaj wycieków, śladów napraw oraz korozji osprzętu.
- Wnętrze kontra przebieg — zużycie kierownicy, fotela, przełączników i przycisków musi pasować do deklaracji sprzedającego.
- W PHEV: kondycja baterii i działanie ładowania AC — bez tego 350de nie ma większego sensu.
- Raport blacharsko-lakierniczy — premium SUV po przygodach blacharskich może dalej wyglądać świetnie na zdjęciach.
Jeśli miałbym wskazać trzy punkty absolutnie krytyczne, byłyby to: diagnostyka komputerowa, historia skrzyni 9G-Tronic i ocena układu emisji spalin. Bez nich kupno GLC jest po prostu za bardzo loterią.
Czy GLC X253 jest praktyczny na co dzień?
Tak — i właśnie dlatego wciąż jest tak popularny. Carbuyer podaje 550 litrów bagażnika i podkreśla, że auto dobrze wypada pod względem przestrzeni, jakości wykończenia i wygody. Carwow również chwali kabinę i poczucie jakości, zaznaczając jednocześnie, że lista opcji była długa i droga. To w praktyce oznacza, że nawet starszy GLC może nadal sprawiać wrażenie auta nowoczesnego, ale też warto sprawdzić, czy całe to wyposażenie po latach działa tak, jak powinno.
Dla rodziny ważne jest też to, że GLC nie próbuje być przesadnie sportowy. Jeśli szukasz wyraźnie bardziej zwinnego SUV-a, BMW X3 zwykle wyda ci się lepszym kierowczo samochodem. Jeśli jednak zależy ci na spokoju jazdy, wygodnym wybieraniu nierówności i „mercedesowym” charakterze, GLC ma bardzo dużo sensu.
Bezpieczeństwo i ogólna reputacja modelu
To jedna z mocniejszych stron GLC. Według Euro NCAP model zdobył pięć gwiazdek i bardzo dobre wyniki ochrony dorosłych oraz dzieci, a The Car Expert przypomina wyniki na poziomie 95% dla dorosłych i 89% dla dzieci. To nie znaczy, że każdy egzemplarz jest automatycznie „bezpieczny”, bo przy aucie używanym ogromne znaczenie ma historia napraw i stan systemów wsparcia kierowcy. Ale jako konstrukcja bazowa GLC nie odstaje od oczekiwań klasy premium.
Warto też sprawdzić akcje serwisowe i kampanie naprawcze. Serwis Car-Recalls.eu zbiera zgłaszane problemy i przypomina prostą rzecz: część usterek w używanym aucie nie wynika z „wadliwości modelu”, tylko z tego, że poprzedni właściciel zignorował wezwanie serwisowe lub nie dopilnował darmowej poprawki.
Jak GLC wypada na tle alternatyw?
Jeśli rozważasz GLC, najczęściej patrzysz też na BMW X3 G01, Audi Q5 albo Volvo XC60. BMW zwykle wygrywa prowadzeniem i poczuciem lekkości, Audi wypada bardzo równo jako całość, a Volvo kusi bezpieczeństwem i skandynawskim wnętrzem. GLC broni się natomiast komfortem jazdy, wyciszeniem i wrażeniem „dużego Mercedesa w mniejszym formacie”. To nadal bardzo mocny argument, jeśli auto ma robić za spokojnego woła roboczego klasy premium.
Jeżeli jednak najważniejsza jest dla ciebie przewidywalność kosztów, to nie patrzyłbym na GLC jako oczywistego zwycięzcę segmentu. Premium SUV Mercedesa ma sens głównie wtedy, gdy naprawdę chcesz jego charakteru. Jeśli bardziej zależy ci na „najmniej ryzykownym środku transportu”, część rywali lub nawet tańsze SUV-y z niższej półki mogą być po prostu rozsądniejsze.
Czy warto kupić Mercedesa GLC X253 (2015–2022)?
