Toyota C-HR 1.2 Turbo 116 KM 6MT 2016 (AX10/AX50) opinie
Na tle konkurentów Toyota C-HR wyróżnia się przede wszystkim stylistyką. Nadwozie nadal wygląda świeżo, a wnętrze w bogatszych wersjach sprawia lepsze wrażenie niż w wielu popularnych crossoverach z podobnych roczników. To samochód, który łatwo kupuje się oczami i który wciąż nie zestarzał się wizualnie. W praktyce oznacza to także dobrą płynność odsprzedaży, bo auto nadal ma szerokie grono odbiorców na rynku wtórnym.
Silnik 1.2 Turbo nie daje sportowych emocji, ale do spokojnej jazdy jest wystarczający. Najlepiej czuje się w średnim zakresie obrotów, gdzie oferuje przyzwoitą elastyczność. Z manualną skrzynią biegów kierowca ma większą kontrolę nad dynamiką niż w odmianie CVT, a sama przekładnia uchodzi za mniej ryzykowną kosztowo. Warunek jest jeden: regularny serwis olejowy i unikanie długiego przeciągania interwałów.
Koszty codziennej eksploatacji są rozsądne. W mieście realne spalanie zwykle mieści się między 7 a 8 l/100 km, a w trasie przy spokojnej jeździe można zejść w okolice 6,5 l/100 km. Części eksploatacyjne nie są wyjątkowo drogie, choć serwis ASO Toyoty bywa zauważalnie droższy od dobrego niezależnego warsztatu. Dużym plusem jest także brak DPF i AdBlue, co upraszcza eksploatację benzynowej wersji.
Przed zakupem warto skupić się na stanie turbosprężarki, historii wymian oleju, pracy sprzęgła i ewentualnych błędach elektroniki. C-HR bywa też autem flotowym lub leasingowym, więc trzeba dokładnie obejrzeć wnętrze oraz lakier. Zadbany egzemplarz odwdzięczy się dobrym komfortem i relatywnie małą liczbą przykrych niespodzianek, ale zaniedbany może szybko wygenerować wydatki na drobne, lecz liczne naprawy.
- Efektowna stylistyka nadal robi wrażenie na rynku wtórnym
- Manualna skrzynia jest prostsza i mniej ryzykowna niż CVT
- Rozsądne realne spalanie w spokojnej eksploatacji
- Dobra wartość rezydualna i wysoka rozpoznawalność modelu
- Osiągi są tylko przeciętne przy pełnym obciążeniu
- Słaba widoczność do tyłu przez linię nadwozia
- Tylna kanapa i bagażnik nie należą do rekordowych
- Regularny serwis olejowy jest krytyczny dla trwałości turbo
Toyota C-HR z benzynowym silnikiem 1.2 Turbo i manualną skrzynią biegów jest propozycją dla osób, które stawiają bardziej na styl, pozycję za kierownicą i rozsądne codzienne koszty niż na sportowe osiągi. Jednostka 8NR-FTS rozwija 116 KM i 185 Nm, więc w ruchu miejskim oraz na drogach krajowych auto radzi sobie sprawnie, o ile kierowca korzysta z momentu obrotowego i redukuje biegi przed wyprzedzaniem. Samochód dobrze tłumi nierówności, prowadzi się pewnie i daje poczucie nowoczesności, którego brakuje wielu bardziej konserwatywnym rywalom. Trzeba jednak zaakceptować przeciętną widoczność do tyłu, skromniejszą przestrzeń na kanapie i to, że dynamiczna jazda szybko podnosi spalanie. Największą zaletą tej wersji jest brak kosztownego układu hybrydowego oraz prostszy napęd niż w odmianach CVT. Jeżeli egzemplarz ma udokumentowany serwis olejowy i nie był jeżdżony wyłącznie po mieście na krótkich odcinkach, C-HR 1.2 Turbo może być rozsądnym i całkiem trwałym wyborem na kilka lat.
Toyota C-HR 1.2 Turbo 116 KM 6MT 2016 (AX10/AX50) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo atrakcyjna stylistyka nadwozia
- Trwała manualna skrzynia biegów
- Dobre trzymanie wartości na rynku wtórnym
- Rozsądne koszty podstawowego serwisu
- Brak DPF i AdBlue w tej wersji benzynowej
- Przeciętna dynamika przy wyższych prędkościach
- Ograniczona widoczność do tyłu
- Tylna kanapa jest dość ciasna
- Spalanie rośnie przy szybkiej jeździe autostradowej
- Turbo wymaga pilnowania jakości i terminów wymian oleju