Audi A7 50 TFSI e quattro 299 KM 7DCT 2018 (4K) opinie
Audi A7 50 TFSI e quattro w generacji C8 dobrze pokazuje, po co w ogóle powstały hybrydy plug-in w segmencie premium. W mieście auto potrafi ruszać bardzo płynnie, pracuje cicho i daje kierowcy wrażenie jazdy klasę wyżej niż klasyczna benzyna. Do tego nadal oferuje wygląd i jakość wykonania, z których A7 słynie od lat. To samochód efektowny, bardzo dopracowany i zwyczajnie przyjemny w codziennym użytkowaniu, jeśli ktoś ma możliwość regularnego ładowania.
Na trasie układ o mocy systemowej 299 KM zapewnia więcej niż wystarczającą dynamikę. Elastyczność jest dobra, reakcje na gaz płynne, a napęd quattro poprawia pewność prowadzenia przy gorszej pogodzie. Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że wersja plug-in jest ciężka. Czuć to przy hamowaniu i szybkiej zmianie obciążenia, a także później w kosztach serwisu zawieszenia oraz hamulców. To nie jest lekki liftback, tylko duże premium z dodatkowym pakietem bateryjnym.
Najważniejsze przy zakupie używanego egzemplarza są trzy rzeczy: diagnostyka baterii i ładowania, kultura pracy skrzyni S tronic oraz pełna historia obsługi silnika 2.0 TFSI. Sam brak błędów na desce to za mało. Trzeba sprawdzić, czy auto poprawnie przyjmuje ładowanie AC, czy nie ma komunikatów o ograniczeniu mocy napędu i czy nie występują objawy przegrzewania osprzętu. Dobrze też wiedzieć, jak samochód był użytkowany, bo długie postoje bez ładowania nie służą wersji PHEV.
Jako auto używane A7 50 TFSI e quattro ma sens dla świadomego kierowcy, który chce korzystać z zalet napędu plug-in, a nie tylko kupić bogato wyposażone Audi po atrakcyjnej cenie. Jeżeli będziesz ładować auto i pilnować obsługi, odwdzięczy się komfortem, osiągami i prestiżem. Jeśli nie, zostaniesz z ciężkim, skomplikowanym liftbackiem premium, którego serwis może okazać się wyraźnie droższy od bardziej klasycznych odmian.
- bardzo wysoka kultura jazdy przy naładowanej baterii
- mocny układ 299 KM i pewna trakcja quattro
- świetne wyciszenie oraz jakość kabiny
- możliwość taniej jazdy miejskiej przy regularnym ładowaniu
- większa złożoność i droższa diagnostyka niż w zwykłej benzynie
- realne spalanie mocno rośnie po rozładowaniu baterii
- mniejszy bagażnik przez akumulator trakcyjny
- drogi serwis skrzyni, hamulców i elementów PHEV
Audi A7 50 TFSI e quattro jest jedną z tych wersji, które na papierze wyglądają idealnie dla kierowcy premium: moc 299 KM, napęd quattro, automat i możliwość jazdy w trybie elektrycznym po mieście. W praktyce ten układ rzeczywiście robi świetne pierwsze wrażenie. Auto rusza płynnie, jest bardzo dobrze wyciszone i przy naładowanej baterii potrafi przemieszczać się po mieście z kulturą typową dla samochodów elektrycznych. Jednocześnie na trasie nie brakuje mu elastyczności ani stabilności przy wyższych prędkościach. To jednak nie jest wersja dla każdego kupującego używane Audi. Plug-in hybrid oznacza większą masę, bardziej skomplikowany układ chłodzenia, dodatkową elektronikę i kosztowniejszą diagnostykę. Jeżeli poprzedni właściciel traktował auto wyłącznie jak zwykłą benzynę i nie dbał o regularne ładowanie oraz serwis, przewaga tej odmiany szybko maleje. Kluczowe stają się stan baterii trakcyjnej, brak błędów ładowania, poprawna praca skrzyni S tronic oraz ogólna historia obsługi w warsztacie znającym hybrydy VAG. Atutem tej wersji jest to, że potrafi być oszczędna przy krótkich dojazdach, o ile auto rzeczywiście jeździ na prądzie. Gdy bateria jest pusta, A7 staje się po prostu ciężkim liftbackiem z benzynowym 2.0 TFSI, więc realne spalanie rośnie mocniej niż w klasycznym 45 TFSI. Trzeba też pamiętać o mniejszym bagażniku i droższych elementach osprzętu związanych z napędem hybrydowym. Jeżeli kupujesz egzemplarz z pewnego źródła, z pełną historią i po dokładnej kontroli układu PHEV, A7 50 TFSI e quattro może być bardzo satysfakcjonującym autem na co dzień. Jeśli jednak zależy ci głównie na niskim ryzyku i prostszej eksploatacji po gwarancji, zwykłe wersje benzynowe lub diesle bywają bezpieczniejszym wyborem. Tutaj nagroda za komfort i nowoczesność jest duża, ale cena błędnej decyzji zakupowej też potrafi być wysoka.
Audi A7 50 TFSI e quattro 299 KM 7DCT 2018 (4K) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo i ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- bardzo dobra dynamika jak na duży liftback
- możliwość jazdy lokalnie bez użycia benzyny
- wysoki komfort akustyczny
- świetna jakość materiałów i montażu
- mocny wizerunek premium i dobra trakcja quattro
- skomplikowany układ napędowy po gwarancji
- mniejszy bagażnik niż w zwykłych wersjach
- wysokie koszty serwisu elementów PHEV
- duża masa pogarsza koszty hamulców i zawieszenia
- bez ładowania traci dużą część sensu ekonomicznego