Tak, ale wybiórczo. GLC X253 nie jest autem, które kupowałbym w ciemno tylko dlatego, że dobrze wygląda i ma znaczek Mercedesa. To samochód, który potrafi świetnie odwdzięczyć się komfortem, spokojem jazdy i bardzo dojrzałym charakterem, ale tylko wtedy, gdy trafisz na właściwą wersję i nie oszczędzisz na sprawdzeniu egzemplarza.
Gdybym kupował dziś takie auto za własne pieniądze, celowałbym przede wszystkim w 220d po liftingu z dobrą historią serwisową albo w uczciwego wcześniejszego 220d 170 KM przy trochę mniejszym budżecie. Benzynowy GLC 200 też ma sens, jeśli jeździsz mniej i nie chcesz ryzyk nowoczesnego diesla. Najmniej chętnie wchodziłbym natomiast w skomplikowane wersje tylko dlatego, że „wydają się okazją”.
Mercedes GLC X253 to dobry używany premium SUV dla kierowcy, który chce wygody i marki premium bardziej niż sportu, ale rozumie, że 9G-Tronic, 4MATIC i diesel po latach wymagają pieniędzy. Jeśli kupisz wersję dopasowaną do swojego stylu jazdy i dobrze sprawdzony egzemplarz, zakup może mieć dużo sensu. Jeśli pójdziesz tylko za ceną i wyposażeniem, ryzyko rośnie bardzo szybko.
Źródła
- Carbuyer — Mercedes GLC SUV review (2015–2022)
- What Car? — Used Mercedes GLC Review (2015–2023)
- Carwow — Mercedes-Benz GLC SUV review (2015–2018)
- RAC Drive — Mercedes-Benz GLC (2019–2022) used car review
- Honest John — Mercedes-Benz GLC (2015–2021) review
- The Car Expert — Mercedes-Benz GLC (2015 to 2022)
- Car-Recalls.eu — Common problems with the Mercedes-Benz GLC
- Euro NCAP — Mercedes-Benz GLC 2015 safety rating
- Otomoto — aktualne ogłoszenia Mercedes-Benz GLC
FAQ
Czy Mercedes GLC X253 jest awaryjny?
Nie jest autem dramatycznie awaryjnym, ale nie jest też modelem bezobsługowym. Najwięcej uwagi wymagają diesle z DPF-em i AdBlue, serwis 9G-Tronic, napęd 4MATIC oraz elektronika komfortu. Kluczowe jest nie tyle „czy model się psuje”, ile czy kupujesz egzemplarz z dobrą historią serwisową.
Jaki silnik w Mercedesie GLC X253 wybrać?
Dla większości kupujących najlepszym kompromisem będzie 220d — szczególnie wersja 194 KM po liftingu. Przy mniejszych przebiegach i większym udziale miasta sens może mieć benzynowy GLC 200. PHEV 350de warto rozważać tylko wtedy, gdy masz możliwość regularnego ładowania i akceptujesz większą złożoność techniczną.
Czy warto kupić GLC z dieslem do miasta?
Zwykle nie. Jeśli auto ma robić krótkie odcinki, diesel z DPF-em, EGR-em i AdBlue będzie mniej logiczny niż benzyna. GLC 220d i 250d najlepiej czują się wtedy, gdy regularnie jeżdżą w trasie i mają warunki do prawidłowej pracy układu emisji spalin.
Ile trzeba przygotować na serwis po zakupie używanego GLC?
Rozsądny bufor bezpieczeństwa na pierwszy rok to raczej 6–12 tys. zł niż symboliczne 2 tys. zł. Bardzo dużo zależy od tego, czy auto ma świeżo zrobioną skrzynię, filtry, płyny, hamulce i serwis napędu 4MATIC. W premium SUV-ie zaniedbania poprzedniego właściciela szybko przechodzą na nowego.
Czy Mercedes GLC X253 jest lepszy od BMW X3 i Audi Q5?
To zależy od priorytetów. GLC zwykle wygrywa komfortem, wyciszeniem i spokojnym charakterem. BMW X3 daje więcej frajdy z prowadzenia, a Audi Q5 jest bardzo równe jako całość. Jeśli szukasz przede wszystkim wygodnego premium SUV-a do tras, GLC jest bardzo mocnym kandydatem.